Władysław Starewicz – człowiek, który wymyślił film animowany


Fot. wilnoteka.lt/Eryk Iwaszko
W Rosji nazywany jest rosyjskim pionierem filmów animowanych, w Polsce – polskim filmowcem i twórcą pierwszego w historii filmu lalkowego. Francuzi znaczną część jego dorobku uważają za klasykę francuskiego kina animowanego, a Litwini podkreślają, że jego pierwsze filmy powstały w Kownie. Niezależnie od określeń narodowościowych, jedno jest pewne – bez Władysława Starewicza animacja filmowa wyglądałaby dziś zupełnie inaczej.


Władysław Starewicz urodził się 8 sierpnia 1882 roku w Moskwie w rodzinie polskiej szlachty. Jego matką była Antonia Legęcka z Kowna, a ojcem Aleksander Starewicz, który, ukrywając się na Litwie po powstaniu styczniowym, zamieszkał w Sumiliszkach niedaleko Kiejdan. Po śmierci matki czteroletni Władysław został oddany na wychowanie dziadkom Jakobinie i Aleksandrowi Legęckim, mieszkającym w Kownie. Tu uczył się w rosyjskim gimnazjum, z którego został wydalony w drugiej klasie za ucieczkę z obowiązkowego nabożeństwa w cerkwi. Naukę kontynuował w Dorpacie (obecnie Tartu) i w Wilnie, gdzie w tutejszej Szkole Rysunkowej Iwaa Trutniewa przez rok uczył się malarstwa pod okiem Stanisława Jarockiego.

Już w swoich wczesnych rysunkach zdradzał talent. Doskonalił karykaturę, zyskując coraz większą popularność jako satyryk. Dużo fotografował i interesował się kinematografią. Często chodził na pokazy filmowe, szczególne wrażenie robiły na nim pełne trików filmy fantastyczne Georgesa Mélièsa. W Kownie zajmował się malowaniem kościołów (m.in. w Kowarach koło Wiłkomierza), wykonywaniem pocztówek i plakatów kinowych oraz przygotowywaniem dekoracji do amatorskich przedstawień teatralnych, w których występował.

Jego drugą, a właściwie nawet główną pasją, było kolekcjonowanie i preparowanie owadów. Po latach wnuczka Starewicza opowiadała, że fascynacja dziadka owadami była tak ogromna, że w dzieciństwie mógł je obserwować, zapominając o pójściu do szkoły czy na mszę świętą. Będąc pod wrażeniem ich różnorodności, bogactw form i kształtów, postanowił najciekawsze okazy filmować. Użył do tego kamery, którą w 1909 roku kupił w Moskwie na potrzeby przygotowania dla oddziału etnograficznego muzeum w Kownie dokumentalnych materiałów filmowych. Za własne środki zrealizował trzy filmy: krajoznawczy „Nad Niemnem” oraz entomologiczne „Życie ważki” i „Skarabeusze”. Żaden z nich do dziś się nie zachował.


Komar, szkic do filmu Władysława Starewicza, własność Muzeum Kinematografii w Łodzi, fot. Eryk Iwaszko

W czerwcu 1910 roku w swojej domowej pracowni znajdującej się przy kowieńskim rynku W. Starewicz nakręcił „Walkę żuków jelonków”, uważaną za pionierską dla filmowej animacji lalkowej. Jak sam wspominał, chciał po prostu sfilmować dwóch samców walczących o samicę. „Kiedy próbowałem sfilmować walkę żywych żuków jelonków o samicę, okazało się, że po zapaleniu reflektorów zamierały one w bezruchu. Wpadłem, więc na pomysł, aby uśpić moich rycerzy. Oddzieliłem ich kończyny i rogi od tułowia, potem z powrotem umieściłem je na właściwym miejscu przy pomocy cieniutkich drucików. Tak spreparowane lalki z uśpionych żuków ubrałem w kostiumy (rycerzy – przyp. red.), buty z cholewami, dałem do ręki rapiery” – wspominał.

Walkę filmował na tle stylizowanej dekoracji, dzieląc ruch na poszczególne fazy i wykonując zdjęcia klatka po klatce (technika ta była już znana w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych, ale Starewicz o tym nie wiedział). Po obejrzeniu na ekranie wywołanych zdjęć, miał zawołać: „Ruszają się, ruszają jak żywe! Co za fantastyczne tworzywo, zdolne kreować cuda!”.

W podobnej technice i estetyce nakręcił ośmiominutowy film „Piękna Lukanida”, który przyniósł mu rozgłos i pieniądze. Mitologiczną historię Heleny i Parysa przeniósł w świat owadów. Premiera filmu odbyła się 26 marca 1912 roku w Moskwie, dlatego produkcja została uznana za pierwszy rosyjski lalkowy film animowany, a jednocześnie był to pierwszy w historii film sprzedany za granicę – do Anglii. W tym samym roku, na zaproszenie znanego moskiewskiego producenta Aleksandra Chanżonkowa, Starewicz przeniósł się wraz z żoną i córką Ireną do Moskwy. W towarzystwie akcyjnym „Chanżankow i Spółka” tworzył kolejne arcydzieła, m.in. „Zemstę kamerzysty” – parodię melodramatu z ważką, pasikonikiem i żukami w rolach głównych. Kolejny film, czyli „Konik polny i mrówka” na podstawie bajki Iwana Kryłowa był pierwszą adaptacją utworu literackiego, w której Starewicz wykorzystał po raz pierwszy duże lalki, co umożliwiło pełniejsze oddanie mimiki postaci. Jego premiera odbyła się 15 grudnia 1912 roku w Kopenhadze i przeszła wszelkie oczekiwania. Film obejrzeli widzowie nie tylko z Europy, lecz także z Ameryki. Wykonano rekordową jak na tamte czasy liczbę kopii filmu – 140.


