Warszawska pikieta w obronie Polaków na Litwie


Pikieta w Warszawie 11 marca, fot. J. Marczyński
11 marca w Warszawie, pod Ambasadą Republiki Litewskiej, odbyła się pierwsza w tym roku pikieta w obronie Polaków na Litwie zorganizowana przez Stowarzyszenie Memoriae Fidelis. Około 50. osób, mimo dotkliwie zimnego wiatru, przyszło pod ambasadę z transparentami, z których jeden miał około 5 metrów długości. Uczestnicy pikiety skandowali: "Zostawcie Polaków w spokoju", "Nie siejcie nienawiści", "Ręce precz od polskiej ziemi".
Organizatorzy pikiety świadomie wybrali na demonstrację dzień 11 marca. W Dniu Odzyskania Niepodległości Litwy chcieli zwrócić uwagę, że prawa obywateli Litwy - polskiej mniejszości narodowej - są skandalicznie łamane.

W oficjalnym komunikacie Stowarzyszenia Memoriae Fidelis napisano:

"Władze litewskie traktują sprawę antypolskiej ustawy edukacyjnej za wygraną, kontynuują teraz rabunek należnej Polakom ziemi oraz planują kolejne jeszcze bardziej niekorzystne dla nich zmiany okręgów wyborczych. Nic nie robią sobie z próśb i apeli polskiego rządu oraz środowisk polskich na Litwie. Zezwalają, aby tego dnia w Wilnie zorganizowali swój marsz litewscy szowiniści.

Władze litewskie wymyślają coraz to nowsze sposoby, aby pielęgnowanie polskości i wychowanie w tym duchu dzieci wiązało się z trudnościami w normalnym życiu. Dzieje się to w majestacie prawa. Nasi rodacy są obywatelami drugiej kategorii. Można bić za mówienie po polsku, można kraść cudzą własność, jeśli właścicielem jest Polak, można fałszywie oskarżać - byle oskarżonym był Polak. Wolno wyzywać za pochodzenie polskiego ucznia oraz jego rodziców w szkole, także nauczycielom. Nie można umieszczać napisów po polsku we własnym samochodzie, tak, by było to widoczne. Nie można instalować na własnym domu tabliczek w języku polskim, a zwłaszcza wieszać polskiej flagi we własnym obejściu. Nie można wymieniać oferty handlowej po polsku - we własnym sklepie, czy na stacji benzynowej, nawet przy granicy. Nie wolno używać języka polskiego w pracy, nawet jeśli mieszkańcy władający polskim stanowią w danej miejscowości większość. Wszystkie wymienione kwestie zakazane są pod rygorem kar. Wskazane, by sieć polskich szkół była jak najrzadsza, co zwiększy rozterki rodziców mających posyłać dzieci daleko do tak „szkodliwej” placówki, po skończeniu której - władze litewskie czynią starania - by nie było przyszłości".

Na podstawie: Inf.wł. 

 

Komentarze

#1 Panie kmicic, zabraniam panu

Panie kmicic, zabraniam panu wypisywania tych dlugich glupot na Wilnotece. Ale jak mowimy takim jak ty w Kaunas: tu nebijok!

#2 Panie kmicic, zabraniam panu

Panie kmicic, zabraniam panu wypisywania tych dlugich glupot na Wilnotece. Ale jak mowimy takim jak ty w Kaunas: tu nebijok!

#3 Panie kmicic, zabraniam panu

Panie kmicic, zabraniam panu wypisywania tych dlugich glupot na Wilnotece. Ale jak mowimy takim jak ty w Kaunas: tu nebijok!

#4 http://www.polskiekresy.pl/in

http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=210

Następna manifestacja przed ambasadą Litwy w Warszawie, przy al. Ujazdowskich 14, w sobotę 17 marca, o godz. 11.00. Zapraszamy.

#5 II Kampania w obronie

II Kampania w obronie Wilniuków rozpoczęta!
Pomimo lodowatego wiatru i niekorzystnych okoliczności 11 marca, pod ambasadę litewską, by protestować przeciw dyskryminacji Polaków na Litwie, przyszło ponad 50 osób.

