Białoruś nie wypuszcza opozycjonistów


Andrej Sannikau, fot. belsat.eu
Byłemu kandydatowi na prezydenta Białorusi Andrejowi Sannikauowi uniemożliwiono wyjazd z Białorusi. Został wyprowadzony z pociągu relacji Mińsk-Wilno i poddany rewizji osobistej.
A. Sannikau jechał do Wilna w celach prywatnych, jednak podczas kontroli celnej został zatrzymany. Wyprowadzono go z pociągu na stacji Gudogaj i przeprowadzono rewizję osobistą.

"Przeszukali mnie, każąc się rozebrać. Trwało to ponad godzinę. Zachowywali się przyzwoicie, ale niczego nie wyjaśnili, tłumacząc się instrukcjami. W końcu powiedzieli, że nie mam zakazu wyjazdu z kraju, ale pociąg zdążył już odjechać" - powiedział A. Sannikau.  

W maju 2011 roku A. Sannikaua skazano na pięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w związku z opozycyjną demonstracją w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku. Sąd uznał go za winnego organizowania masowych zamieszek.

Białoruski opozycjonista został zwolniony z kolonii karnej w połowie kwietnia, po podpisaniu prośby o ułaskawienie do prezydenta kraju Aleksandra Łukaszenki. Po odzyskaniu wolności polityk odmówił komentowania swoich dalszych planów zawodowych, nie odpowiedział na pytanie, czy wróci do działalności politycznej.

Na podstawie: rp.pl