Syn Bialackiego skazany na grzywnę


Ulotka akcji protestacyjnej, fot. kresy24.pl
Na grzywnę 350 tysięcy rubli sąd w Mińsku skazał syna białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego, Adama. Został on zatrzymany podczas poniedziałkowego protestu kierowców przeciw podwyżce cen benzyny i oskarżony o drobne chuligaństwo. Sąd uznał, że Adam Bialacki wyrażał się niecenzuralnie i stawiał opór podczas zatrzymania przez funkcjonariuszy milicji drogowej.
W poniedziałkowy wieczór w stolicy Białorusi miała odbyć się kolejna akcja protestacyjna pod hasłem "Stop-benzyna". Kierowcy aut mieli przejechać przez centrum miasta z prędkością 20-30 km/h, by w ten sposób zwrócić uwagę "szerokich kręgów społeczeństwa oraz struktur państwowych na problem katastrofalnego wzrostu cen na paliwo".

Milicja drogowa zablokowała jednak główne ulice i, jak skomentowały opozycyjne portale internetowe, zorganizowanego protestu nie dało się zauważyć. Syn Bialackiego został złapany, gdy zatrzymał samochód na skrzyżowaniu w centrum Mińska. Zatrzymania i ukarania go dokonano w czasie, gdy ojciec, Aleś Bialacki, szef Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" przebywa w areszcie. Alesia Bialackiego oskarżono o przestępstwa podatkowe, za co grozi mu pozbawienie wolności do siedmiu lat.

Do aresztowania Alesia Bialackiego przyczyniły się dane o jego koncie bankowym przekazane władzom w Mińsku przez Ministerstwo Sprawiedliwości Litwy oraz polską prokuraturę. Pomoc w uwolnieniu Bialackiego oraz innych białoruskich opozycjonistów zapowiedzieli przedstawiciele Sejmu RP.

Na podstawie: PAP

Komentarze

#1 Bialacki mysli ze przez to w

Bialacki mysli ze przez to w przyszlosci dostanie posade w rzadzie bialoruskim. Zwykle karierowiczostwo za cene upadku wlasnej ojczyzny. Dobrze, ze zeurokomunizowana "opozycja" jest tak tam rozbita. To zlep osobnikow chcacych dostac sie do "koryta". Gardze takimi, fu.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.