Wakacje, czyli czas na samorealizację


Młodzież z Wilna w Beskidach, fot. Teresa Michniewicz
Lato, wakacje, relaks! Właśnie tak większość młodzieży wyobraża sobie wymarzone wakacje. A przecież lato można spędzić całkiem w inny sposób.







Grupa uczniów z Gimnazjum im. Jana Pawła II i Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli oraz laureaci konkursu literackiego z gimnazjów wileńskich im. Adama Mickiewicza i im. Józefa Ignacego Kraszewskiego, jak również grupa młodzieży polskiej z Mińsku, kierując się słowami Czesława Miłosza "Dbałość o naukę jest miłość", wybrali się 2-11 lipca na warsztaty teatralno-literackie "Wakacyjne Spotkania Edukacyjno-Artystyczne" do Krakowa i Zawoi. Atrakcyjny i pożyteczny letni wypoczynek dla uczniów szkół polskich był zorganizowany przez Centrum Młodzieży im. dr. H. Jordana w Krakowie.

Program był bardzo obfity i interesujący, ponieważ mieliśmy możliwość doskonalić i rozwijać swoje umiejętności artystyczne i twórcze, jak również wiele zwiedzić, poznać, przeżyć i odnieść bardzo dużo korzyści dla ciała i duszy.


Ewelina Abłaczyńska z Gimnazjum im. Jana Pawła II będąc pod wielkim wrażeniem stwierdziła, iż "letni wyjazd z przyjaciółmi to zawsze wspaniała przygoda, zaś jeszcze lepiej jest wtedy, gdy wyjazd to nie tylko zabawa, ale także i nauka, korzystne doświadczenie oraz mnóstwo nowych wrażeń". Natomiast Marek Ingielewicz, uczeń Gimnazjum im. J.I. Kraszewskiego, cieszył się, że wziął udział w XV Międzynarodowym Konkursie Literackim, zwyciężył i w nagrodę otrzymał świetny pobyt w Krakowie i Zawoi.

Warsztaty teatralne, prowadzone przez Panią Irenę Janikowską, były naprawdę pełne informacji, ciekawych ćwiczeń i korzystnych uwag. Z tych zajęć skorzystał każdy, na przykład Monika Waszkowicz, uczennica Gimnazjum im. Jana Pawła II wyznała, że "nie potrafię wstrzymać śmiech, gdy on jest w nieodpowiednim momencie, jednak po kilkudniowych ćwiczeniach jestem pewna, iż nie będę miała z tym problemu". Z drugiej zaś strony, według Grety Cadkutė " zawsze byłam spokojną i małomówną osobą, ale zwykłe i nawet dziwne ćwiczenia pomogły mi w odnalezieniu tej odważniejszej Mnie". Ewa Borowska, uczennica Gimnazjum im. A. Mickiewicza, laureatka międzynarodowego konkursu literackiego, powiedziała: "skorzystałam z wszystkich porad i uwag, które były dosłownie "podane na talerzyku"". Każda grupa przedstawiła "prace domowe": etiudy grupowe, monologi, przygotowała Wieczorek Integracyjny, podczas którego zaprezentowała szkołę, opowiedziała o rodzimym mieście. Wszyscy wspólnie integrowaliśmy się, śpiewając, grając w gry sportowe, dyskutując, bawiąc się w różne zabawy i relaksując się.

Po warsztatach teatralnych i literackich mieliśmy możliwość przekonać się, iż "Korzenie nauki są gorzkie, jednak owoce są słodkie." Natychmiast po ciężkiej pracy czekała nas nagroda, czyli wyprawa w góry, a także wycieczki i rozrywki w Krakowie.

Wielkim wyzwaniem dla uczestników było pokonanie siebie i swoich trudności w górach podczas upału. Wspięliśmy się na najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich, czyli na Babią Górę zwaną również Diablakiem. Ponad osiem godzin wędrówki po wąskich i skalistych dróżkach wymęczyły nas, ale widoki, które mogliśmy podziwiać były po prostu niesamowite. Upał był okropny, ale daliśmy sobie radę. Po pobycie w Zawoi, gdzie odbywały warsztaty i wyprawa w góry, czekał na nas, pełen akcji i kształcenia estetycznego, duchowego, Kraków.


 
Kraków jest pięknym miastem nie tylko pod względem zachwycającej architektury i wielkiej ilości zabytków, ale także pod względem kulturowym, czyli przeróżnych koncertów, festiwali i imprez. Nasze dni w Krakowie były bardzo intensywne, przepełnione wrażeniami. Dni były spędzane ciągle zwiedzając "Miasto Królów Polskich", miasto, które stało się źródłem inspiracji dla wielu twórców literatury i sztuki, miasto magiczne i wesołe, cudowne i owite w legendy i opowieści.

