Jednej trzeciej mieszkańców Litwy żyje się gorzej

Prawie jedna trzecia mieszkańców Litwy twierdzi, że w 2017 r. żyło im się gorzej niż w roku poprzednim. Nieco ponad połowa mieszkańców stwierdziła, że ich sytuacja finansowa w ciągu roku nie uległa zmianie, poprawę natomiast odczuł zaledwie jeden z dziesięciu – wykazał sondaż przeprowadzony przez spółkę badania rynku RAIT na zamówienie agencji informacyjnej BNS.



W opinii ekonomistów wyniki sondażu wskazują, że średni wzrost miesięcznego wynagrodzenia w ubiegłym roku nie przeważył niezadowolenia mieszkańców ze wzrostu cen. Nadal rośnie przepaść społeczna, na pogorszenie się sytuacji finansowej najczęściej wskazują osoby w starszym wieku o niższych dochodach oraz bezrobotni.

53 proc. uczestników sondażu podało, że ich sytuacja finansowa w ciągu roku nie uległa zmianie, 32 proc. wskazało, że się pogorszyła, 11 proc. – że się poprawiła. Kolejne 4 proc. nie miało zdania na ten temat.

Najczęściej na pogorszenie się sytuacji finansowej wskazywały osoby w starszym wieku (55–64 lata), emeryci lub bezrobotni oraz osoby o najniższych dochodach (pobierający do 240 euro miesięcznie). Na poprawę sytuacji najczęściej wskazywały osoby w wieku 25–34 lat, z wyższym wykształceniem, kierownicy lub właściciele przedsiębiorstw oraz mieszkańcy o dochodach powyżej 450 euro miesięcznie.

Główny ekonomista Danske Bank na kraje bałtyckie Rokas Grajauskas twierdzi, że wyniki sondażu są całkiem logiczne, bowiem mimo wzrostu wynagrodzeń ceny również szybk rosły.

„Wynagrodzenia mieszkańców średnio rosły szybciej niż ceny, w niektórych jednak grupach społecznych, gdzie wzrost wynagrodzeń był bardzo nieznaczny lub wynagrodzenia nawet się zmniejszyły, wzrost cen odczuli wszyscy, w tym emeryci oraz mieszkańcy w regionach. Rzeczywiste dochody mieszkańców w ubiegłym roku rosły wolniej niż w 2016 roku. Stało się tak z powodu najszybszego od 2011 roku wzrostu cen” – twierdzi R. Grajauskas.

Doradca ministra opieki społecznej i pracy, ekonomista, doktor nauk społecznych Romas Lazutka twierdzi, że sondaż ten wskazuje na rosnącą nierówność społeczną.

„U osób, które zarabiają więcej, dochody rosną szybciej, a u osób, które zarabiają mniej lub nie pracują, dochody rosną powoli i owa nierówność się zwiększa. Należy podkreślić, że dochody raczej się nie zmniejszały, ogólna jednak ocena jest bardziej negatywna ze względu na wzrost cen. Nawet jeżeli dochody rosły, ludzie nie tyle się z tego cieszą, co oburzają się z powodu wzrostu cen” – twierdzi R. Lazutka.

Zdaniem ekonomistów w bieżącym roku nie należy spodziewać się znaczących zmian w oczekiwaniach mieszkańców. Jak twierdzą, zainicjowane przez rząd zmiany w wyraźny sposób nie napełnią portfeli mieszkańców, zaś wzrost cen nadal będzie kształtował ich nastroje.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 12–21 grudnia 2017 roku.

Na podstawie: BNS 

Komentarze

#1 Euro dla małych gospodarek w

Euro dla małych gospodarek w UE to dla obywateli tych krajów spadek dochodow , natomiast np. dla Niemiec - korzyść. I tak to duży ma jeszcze więcej , a mały skrobie pusty talerz

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania komentarzy i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.