To pocieszające, tym bardziej, że warunki zdawały się nie sprzyjać pod kilkoma względami. Pomimo ważnej daty protest został zorganizowany w krótkim czasie. Jednocześnie w Warszawie miały miejsce dwa atrakcyjne dla mediów zdarzenia; msza za dowódcę polskich sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika oraz XIII Manifa organizowana przez feministki. Jeśli ludzie zjawili się pomimo tego, jest to dowód rosnącego zainteresowania problemem jakie zło wyrządzają zarówno Polsce, jak i Litwie władze tego ostatniego kraju. Na proteście pojawili się dziennikarze, nie tylko polscy.

Przybyli także z kamerą przedstawiciele mediów litewskich. Jeden z nich wdał się w polemikę z posłem Arturem Górskim. Litwini mieli również możliwość wypowiadania się dla polskiej telewizji. Po przywitaniu odczytano Posłanie w Dniu Odrodzenia Niepodległości Litwy, które pod koniec spotkania wrzucono do skrzynki na korespondencję, ponieważ ochrona obecnie nie chce do protestujących wychodzić, by odebrać je osobiście.

Oprócz tradycyjnych haseł: Wilno – Warszawa, wspólna sprawa! czy Precz z litewskim szowinizmem skandowano: Zostawcie Polaków w spokoju!, Ręce precz od polskiej ziemi!, Nie siejcie nienawiści! lub Stop kradzieży polskiej ziemi!.

Atrakcją dla protestujących była wypowiedź 90-letniego weterana Armii Krajowej, Andrzeja Żupańskiego, ostatniego żyjącego żołnierza podziemia, który brał udział w akcji „Góral”, podczas której w 1943 roku odebrano Niemcom ok. milion złotych. Mama Andrzeja Żupańskiego pochodziła z Litwy Kowieńskiej, gdzie już przed wojną, ziemia jej rodziny została zrabowana przez litewskie władze. Weteran nie mógł się nadziwić nieprzejednanej postawie władz litewskich i natężeniu nienawiści wobec polskości panującej u naszego sąsiada.

Litewskim władzom wydaje się, że już postawiły na swoim, względem niszczącej polskie szkolnictwo uchwały edukacyjnej. Efektem tego jest zabranie się za dalsze rozkradanie ziemi jej polskim właścicielom na Wileńszczyźnie oraz przymiarki do jeszcze bardziej zmanipulowanego podziału okręgów wyborczych, tak, aby Polacy na Litwie nie mogli wybrać swoich reprezentantów do litewskiego parlamentu i samorządów.

POSŁANIE
w Dniu Odrodzenia Niepodległości Litwy

na ręce:

Szanownej Pani Lorety Zakarevičienė

Ambasador Republiki Litewskiej

Szanowna Pani Ambasador !

` 22 lata temu, 11 marca 1990 r., wybrana w demokratycznych wyborach Rada Najwyższa Republiki Litewskiej uchwaliła „Akt o przywróceniu Niepodległego Państwa Litewskiego”. W ten oto sposób na mapę Europy powracało państwo wymazane z niej przed 50. laty przez zmowę dwóch totalitaryzmów – niemieckiego i sowieckiego. Akt ten miał niebagatelne konsekwencje dla wszystkich obywateli Litwy, niezależnie od ich narodowości…

Prawie rok temu, 17 marca 2011 r., sejm litewski uchwalił ustawę reformującą oświatę, w tym oświatę mniejszości narodowych. 30 marca 2011 r. ustawę podpisała Pani Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė. Reforma ta, odbierana przez Polaków – najliczniejszą mniejszość narodową na Litwie a zarazem rdzenną ludność Wileńszczyzny – jako narzędzie lituanizacji polskiego szkolnictwa, wywołała zdecydowane i niemilknące po dziś dzień, protesty, w szczególności najbardziej zainteresowanych – rodziców i uczniów.

Tryb i przebieg uchwalania reformy, a w szczególności demonstracyjne ignorowanie opinii i postulatów ludności polskiej, dezawuowanie jej reprezentantów oraz poniżająca polskość i Polaków propaganda, stanowi zwieńczenie polityki władz niepodległej Litwy wobec mniejszości polskiej zamieszkującej od wieków Wilno i podwileńskie okolice.

