"Lelewel" coraz bardziej podzielony?


Spotkanie mera Wilna z Radą i dyrekcją Szkoły Inżynierii im. J. Lelewela, fot. vilnius.lt/ Saulius Žiūra
Typ: 
Artykul wideo
Mer Wilna Remigijus Šimašius i odpowiedzialny za oświatę wicemer Valdas Benkunskas spotkali się z dyrekcją i Radą Szkoły Inżynierii im. J. Lelewela. Jak informuje służba prasowa stołecznego samorządu, władze miasta obiecały, że już na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta zapadnie decyzja o przyznaniu szkole statusu tzw. długiego gimnazjum. Przedstawiciele szkoły zapewnili, że nie chcą powrotu na Antokol. Nie jest to jednak stanowisko całej społeczności szkolnej - część rodziców domaga się wywiązania się przez samorząd z orzeczenia sądu i zwrócenia szkole budynku na Antokolu.
Jak informuje stołeczny samorząd, podczas spotkania mer zaznaczył, że "20 lutego br. Litewski Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że w zasadzie decyzja o reorganizacji szkoły była właściwa, sąd wypowiedział się jedynie w kilku aspektach prawnych, których w tej sprawie nie należy traktować jako zasadnicze i tym bardziej nie są one podstawą do odwołania podjętej w lipcu ub. r. decyzji o przeniesieniu szkoły z ul. Antakalnio na ul. Minties".

Przedstawiciele Rady Szkoły zapytali mera o status tzw. długiego gimnazjum. Mer Wilna Remigijus Šimašius poinformował, że projekt o przyznaniu Szkole Inżynierii im. J. Lelewela statusu długiego gimnazjum jest wciągnięty do porządku obrad najbliższego posiedzenia Rady Miasta, które odbędzie się 5 kwietnia. Dodał też, że samorząd rozważa możliwość otwarcia na Antokolu klas początkowych z polskim i rosyjskim językami nauczania.

Do komunikatu prasowego załączony jest wystosowany przez Radę Szkoły list otwarty do władz Polski: prezydenta, premier, marszałków Sejmu i Senatu, ministra spraw zagranicznych, prezesa "Wspólnoty Polskiej" oraz ambasadora i konsula RP na Litwie, w którym przedstawiła ona swoje stanowisko w zaistniałej sytuacji.

Gwoli przypomnienia, 20 lutego 2017 r. Litewski Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że podejmując decyzję o reorganizacji szkoły, Rada Miasta Wilna w uchwale z 15 lipca 2015 r. nie wskazała konkretnego celu prowadzonej restrukturyzacji, nie dotrzymała wszystkich obowiązujących norm prawnych, nie dostosowała się do obowiązujących przepisów, w uchwale użyte zostały pojęcia abstrakcyjne i niepoparte faktami. W związku z powyższym sąd uznał, że decyzja sądu niższej instancji, czyli Wileńskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2015 r. zostaje anulowana, a decyzja Rady Miasta z 15 lipca 2015 r. jest nieważna. Od orzeczenia sądu nie można się odwołać.

Część społeczności szkolnej - rodzice uczniów, którzy zaskarżyli uchwałę stołecznego samorządu w sądzie - domaga się wykonania orzeczenia sądu, czyli przywrócenia status quo, a więc powrotu szkoły na Antokol.

Rada Szkoły jest za pozostaniem w budynku na Żyrmunach. "Nie możemy pozwolić, by osobiste ambicje, próby politycznej rehabilitacji poszczególnych postaci doprowadziły do zniknięcia szkoły z mapy miasta na zawsze. Szkoda, że robienie porządków na tej edukacyjnej mapie dotknęło nas tak boleśnie, ale NIE ZLIKWIDOWANO I NIE ZAMKNIĘTO NAS, jak głoszą wszem i wobec "obrońcy szkoły". Byliśmy zawsze i jesteśmy gotowi do naszej bezpośredniej pracy na polu edukacji młodzieży i będziemy dążyć do tego, aby należycie kształtować nowe pokolenie, które zostawi wartościowe ślady w historii miasta i kraju. A nasza nowa siedziba jak najbardziej ku temu sprzyja. Mamy odremontowaną i należycie wyposażoną szkołę, w której pracują ci sami nauczyciele, czyli mamy chyba wszystko (brakuje nam jedynie auli i sali choreograficznej), co dobra szkoła powinna mieć, z wyjątkiem spokoju i stabilności, brak którego zakłóca naszą pracę" - głosi oświadczenie.

Różnice zdań wśród rodziców i nauczycieli szkoły pojawiły się jeszcze przed wymuszonymi przenosinami z Antokola na Żyrmuny. Wygląda jednak na to, że nawet po zwycięstwie w sądzie spór o "Lelewela" (z władzami samorządu w tle) zamiast dobiegać końca, tylko nabiera nowych barw...

Na podstawie: vilnius.lt, inf.wł.

Zdjęcia i montaż: Jan Wierbiel, Paweł Dąbrowski