20. rocznica niepodległości Białorusi


Demonstracja z okazji Dnia Niepodległości w Mińsku, fot. belarusdigest.com
Dziś przypada 20. rocznica proklamowania przez Radę Najwyższą Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej niepodległości kraju. Doszło do tego po klęsce przewrotu państwowego w Moskwie, czyli po próbie przejęcia władzy przez "twardogłowych" liderów Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.
Według Walancina Hołubieua, historyka i byłego deputowanego do Rady Najwyższej, w tamtym czasie w białoruskim parlamencie komuniści stanowili większość, dlatego demokraci użyli fortelu, aby przekonać ich do poparcia deklaracji o niepodległości Białorusi. Na mównicę wszedł lider opozycji Zianon Paźniak i powiedział, że w Rosji do władzy doszli ludzie, którzy nie lubią komunistów - demokraci z Jelcynem na czele, który może zabrać Białorusi jej własność.

"Okazało się, że swojej własności nikt nie chce oddawać. Absolutna większość deputowanych już w pierwszym głosowaniu poparła propozycję nadania deklaracji o niepodległości rangi ustawy konstytucyjnej" - powiedział Polskiemu Radiu Hołubieu. Historyk zwrócił uwagę, że białoruscy demokraci mogli wtedy łatwo forsować wszelkie ustawy w parlamencie, gdyż przed budynkiem Rady Najwyższej Białorusi odbywały się potężne demonstracje popierające przemiany demokratyczne.

Do tej pory nie wiadomo, kto pierwszy uznał niepodległość Białorusi - Polska czy Turcja. "Jedni piszą, że Polska uznała jako pierwsza niepodległość, inni, że Turcja. O ile ja pamiętam, to Turcja chyba uznała niepodległość Białorusi o godzinę wcześniej - ale mogę się mylić" - twierdzi Aleh Trusau, były deputowany do ówczesnego parlamentu, czyli Rady Najwyższej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

W wywiadzie dla Polskiego Radia profesor A. Trusau podkreślił, że proklamowanie niepodległości Białorusi było wielkim wydarzeniem. "Wszyscy wtedy zrozumieli, że niepodległość jest tą wartością, dla której warto żyć. Bywają momenty, gdy naród jednoczy się w takim zrywie. Po proklamowaniu niepodległości poszedłem z białoruskim kosmonautą Uładzimirem Kawalonkiem do parlamentarnego bufetu i wypiliśmy lampkę koniaku za niepodległość. On był bardzo wzruszony. Powiedział, że nawet w kosmosie nie miał takich uczuć, jak w sali parlamentu" - powiedział Aleh Trusau.

Na podstawie: PAP

Komentarze

#1 20 lat wolnosci, bez

20 lat wolnosci, bez ateistycznej eurokomuny i tym podobnym bankrutom. Moje powinszowania.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.