W PE o kremlowskiej dezinformacji

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata, przedmiotem której było oddziaływanie rosyjskiej propagandy na państwa UE oraz wywieranie wpływu na wybory w niektórych krajach poprzez dezinformację. We środę, 17 stycznia europosłowie prawie wszystkich grup politycznych przestrzegali przed wtrącaniem się Rosji w sprawy Unii Europejskiej i dezinformacją Kremla. Apelowali o zintensyfikowanie działań w Unii, które mają przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie.
Przypomnijmy, w ostatnich latach pod adresem Rosji padało wiele oskarżeń o wtrącanie się w cały szereg wydarzeń politycznych na świecie, w tym – referendum w Wielkiej Brytanii ws. wyjścia z Unii Europejskiej, wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, które wygrał republikanin Donald Trump oraz kryzys wokół dążeń niepodległościowych Katalonii.

Środowa debata w Parlamencie Europejskim była kolejną poświęconą tej kwestii.

Już w 2016 roku posłowie ostrzegali, że Kreml nasilił propagandę przeciwko UE po zajęciu Krymu i rozpoczęciu wojny hybrydowej w Donbasie. W przyjętej wtedy rezolucji znalazły się przykłady narzędzi i metod dezinformacji szeroko wykorzystywanych przez rosyjski rząd: think tanki, wielojęzyczne stacje telewizyjne (np. Russia Today), agencje informacyjne (np. Sputnik), a także trolling w internecie i mediach społecznościowych. Ich głównym celem jest, zdaniem europosłów, zakwestionowanie wartości demokratycznych i wprowadzenie rozłamu w Europie.

Unijny komisarz ds. bezpieczeństwa Julian King podczas debaty przekonywał, że Rosja prowadzi zsynchronizowaną kampanię dezinformacyjną w ten sposób, by te same fałszywe informacje ukazywały się w różnych językach na różnych kanałach informacyjnych. „Władze rosyjskie tak naprawdę nie ukrywają celów tej kampanii” – podkreślił. „Oficjalna doktryna wojskowa, główni generałowie, wszyscy oni mówią o fałszywych danych i fałszywych informacjach jako części działań wojskowych. Państwa członkowskie są na pierwszej linii tych działań”.

Przypomniał, że to właśnie dlatego w UE powstała specjalna grupa do walki z dezinformacją. „Chcemy wzmocnić media w państwach członkowskich i w krajach sąsiadujących i chcemy również poprawić nasze reakcje na działania dezinformacyjne” – powiedział.

UE ma od 2015 r. działającą w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych grupę zadaniową ds. wschodnich (East StratCom Task Force”, której zadaniem jest przeciwdziałanie rosyjskim kampaniom propagandowym skierowanym przeciwko Unii Europejskiej oraz popularyzowanie polityki Unii w państwach z nią sąsiadujących, takich jak Ukraina, Mołdowa i Gruzja.

East StratCom o napotkanych fałszywych informacjach donosi na swojej stronie internetowej oraz w sieciach społecznościowych, dezinformując je.

Spośród zdemaskowanych ostatnio komunikatów znalazły się informacje o tym, że Francja rzekomo zabroniła symboli bożonarodzeniowych, w Danii niechcianymi zwierzętami domowymi karmi się mięsożerne zwierzęta w ogrodach zoologicznych, w Szwecji natomiast rzekomo przyjęta została ustawa zobowiązująca obywateli do podpisywania zgody na stosunki seksualne.   

Głos podczas debaty zabrali również polscy europosłowie. Dariusz Rosati (PO, Europejska Partia Ludowa) podkreślił, że Rosja skutecznie rozwinęła strategię propagandy, której celem jest osłabienie UE np. poprzez wzmacnianie tendencji nacjonalistycznych i rozbijanie jedności Unii, wpływanie na sytuację w poszczególnych państwach członkowskich oraz państwach sąsiadujących z UE. Zaapelował też o stworzenie strategii walki z tego rodzaju propagandą.

„Propaganda rosyjska to wiele fortepianów” – mówił Kosma Złotowski (PiS, EKR), ale podczas debaty niemal wszyscy wskazywali na jeden: telewizję Russia Today. „Oni chcą wpłynąć na opinię publiczną w Unii Europejskiej czy na świecie, ale my też musimy wpływać na ich opinię publiczną. Europe Today – to powinna być nasza odpowiedź” – powiedział. Dodał, że są już takie inicjatywy i KE powinna je wesprzeć.

Debata miała charakter informacyjny, posłowie nie podjęli decyzji o wydaniu kolejnej rezolucji w tej sprawie.

Na podstawie: bns.lt, PAP, tvn24.pl