Gorbaczow wyraził poparcie dla protestów na Białorusi


Michaił Gorbaczow / Fot. pixabay
Pierwszy i ostatni prezydent ZSRR, twórca pieriestrojki Michaił Gorbaczow oświadczył w czwartek, że uważnie obserwuje sytuację na Białorusi i popiera uczestników odbywających się tam protestów. „Białorusini – zuchy” – ocenił Gorbaczow w rozmowie z portalem Podjom.






Michaił Gorbaczow
powiedział, że lubi Białorusinów i wie o nich wiele z czasów, gdy mieszkańcy ówczesnej republiki ZSRR przyjeżdżali do pracy do Kraju Stawropolskiego na południu Rosji, skąd pochodzi i gdzie rozpoczynał swoją karierę polityczną. Dodał następnie: „Białorusini  zuchy. Teraz już mają charakter. To bardzo dobrze”.

Zapewnił, że uważnie śledzi wydarzenia w sąsiednim kraju. Zdaniem Gorbaczowa sytuacja związana z protestami „nie minie tak po prostu”, bowiem zaczyna się „ogromna sprawa”. Protestujący będą się jeszcze musieli „natrudzić” i jest to sprawa „dla obecnej młodzieży”  ocenił.

Masowe protesty na Białorusi wybuchły po wyborach prezydenckich w sierpniu, po których Centralna Komisja Wyborcza uznała za zwycięzcę Alaksandra Łukaszenkę.

Gorbaczow wypowiadał się dzień po środowej, 23 września, niezapowiedzianej oficjalnie, inauguracji Łukaszenki na urząd prezydenta. UE, USA, Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, Szwecja i Dania poinformowały po niej, że nie uznają Łukaszenki za prawomocnego prezydenta.

Prezydent Gitanas Nausėda oznajmił w środę, że Litwa nie uznaje Alaksandra Łukaszenki za prawowitego przywódcę Białorusi, a ceremonia inauguracji w Mińsku nie zmienia tej sytuacji.

Wybory 9 sierpnia na Białorusi nie były wolne, uczciwe i demokratyczne”  powiedział Nausėda. Dodał, że ani tajne, ani pompatyczne ceremonie nie zaprzeczą temu bezspornemu faktowi i nie stworzą iluzji legitymizacji”.

Na podstawie: PAP, BNS