W ciągu 21 lat, od ogłoszenia przez Radę Najwyższą Republiki Litewskiej „Aktu o przywróceniu Niepodległego Państwa Litewskiego” do uchwalenia przez sejm Republiki Litewskiej reformy oświaty, trwał proces pozbawiania Polaków ich praw. Praw, które Polacy posiadali jeszcze w czasach sowieckich lub które uzyskali w okresie gdy Litwa wybijała się na niepodległość. W szczególności:

- Niedotrzymano obietnicy Rady Najwyższej Republiki Litewskiej (Uchwała nr, I-1006 z 29.01.1991 r.) przygotowania statutu okręgu wileńskiego (zamieszkałego w większości przez Polaków), którego podstawę stanowić miały rejony Wileński i Solecznicki;

- Złamano obietnicę Rady Najwyższej Republiki Litewskiej (ze stycznia 1990 r.) zobowiązującą rząd litewski do przygotowania koncepcji szkolnictwa wyższego dla mniejszości narodowych;

- Wykorzystując administracyjne zarządzanie (przez komisarzy rządowych) zdepolonizowano szkolnictwo polskie pozbawiając szkoły i klasy ich polskiego wystroju (flagi, napisy) oraz ograniczając stosowanie w nich języka polskiego w sytuacjach oficjalnych;

- Wytyczono krzywdzące Polaków granice okręgów wyborczych, twórczo stosując tzw. „gerrymandering” (niekorzystna modyfikacja granic okręgów);

- Pozbawiono organizacje społeczne prawa wystawiania kandydatów do Sejmu RL;

- Wprowadzono próg wyborczy dla organizacji mniejszości narodowych;

- Ograniczono istotne dla mniejszości uprawnienia samorządu, przenosząc je w gestię organów władzy państwowej, w takich dziedzinach jak szkolnictwo czy zwrot ziemi;

- Uchwalono ustawę o języku litewskim, która faktycznie unieważniła gwarancje językowe zawarte w ustawie o mniejszościach narodowych;

- Prowadzona jest polityka represji (kary grzywny) za stosowanie dwujęzycznych napisów (polski obok litewskiego) w nazwach miejscowości, ulic, marszrut autobusowych, a nawet szyldów sklepowych;

Andrzej Żupański jest ostatnim żyjącym żołnierzem, który brał udział w akcji "Góral"
w 1943 roku. Mama Andrzeja Żupańskiego pochodziła z Litwy Kowieńskiej.
Fot. Katarzyna Sławianowska.

- Wprowadzono zakaz (kary grzywny) używania języka innego niż państwowy w urzędach, oraz podobny zakaz dla pracowników państwowych spółek (nawet w kontaktach między nimi);

II Kampania w obronie Wilniuków rozpoczęta!
Pomimo lodowatego wiatru i niekorzystnych okoliczności 11 marca, pod ambasadę litewską, by protestować przeciw dyskryminacji Polaków na Litwie, przyszło ponad 50 osób.

To pocieszające, tym bardziej, że warunki zdawały się nie sprzyjać pod kilkoma względami. Pomimo ważnej daty protest został zorganizowany w krótkim czasie. Jednocześnie w Warszawie miały miejsce dwa atrakcyjne dla mediów zdarzenia; msza za dowódcę polskich sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika oraz XIII Manifa organizowana przez feministki. Jeśli ludzie zjawili się pomimo tego, jest to dowód rosnącego zainteresowania problemem jakie zło wyrządzają zarówno Polsce, jak i Litwie władze tego ostatniego kraju. Na proteście pojawili się dziennikarze, nie tylko polscy.

Przybyli także z kamerą przedstawiciele mediów litewskich. Jeden z nich wdał się w polemikę z posłem Arturem Górskim. Litwini mieli również możliwość wypowiadania się dla polskiej telewizji. Po przywitaniu odczytano Posłanie w Dniu Odrodzenia Niepodległości Litwy, które pod koniec spotkania wrzucono do skrzynki na korespondencję, ponieważ ochrona obecnie nie chce do protestujących wychodzić, by odebrać je osobiście.

Oprócz tradycyjnych haseł: Wilno – Warszawa, wspólna sprawa! czy Precz z litewskim szowinizmem skandowano: Zostawcie Polaków w spokoju!, Ręce precz od polskiej ziemi!, Nie siejcie nienawiści! lub Stop kradzieży polskiej ziemi!.