Zwiedziliśmy Starówkę Krakowa, Podziemia Rynku, krakowski Kazimierz, Skałkę i Wawel. Obejrzeliśmy wystawy w Muzeum Narodowym i w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Zapoznaliśmy się z historią Kopalni Soli w Wieliczce.

Wieczorami uczestniczyliśmy w kulturowym życiu Krakowa, m.in. w Centrum Kongresowym ICE słuchaliśmy koncertu krakowskiego zespołu Kroke. Zadziwił nas występ wybitnego indyjskiego artysty Zakira Hussain‘a w duecie ze znakomitym flecistą Rakeshem Chaurasią.

W ramach Krakowskich Miniatur Teatralnych obejrzeliśmy spektakl muzyczny "Biała lokomotywa", który był przedstawiony na Scenie w PWST. Koncert- spektakl opisywał los jednego z najwybitniejszych polskich poetów Edwarda Stachury poprzez jego poezję, piosenki i wspomnienia. "Ta męska opowieść wzbogacona o bezcenną przyjaźń Edwarda Stachury i Jerzego Satanowskiego dała możliwość bliżej poznać postać poety. Znane słowa E. Stachury "Życie to nie teatr" nabrały dla mnie bardzo głębokiego sensu, spojrzałam na autora znanych wierszy z jak na człowieka nie tylko twórczego, ale głęboko myślącego i wrażliwego na egzystencję człowieka i życie prawdziwe." - dzieli się wrażeniami kierownik grupy z Gimnazjum im. Jana Pawła II Alina Masztaler.

Wielką radością był dla nas Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych, który akurat odbywał się w czasie naszego pobytu w Krakowskie. Tegoroczna edycja festiwalu poświęcona była postaci klauna - "boskiego pomazańca". W ciągu dwóch dni śledziliśmy widowiska plenerowe, przedstawienia baletowe, pantomimę, akrobacje, żonglerkę, przedstawienia uliczne, występy solowe i popisy klaunów. Oglądając podczas ceremonii otwarcia festiwalu spektakl "Pedaleando Hacia el Cielo", zrealizowany przez Teatr TOL (Belgia) nie mogliśmy oderwać wzroku od widoku i zachwytu. Spektakularne, podniebne widowisko rozgrywało się nie tylko na podeście, ale też wzniosło się ponad Wieżę Ratuszową. Oczarowały nas tańce aniołów w niebie, muzyka klasyczna, śpiew, obrazy filmowe i efekty specjalne.

Krakowski Teatr KTO przedstawił plenerowe widowisko "Ślepcy", inspirowane powieścią portugalskiego noblisty José Saramago "Miasto ślepców". To przedstawienie bez słów wstrząsnęło naszą wyobraźnię, zaszokowało koszmarem świadomości naszej podłej natury i pokazało, że "ślepota" ludzi, u których zanikło człowieczeństwo, może nas doprowadzić do upadku cywilizacji. Ogromne emocje wywołały łóżka szpitalne, obraz Matki Boskiej z opaską na oczach, zachowania ludzi najpierw tak radosnych, potem okropnie agresywnych i nie przewidzianych. Jest to pięknie zagrany wizualny dramat o instynktownej reakcji społeczeństwa na kryzys, który nie zabija, ale wszystko zmienia i ujawnia wiele wstrząsających prawd o nas samych.

Tyle korzyści, radości i relaksu zdobyliśmy za tak krótki, intensywny i pożyteczny czas. To jest najlepszy odpoczynek podczas wakacji letnich? Na pewno tak!

Jestem pewna, iż każdy, kto wybrał się na ten wyjazd jest z niego zadowolony i wykorzysta tę możliwość jak najpożyteczniej dla swej przyszłości.

"Lato - to czas odpoczynku. Ale zawsze powinna być alternatywa, aby młodzież miała wakacje pełne relaksu i jednocześnie dużo aktywnego działania, edukację i zabawę, aby każdy dzień ich młodego życia przynosił radość i pożytek. A cóż może być lepszego niż doskonalenie talentu, poznanie nowych ludzi, zwiedzanie i podróż? Cieszymy się wszyscy, że mieliśmy takie chwile naszych wakacji zawdzięczając świetnym warsztatom teatralno-literackim, zorganizowanym przez pracowników Centrum Młodzieży dr. H. Jordana w Krakowie" - reasumuje Alina Masztaler, kierownik ds.edukacji alternatywnej i pomocy Gimnajzum im. Jana Pawła II w Wilnie.

Jula Guniewicz,
uczennica Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie
Zdjęcia: Teresa Michniewicz, Ewelina Abłaczyńska, Monika Waszkowicz

Materiał nadesłany. Publikacja bez skrótów i redakcji