Nastolatki czytają: "Zasupłana historia"


Okładka książki "zasupłana historia", fot. empik.com
Kaja to nastolatka jakich wiele. Od pewnego czasu jej nastawienie do życia bardzo się zmienia. Rzadko patrzy na siebie w lustrze, bo nigdy nie widzi tam tego, co chciałaby zobaczyć. Ukochany do niedawna dziadek budzi zniecierpliwienie. Babcia staje się śmieszną staruszką z garnkiem rosołu na gazie, choć jeszcze przed chwilą też była tą ukochaną. Mama nie ma już dostępu do jej myśli, a taty już po prostu nie wypada przytulać! Raz Kaja jest w euforii, a zaraz potem drażni ją każdy dźwięk. Przestaje lubić samą siebie. Naprawdę dobrze czuje się tylko na warsztatach rękodzielniczych, ale one są tylko raz w tygodniu. Pozostałe dni zasnute są waśniami Kai ze światem, dlatego ten świat na jej drodze stawia małą dziewczynkę…
Babcia małej Marysi zachorowała i trafiła do szpitala, w drodze do karetki spotkała Kaję i ubłagała ją, by zajęła się dziewczynką podczas jej nieobecności. I Kaja musi w jednej chwili zapomnieć o tym, że nie lubi świata, bo nie ma na to czasu, bo ktoś jej potrzebuje i tego kogoś świat nie lubi bardziej. Ten świat poskąpił Marysi modnych ubrań, pieniędzy na ukochane książki, obecności rodziców. Losy obu dziewczynek nieprzypadkowo się ze sobą splatają. Marysia musi pokazać Kai, co jest w życiu naprawdę ważne. A Kaja musi wziąć do ręki plastikową różdżkę z kartonu ze starymi zabawkami i zaczarować rzeczywistość tak, aby Marysia się nie bała… I by uwierzyła, że świat jest piękny…

To opowieść pełna prostoty, uniwersalnych prawd i ciepła. To opowieść, która niesie młodzieży to, co nieść powinna: dużo zrozumienia dla ich nastoletnich bolączek, sekret pierwszej miłości i prawdziwej przyjaźni. Książka pokazuje różne oblicza życia, radość z pomagania innym, akceptację swoich za dużych nosów i że niebanalne pasje też się na coś przydają. To dzięki Marysi Kaja odkrywa, że jej nos tak naprawdę nie jest za duży. A nawet jeśli jest, to zawsze istnieje coś poza jego czubkiem!

Bo ważne jest, aby małej dziewczynce, której ktoś pociął plecak, uszyć nowy z kawałków filcu. Ażeby małej dziewczynce, która niedługo ma urodziny, kupić jakiś prezent za ostatnie pieniądze. Aby małą dziewczynkę utulić do snu, mimo że się już nie lubi nikogo przytulać. Kaja odkrywa radość z samodzielnie zrobionego szalika i odwagę noszenia go, nawet jeśli ktoś się z niego śmieje. W końcu to jej ulubiony szalik! Poznaje siebie i dowiaduje się, co jest dla niej najważniejsze. Najważniejsze jest czytać o dalekich krajach i mieć marzenie, żeby je zwiedzić. Najważniejsze to dawać tacie całusa na dobranoc, mimo że ma się już te naście lat i z zasady się tego nie robi. I jeszcze to, aby odwiedzić dziadka…


Okładki książek z serii "Niebieskie migdały",  fot. empik.com
 
Agnieszka Tyszka mówi o trudach dorastania nienachlanie. Kreuje prawdziwe wyraziste postaci "z krwi i kości", a dzięki towarzyszącym im zdarzeniom tworzy coś w rodzaju "drogowskazu" dla młodzieży. Realizm opisywanego świata ubarwia odrobiną magii, bo kiedy Kaja opiekuje się Marysią, zamienia się w "Dobrą Wróżkę" i wymyśla dla niej uwspółcześnione wersje znanych baśni. Opowiada między innymi historię o Kapciuszku, Czerwonym Pazurku czy Śpiącym Królewiczu. To dzięki nim dziewczynka oswaja swoje lęki i łatwiej radzi sobie z przeciwnościami losu.

Książkę czyta się szybko. Stanowczo za szybko. Na szczęście kończy się ona niosącym nadzieję na kontynuację skrótem "CDN".

"Zasupłana historia"
Tekst: Agnieszka Tyszka
Wiek: 12+
Wydawnictwo: Egmont

Komentarze

#1 Bardzo dobrze , że nastolatki

Bardzo dobrze , że nastolatki czytają powinni czytać jak najwięcej .

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.