Atrakcją dla protestujących była wypowiedź 90-letniego weterana Armii Krajowej, Andrzeja Żupańskiego, ostatniego żyjącego żołnierza podziemia, który brał udział w akcji „Góral”, podczas której w 1943 roku odebrano Niemcom ok. milion złotych. Mama Andrzeja Żupańskiego pochodziła z Litwy Kowieńskiej, gdzie już przed wojną, ziemia jej rodziny została zrabowana przez litewskie władze. Weteran nie mógł się nadziwić nieprzejednanej postawie władz litewskich i natężeniu nienawiści wobec polskości panującej u naszego sąsiada.

Litewskim władzom wydaje się, że już postawiły na swoim, względem niszczącej polskie szkolnictwo uchwały edukacyjnej. Efektem tego jest zabranie się za dalsze rozkradanie ziemi jej polskim właścicielom na Wileńszczyźnie oraz przymiarki do jeszcze bardziej zmanipulowanego podziału okręgów wyborczych, tak, aby Polacy na Litwie nie mogli wybrać swoich reprezentantów do litewskiego parlamentu i samorządów.

POSŁANIE
w Dniu Odrodzenia Niepodległości Litwy

na ręce:

Szanownej Pani Lorety Zakarevičienė

Ambasador Republiki Litewskiej

Szanowna Pani Ambasador !

` 22 lata temu, 11 marca 1990 r., wybrana w demokratycznych wyborach Rada Najwyższa Republiki Litewskiej uchwaliła „Akt o przywróceniu Niepodległego Państwa Litewskiego”. W ten oto sposób na mapę Europy powracało państwo wymazane z niej przed 50. laty przez zmowę dwóch totalitaryzmów – niemieckiego i sowieckiego. Akt ten miał niebagatelne konsekwencje dla wszystkich obywateli Litwy, niezależnie od ich narodowości…

Prawie rok temu, 17 marca 2011 r., sejm litewski uchwalił ustawę reformującą oświatę, w tym oświatę mniejszości narodowych. 30 marca 2011 r. ustawę podpisała Pani Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė. Reforma ta, odbierana przez Polaków – najliczniejszą mniejszość narodową na Litwie a zarazem rdzenną ludność Wileńszczyzny – jako narzędzie lituanizacji polskiego szkolnictwa, wywołała zdecydowane i niemilknące po dziś dzień, protesty, w szczególności najbardziej zainteresowanych – rodziców i uczniów.

Tryb i przebieg uchwalania reformy, a w szczególności demonstracyjne ignorowanie opinii i postulatów ludności polskiej, dezawuowanie jej reprezentantów oraz poniżająca polskość i Polaków propaganda, stanowi zwieńczenie polityki władz niepodległej Litwy wobec mniejszości polskiej zamieszkującej od wieków Wilno i podwileńskie okolice.

W ciągu 21 lat, od ogłoszenia przez Radę Najwyższą Republiki Litewskiej „Aktu o przywróceniu Niepodległego Państwa Litewskiego” do uchwalenia przez sejm Republiki Litewskiej reformy oświaty, trwał proces pozbawiania Polaków ich praw. Praw, które Polacy posiadali jeszcze w czasach sowieckich lub które uzyskali w okresie gdy Litwa wybijała się na niepodległość. W szczególności:

- Niedotrzymano obietnicy Rady Najwyższej Republiki Litewskiej (Uchwała nr, I-1006 z 29.01.1991 r.) przygotowania statutu okręgu wileńskiego (zamieszkałego w większości przez Polaków), którego podstawę stanowić miały rejony Wileński i Solecznicki;

.

- Złamano obietnicę Rady Najwyższej Republiki Litewskiej (ze stycznia 1990 r.) zobowiązującą rząd litewski do przygotowania koncepcji szkolnictwa wyższego dla mniejszości narodowych;

- Wykorzystując administracyjne zarządzanie (przez komisarzy rządowych) zdepolonizowano szkolnictwo polskie pozbawiając szkoły i klasy ich polskiego wystroju (flagi, napisy) oraz ograniczając stosowanie w nich języka polskiego w sytuacjach oficjalnych;

.

