Unia Europejska parafuje umowę z Ukrainą


Fot. wilnoteka.lt
"Nie będzie dużej ceremonii, wręcz przeciwnie, to wydarzenie niskiej rangi" - twierdzą unijni negocjatorzy, którzy dzisiaj w Brukseli parafują umowę stowarzyszeniową z Ukrainą. Przedstawiciele Komisji Europejskiej nie nagłaśniają tego wydarzenia, gdyż, ich zdaniem, jest to zaledwie techniczny etap potwierdzający koniec negocjacji. Jak sami twierdzą, decydującą kwestią w sprawie podpisania dokumentu będzie dalszy los byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko.
W opinii ekspertów Komisji Europejskiej parafowanie umowy stowarzyszeniowej oznacza potwierdzenie autentyczności wynegocjowanego tekstu. "Jest to tylko techniczny i proceduralny krok" - podkreśliła kilka dni temu Angela Filote, rzecznik komisarza UE ds. polityki sąsiedzkiej Sztefana Fuelego.

Aby umowa stowarzyszeniowa, negocjowana od marca 2007 roku, weszła w życie, potrzebne jest podpisanie dokumentu oraz jego ratyfikowanie przez parlament Ukrainy, Parlament Europejski i parlamenty 27 państw UE. Data podpisania dokumentu ciągle nie jest znana. Przyczyną jest pogorszenie się kwestii przestrzegania prawa na Ukrainie, w szczególności aresztowanie i uwięzienie byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko.

"Można mieć tylko nadzieję, że to parafowanie będzie pierwszym krokiem w nowej dynamice i impulsem do reform na Ukrainie. Byłabym zaskoczona, gdyby do podpisania umowy doszło przed wyborami parlamentarnymi w październiku" - podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami Amanda Paul, ekspert ds. Ukrainy z brukselskiego think-tanku European Policy Center.

Zdanie to podziela polski minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz. "Zależnie od tego, co się będzie działo w kampanii wyborczej na Ukrainie, jak przebiegnie proces wyborczy i tego, co się będzie działo w sprawie systemu sądowniczego, Unia Europejska dostosuje swoje stanowisko" - powiedział Dowgielewicz. W opinii polskiego ministra pozytywnym akcentem jest już to, że parafowanie umowy w ogóle się odbywa. "Polska też tego chciała. To zachęta dla władz i opozycji na Ukrainie, by traktowali perspektywę europejską jako realny cel" - dodał minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.

Umowa stowarzyszeniowa (Association Agreement) między Unią Europejską a Ukrainą jest pierwszym z nowej generacji układów o stowarzyszeniu negocjowanych przez UE z partnerami. Oferuje ona obu stronom bezprecedensowy poziom integracji. Integralną częścią umowy jest ustanowienie pełnej i pogłębionej strefy wolnego handlu między Ukrainą a UE. Przewiduje to nie tylko liberalizację taryf, ale też zakłada stopniowe otwieranie rynków na przepływ towarów, kapitału i przedsiębiorczości. Umowa stowarzyszeniowa obejmuje też współpracę w dziedzinie sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa.

Na podstawie: tvp.info

Komentarze

#1 Kalbojku masz racje.

Kalbojku masz racje. Wpychanie innych na sile do obozu ludowej unii nie oplaci sie.

#2 Ludowi komisarze wreszcie

Ludowi komisarze wreszcie dopieli swego. Na sile wciagneli UA do jakiejs wspolpracy. Ale Narod Ukrainski jest madry i bedzie obserwowal "te wspolprace" z dystansu: kto kogo bedzie wykorzystywal, bo wszystkie soki z takiej PR juz co sie dalo wyssano.
J. Tymoszenka ma byc elementem przetargowym, wszyscy sie smiejejmy...

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.