S. Michaela Rak: I znowu, nie mając nic, powiedziałam "tak"...


Hospicjum bł. Michała Sopoćki w Wilnie, fot. wilnoteka
Na Litwie w ciągu roku z powodu chorób nieuleczalnych umiera 30 dzieci. Obok działającego w Wilnie Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki ma powstać dział dziecięcy, placówka, w której chore dzieci i ich rodziny będą miały zapewnioną fachową opiekę i pomoc. Wsparcia dla tej inicjatywy założycielka hospicjum s. Michaela Rak szuka wszędzie, gdzie się da. Pracownicy i wolontariusze kwestowali między innymi na dożynkach w Pikieliszkach i na Targach Mam w Gariūnai.


Założycielka Hospicjum bł. Michała Sopoćki s. Michaela Rak uważa, że takie święto, jak dożynki jest dobrą okazją dla tego rodzaju inicjatyw. "Myślę, że jest to mocno związane z tym, co nazywamy życiem: w życiu też albo przynosimy plony, albo jest ich brak - zależy jakiego wyboru dokonamy. Dzisiaj przeżywamy te wydarzenie, kiedy na każdym stoisku, w każdej gminie ktoś się dzieli. Tak samo jest w życiu - wtedy są piękne plony, kiedy potrafimy podzielić się tym, co mamy. Dzisiaj właśnie pracownicy hospicjum i nasi wolontariusze chodzą i proszą: podzielcie się plonem swojego życia" - powiedziała Wilnotece s. Michaela Rak.

Pieniądze z kwesty zostaną przeznaczone na budowę działu dziecięcego, który ma powstać tuż obok Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki, w miejscu, gdzie obecnie są pozostałości garaży. Będzie to stacjonarny dział hospicjum dla dzieci, a jednocześnie baza dla hospicjum domowego. Budowa miałaby ruszyć wiosną przyszłego roku.

Podobnie jak w przypadku pierwszego na Litwie hospicjum, s. Michaela i jej współpracownicy zaczynają od zera. "Na Litwie w ciągu roku na choroby nieuleczalne umiera 30 dzieci, w samym Wilnie i na Wileńszczyźnie - ponad 15. Cierpią dzieci, cierpią ich rodziny. Prośba ze strony środowisk opiekujących się umierającymi dziećmi otworzyła nas. I znowu, nie mając nic, powiedziałam: tak. Szaleństwo, ale tego szaleństwa doświadczyliśmy już, tworząc pierwsze na Litwie hospicjum. Ja wierzę w Boga i wierzę w dobroć ludzi" - s. Michaela Rak wierzy, że dzięki ludziom dobrej woli uda się zrealizować tę inicjatywę. 

Pieniądze na budowę hospicjum dziecięcego były zbierane również podczas jesiennej edycji Targów Mam ("Mamų Mugė") w Centrum Biznesowym "Gariūnai" 22-25 września. Na takich targach - a była to już ich 10. edycja - są sprzedawane rzeczy używane, ale w dobrym stanie i w bardzo atrakcyjnej cenie. Jest to dla jednych rodziców okazja pozbycia się rzeczy, z których ich dziecko wyrosło, dla innych - nabycia ubrania, obuwia, zabawek, książeczek, wyprawek dla niemowląt, ubrań dla kobiet w ciąży znacznie taniej niż w sklepach. Część dochodu ze sprzedaży zostanie przeznaczona na budowę hospicjum dla dzieci.


Na podstawie: Inf.wł.
Zdjęcia: Wadim Palijus
Współpraca: Edyta Maksymowicz