- Wytyczono krzywdzące Polaków granice okręgów wyborczych, twórczo stosując tzw. „gerrymandering” (niekorzystna modyfikacja granic okręgów);

- Pozbawiono organizacje społeczne prawa wystawiania kandydatów do Sejmu RL;

- Wprowadzono próg wyborczy dla organizacji mniejszości narodowych;

- Ograniczono istotne dla mniejszości uprawnienia samorządu, przenosząc je w gestię organów władzy państwowej, w takich dziedzinach jak szkolnictwo czy zwrot ziemi;

- Uchwalono ustawę o języku litewskim, która faktycznie unieważniła gwarancje językowe zawarte w ustawie o mniejszościach narodowych;

- Prowadzona jest polityka represji (kary grzywny) za stosowanie dwujęzycznych napisów (polski obok litewskiego) w nazwach miejscowości, ulic, marszrut autobusowych, a nawet szyldów sklepowych;

Andrzej Żupański jest ostatnim żyjącym żołnierzem, który brał udział w akcji "Góral"
w 1943 roku. Mama Andrzeja Żupańskiego pochodziła z Litwy Kowieńskiej.

- Wprowadzono zakaz (kary grzywny) używania języka innego niż państwowy w urzędach, oraz podobny zakaz dla pracowników państwowych spółek (nawet w kontaktach między nimi);

- Prowadzono i prowadzi się nadal intensywną kolonizację zamieszkałych przez Polaków obszarów podwileńskich (rozszerzenie Wilna, przekazywanie ziemi będącej własnością Polaków osadnikom litewskim wykorzystując mechanizm t.zw. ”przeniesienia ziemi”);

- Pozbawiono Polaków prawa do polskich nazwisk nadając im litewską formę ortograficzną, a czasami także gramatyczną;

.
- Wprowadzono, wyłącznie na Wileńszczyźnie, alternatywny do samorządowego system szkolnictwa podległego urzędnikom państwowym, uprzywilejowany organizacyjnie oraz ekstra finansowany przez budżet państwa;

- Wprowadzono dyskryminujący mniejszości narodowe, w szczególności mniejszość polską, system finansowania ich potrzeb;

- Z końcem 2009 r. przestała obowiązywać ustawa o mniejszościach narodowych;

- Uchwalono reformę oświaty, której skutkiem będzie lituanizacja oraz częściowa likwidacja polskiego szkolnictwa.

Szanowna Pani Ambasador !

Choćby tylko przedstawione powyżej działania powodują, że ta, jakże radosna dla Litwinów, rocznica ma dla nas Polaków gorzki wymiar… Wymiar dyskryminacji Pani współobywateli a naszych Rodaków, Polaków na Litwie.

`

Przyznajemy, ze nie rozumiemy powodów prowadzenia takiej polityki. Polityka dyskryminacji mniejszości narodowych w żaden sposób nie przystaje przecież do Europy XXI wieku.

Co więcej, naszym zdaniem, godzi ona nie tylko w interesy Polski i Polaków, ale także w długofalowy interes państwa litewskiego i litewskiego narodu. Dlatego, tu w Warszawie, pod gmachem ambasady, za Pani pośrednictwem, publicznie zapytujemy władze litewskie:

- Co straciłaby Litwa, gdyby Pani współobywatelom a naszym rodakom pozwoliła zapisywać ich imiona i nazwiska tak jak sobie tego życzą? Cóż, obok wizerunku, jest bardziej osobistego niż imię i nazwisko... i sposób graficzny ich zapisu?

- Jakie straty poniosła by Litwa, gdyby Pani współobywatele a nasi rodacy poczuli się bardziej u siebie, bo na ulicach miejscowości, które od wieków zamieszkują, wisiały by, oprócz litewskich, także tablice z nazwami ulic w ich ojczystym języku?

- Jakie straty poniosło by państwo litewskie, gdyby polskie szkolnictwo na Litwie kształciło Pani współobywateli a naszych rodaków – polską młodzież - w stabilnych warunkach koncentrując się na jakości procesu edukacji a nie na odpieraniu kolejnych zakusów ze strony litewskich czynników oficjalnych czy litewskich organizacji społecznych?

