75. rocznica pacyfikacji wsi Koniuchy


Obchody 75. rocznicy pacyfikacji wsi Koniuchy, fot. facebook.com/Harcerze Z Solecznik
29 stycznia 2019 r. przypada 75. rocznica pacyfikacji wsi Koniuchy, leżącej w odległości 10 km od Solecznik, na skraju Puszczy Rudnickiej. 29 stycznia 1944 r. partyzanci sowieccy zamordowali kilkudziesięciu mieszkańców wsi, nie oszczędzając nawet małych dzieci, spalili domy. W 75. rocznicę tej tragedii przy krzyżu upamiętniającym ofiary mordu w Koniuchach kwiaty złożyli przedstawiciele władz samorządowych rejonu solecznickiego oraz przebywający na Litwie z roboczą wizytą polscy parlamentarzyści. Wartę honorową pełnili soleczniccy harcerze.

Delegacja polskich parlamentarzystów przebywała w Wilnie z wizytą roboczą, której celem było przygotowanie Polsko-Litewskiego Posiedzenia Parlamentarnego. Na zakończenie wizyty udali się oni do Koniuch w rejonie solecznickim, by złożyć wieniec pod pomnikiem upamiętniającym pacyfikację tej polskiej wsi przez sowieckich partyzantów.

„Nie wyobrażam sobie, żeby w tak smutną rocznicę nie być w tym miejscu, gdzie ginęli moi rodacy i nie oddać im hołdu” – powiedziała posłanka na Sejm RP, wiceprzewodnicząca polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Sejmu Republiki Litewskiej Małgorzata Gosiewska.

„Dzisiaj oddajemy hołd pamięci naszym pomordowanym sąsiadom, rodakom, którzy zginęli tylko dlatego, że chcieli żyć wolno i godnie. Nie można o tym zapomnieć i zmienić prawdy, mimo że po świecie krążą książki uczestników ludobójstwa, przedstawiających siebie jako bohaterów. Szkoda, że śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, szkoda, że nie mamy opracowania na temat Koniuch, mimo że w sprawie pacyfikacji zachowały się liczne i obfite źródła. Ofiary nie proszą o zemstę, ofiary proszą o pamięć. Tą prawdę dziś zaświadczamy” – powiedział podczas ceremonii złożenia wieńców przed krzyżem pamięci w Koniuchach mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz.

Koniuchy były dużą wsią, liczącą około 60 zabudowań i ponad 300 mieszkańców. Miejscowość leżała na skraju Puszczy Rudnickiej, w której znajdowały się bazy partyzantów sowieckich. Partyzanci w czasie powtarzających się napadów na wieś rabowali jej mieszkańcom żywność, odzież, bydło. W Koniuchach utworzono więc oddział samoobrony, który skutecznie uniemożliwiał partyzantom dalszy rabunek. 

W nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r. grupa partyzantów sowieckich otoczyła wieś. Atak trwał około 2 godzin. Pochodniami podpalano słomiane dachy domów, do wybudzonych, uciekających mieszkańców strzelano na oślep. W wyniku ataku zginęło około 40 osób, kilkanaście zostało rannych. Część ofiar spłonęła w swych domach, część zginęła od strzału z broni palnej. Wśród ofiar byli mężczyźni, kobiety i małe dzieci. Spalono większość zabudowań, ocalało tylko kilka domów. 

Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, atak na Koniuchy przeprowadziła licząca 120–150 osób grupa partyzantów sowieckich pochodzących z różnych oddziałów stacjonujących w Puszczy Rudnickiej: „Śmierć Okupantowi”, „Śmierć faszyzmowi”, „Piorun”, „Margirio”, Oddział im. Adama Mickiewicza. Oddziały te były wielonarodowościowe. Należeli do nich m.in. partyzanci żydowscy, uciekinierzy z gett w Kownie i Wilnie. 

O tym, co się wydarzyło w Koniuchach, w okresie sowieckim milczano. Dopiero w 60. rocznicę pacyfikacji wsi, staraniem Solecznickiego Oddziału Związku Polaków na Litwie, dzięki Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ustawiony został krzyż, na którym umieszczono 38 nazwisk ofiar tragedii. Wspomnienia świadków tragedii, bliskich ofiar publikowaliśmy w Wilnotece.  

Fotorelację z obchodów 75. rocznicy pacyfikacji wsi Koniuchy można obejrzeć na profilu facebookowym Harcerze Z Solecznik

Na podstawie: PAP, salcininkai.lt, inf.wł.