"A teraz po kole, raz, dwa, trzy..."


W trakcie warsztatów, fot. wilnoteka.lt
W miniony weekend w Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie odbyła się kolejna edycja warsztatów „Proste tańce integracyjne w pracy z grupą”. Zajęcia poprowadził instruktor z Zielonej Góry Zbigniew Żołądziejewski.
Zbigniew Żołądziejewski, o tańcach, których przyjeżdża uczyć do Wilna już od dziesięciu lat, mówi: „Tańce integracyjne mają za zadanie zintegrować ludzi, którzy pochodzą z różnych środowisk, grup społecznych. Z jednej strony zintegrować, a z drugiej na przykład mają ośmielić osoby nieśmiałe. Faktem jest, że gdy ludzie ze sobą zatańczą, potrzymają się przez chwilę za rękę, to szybciej nabierają śmiałości, odwagi, zaczynają szybciej ze sobą rozmawiać”.

O tym, że zajęcia cieszą się niezwykłą popularnością, świadczy chociażby fakt, że niezmiennie zbiera się bardzo liczna grupa - tym razem było ponad 40 uczestników. W większości były to przedszkolanki, nauczyciele klas początkowych, również nauczyciele choreografii i muzyki z Wilna i Wileńszczyzny. Po raz pierwszy na warsztaty przybyli goście z ościennej Łotwy - nauczycielki polskiej Szkoły Średniej im. Idy Kozakiewicz w Rydze.

Proste formy taneczne, jakimi są tańce integracyjne, są niezwykle przydatne w pracy z dziećmi. Nieskomplikowane kroki i dużo zabawy, wynikającej z ciągłej zmiany partnerów, powoduje, że te najmłodsze i te starsze bardzo chętnie tańczą Bingo czy Yankee doodle.

Tańce integracyjne mają zastosowanie nie tylko w procesie edukacji szkolnej. „Jeżeli chodzi o wesela, tudzież bale, no to faktycznie ludzie są wdzięczni, że mogą poprzez taką formę zabawy potańczyć. Gdy taki taniec się odbędzie, później stają w innych parach, no i mają okazję z kimś innym porozmawiać, być może kogoś poznać. To im się podoba. Kiedyś właśnie byłem na weselu bezalkoholowym i stałem się mimowolnym świadkiem rozmowy dwóch weselników. Jeden mówi: „Wiesz, to wesele bezalkoholowe, to nawet nie chciałem tu jechać, ale dzięki temu gościowi od tańców, to jest nawet fajnie”” - opowiada instruktor z Zielonej Góry.

„Dzisiaj jesteśmy w Unii Europejskiej, jest bardzo dużo spotkań międzynarodowych i właśnie młodzież na takich spotkaniach międzynarodowych bardzo szybko to łapie i fantastycznie się przy tym bawi” - dodaje Zbigniew Żołądziejewski.

Po zakończeniu szkolenia uczestnicy, zanim otrzymali materiały dydaktyczne i zaświadczenia, musieli podzielić się swoimi wrażeniami. Nie zabrakło pochwał prowadzącego i pozytywnej atmosfery tych tanecznych warsztatów. Większość uczestniczących pań deklarowała, że „już od jutra” będzie stosowała poznane tańce w pracy.

W odpowiedzi prowadzący obdarował uczestników komplementem: „W Polsce mam nieraz taką grupę kilkunastu osób i warsztaty trwają przewidzianą ilość czasu, bo grupa jest taka rozkojarzona, rozgadana. A tu było ponad 40 osób i pięknie się pracowało. Program zrealizowaliśmy o godzinę szybciej. Rewelacja!”.

Na podstawie: Inf.wł.