Naszym zdaniem my wszyscy – Litwa i Polska, Polacy i Litwini – nic byśmy na tym nie stracili a wiele zyskali.
Wyrażamy żarliwą nadzieję, że powyższe przekonanie przebije się wreszcie do świadomości litewskich władz, co skutkować będzie unormowaniem, zgodnie z europejskimi standardami, sytuacji Polaków na Litwie.

Z wyrazami nadziei i szacunku

Wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych
Adam Chajewski

Prezes stowarzyszenia "Memoriae Fidelis"
Aleksander Szycht

Fot. Jacek Marczyński.

Następna manifestacja przed ambasadą Litwy w Warszawie, przy al. Ujazdowskich 14, w sobotę 17 marca, o godz. 11.00. Zapraszamy.
- Prowadzono i prowadzi się nadal intensywną kolonizację zamieszkałych przez Polaków obszarów podwileńskich (rozszerzenie Wilna, przekazywanie ziemi będącej własnością Polaków osadnikom litewskim wykorzystując mechanizm t.zw. ”przeniesienia ziemi”);

- Pozbawiono Polaków prawa do polskich nazwisk nadając im litewską formę ortograficzną, a czasami także gramatyczną;

- Wprowadzono, wyłącznie na Wileńszczyźnie, alternatywny do samorządowego system szkolnictwa podległego urzędnikom państwowym, uprzywilejowany organizacyjnie oraz ekstra finansowany przez budżet państwa;

- Wprowadzono dyskryminujący mniejszości narodowe, w szczególności mniejszość polską, system finansowania ich potrzeb;

- Z końcem 2009 r. przestała obowiązywać ustawa o mniejszościach narodowych;

.
- Uchwalono reformę oświaty, której skutkiem będzie lituanizacja oraz częściowa likwidacja polskiego szkolnictwa.

Szanowna Pani Ambasador !

Choćby tylko przedstawione powyżej działania powodują, że ta, jakże radosna dla Litwinów, rocznica ma dla nas Polaków gorzki wymiar… Wymiar dyskryminacji Pani współobywateli a naszych Rodaków, Polaków na Litwie.

`

Przyznajemy, ze nie rozumiemy powodów prowadzenia takiej polityki. Polityka dyskryminacji mniejszości narodowych w żaden sposób nie przystaje przecież do Europy XXI wieku.

.

Co więcej, naszym zdaniem, godzi ona nie tylko w interesy Polski i Polaków, ale także w długofalowy interes państwa litewskiego i litewskiego narodu. Dlatego, tu w Warszawie, pod gmachem ambasady, za Pani pośrednictwem, publicznie zapytujemy władze litewskie:

- Co straciłaby Litwa, gdyby Pani współobywatelom a naszym rodakom pozwoliła zapisywać ich imiona i nazwiska tak jak sobie tego życzą? Cóż, obok wizerunku, jest bardziej osobistego niż imię i nazwisko... i sposób graficzny ich zapisu?

- Jakie straty poniosła by Litwa, gdyby Pani współobywatele a nasi rodacy poczuli się bardziej u siebie, bo na ulicach miejscowości, które od wieków zamieszkują, wisiały by, oprócz litewskich, także tablice z nazwami ulic w ich ojczystym języku?

- Jakie straty poniosło by państwo litewskie, gdyby polskie szkolnictwo na Litwie kształciło Pani współobywateli a naszych rodaków – polską młodzież - w stabilnych warunkach koncentrując się na jakości procesu edukacji a nie na odpieraniu kolejnych zakusów ze strony litewskich czynników oficjalnych czy litewskich organizacji społecznych?

Naszym zdaniem my wszyscy – Litwa i Polska, Polacy i Litwini – nic byśmy na tym nie stracili a wiele zyskali.
Wyrażamy żarliwą nadzieję, że powyższe przekonanie przebije się wreszcie do świadomości litewskich władz, co skutkować będzie unormowaniem, zgodnie z europejskimi standardami, sytuacji Polaków na Litwie.

Z wyrazami nadziei i szacunku

Wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych
Adam Chajewski

Prezes stowarzyszenia "Memoriae Fidelis"
Aleksander Szycht

Następna manifestacja przed ambasadą Litwy w Warszawie, przy al. Ujazdowskich 14, w sobotę 17 marca, o godz. 11.00. Zapraszamy.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.