Projekt do filmu „Piękna Lukanidawłasność Muzeum Kinematografii w Łodzi, fot. Eryk Iwaszko

Jeszcze u Chanżonkowa Starewicz postanowił spróbować swych sił jako reżyser i operator aktorskich filmów fabularnych. Dotychczasowe doświadczenie pozwoliło mu na podejmowanie tematów, w których dominowały motywy ludowej i bajkowej fantastyki. Jego wyobraźnią zawładnęły ludowe wierzenia, siły nadprzyrodzone i opowieści grozy. Pierwszym filmem aktorskim była „Podróż na Księżyc” – pełna trików i efektów właściwych animacji. Chętnie sięgał po klasykę polskiej i rosyjskiej literatury. Adaptował utwory m.in. Nikołaja Gogola, Aleksandra Puszkina, Jerzego Żuławskiego, Ignacego Kraszewskiego.

Starewicz był scenarzystą, reżyserem, operatorem, malarzem, dekoratorem, projektantem kostiumów i animatorem jednocześnie większości swoich filmów. Rozwijał także technikę, którą się posługiwał. Styl jego wczesnych filmów łączył w sobie groteskę i makabrę z atmosferą surrealizmu i humorem. W pracy pomagała mu najbliższa rodzina: żona Anna Zimmermann, właścicielka pracowni kapeluszy w Kownie, szyła kostiumy, a córki Irena i później Janina grały w większości jego filmów. Po 1930 roku Irena była także współscenarzystką wielu obrazów filmowych.

Po dwóch latach Starewicz, chcąc większej niezależności twórczej, odszedł z wytwórni Chandżonkowa. Po wybuchu I wojny światowej kręcił parodystyczne filmy obyczajowe i groteski o antywojennej wymowie, jak również agitacyjne filmy niemieckie – aktorskie i lalkowe. W jego filmach grali słynni aktorzy, tacy jak Michaił Czechow, Jewgienij Wachtangow, Halina Starska, Stefan Jaracz czy Ryszard Bolesławski. W „Kaliostro” wystąpił pochodzący z Węgier Fryderyk Jarosy, późniejsza gwiazda warszawskich kabaretów.


Kadr z filmu Władysława Starewicza, fot. Eryk Iwaszko

W obawie przed bolszewikami Starewicz uciekł na Krym. W 1919 roku opuścił Jałtę i przez Stambuł i Mediolan trafił w 1920 roku do Paryża. Pracował jako operator filmów fabularnych realizowanych w wytwórni P. Timana przez emigrantów rosyjskich. We Francji powrócił także do kręcenia filmów lalkowych, które w tym czasie nie były tam jeszcze znane.

Zamieszkał w Fontenay-sous-Bois pod Paryżem. Tu zbudował własne studio filmowe, w którym mógł wrócić do realizacji swoich ulubionych animacji. Za swoje produkcje dostaje kolejne nagrody, pojawia się nawet szansa na Oscara. Starewicz nie przyjmuje jednak propozycji z Hollywood, chcąc zachować niezależność. „Moje gwiazdy nie kapryszą, nie zrywają kontraktów” – mówi w jednym z wywiadów.

W latach 30. kręci dwa przełomowe filmy. Pierwszy z nich to „Fetiche Mascote” – opowieść o pluszowym piesku błąkającym się po mieście w czasach Wielkiego Kryzysu. Do inspiracji tym filmem przyznawali się później Tim Burton oraz twórcy „Toy Story”.  Z kolei „Opowieścią o lisie” – pierwszym animowanym filmem pełnometrażowym, opartym na poemacie Johanna Wolfganga von Goethego „Lis Przechera” – zafascynował się Wes Anderson, który nakręcił później „Fantastycznego Pana Lisa”.


Wystawa „Władysław Starewicz – pionier animacji” w Ratuszu w Kownie, fot. Eryk Iwaszko

W połowie 1939 roku Starewicz otrzymał propozycję od Polskich Zakładów Filmowych braci Stefana i Tadeusza Katelbachów zrealizowania filmu fabularnego „Pani Twardowska” wg Adama Mickiewicza. Spółka zobowiązała się także do wybudowania atelier do realizacji filmów lalkowych w Żyrardowie. Starewicz miał wraz z rodziną wrócić do Polski, ale te plany przerwał wybuch II wojny światowej.

Lata 1939–1945 Starewicz spędził we Francji i Niemczech. Wraz z córką Ireną zrealizował w tym czasie kilkadziesiąt filmów reklamowych dla francuskich i niemieckich firm. Po wyzwoleniu Francji nakręcił dwa filmy reklamowe dla brytyjskiej firmy i jeden dla amerykańskiej. W dalszym ciągu realizował też filmy dla dzieci. Pod koniec lat 40. nakręcił udaną adaptację legendy o poszukiwaniu kwiatu paproci – swoją pierwszą kolorową produkcję.


Wystawa „Władysław Starewicz – pionier animacji” w Ratuszu w Kownie, fot. Eryk Iwaszko

Mimo międzynarodowego uznania i wielu propozycji z zagranicy (z których wielokrotnie sam rezygnował) Starewicz borykał się z kłopotami finansowymi. Jego czasochłonne metody animacji przegrywały w konkurencji z masową produkcją Walta Disneya i innych wytwórni. Porażką zakończyły się próby nakręcenia „Snu nocy letniej” oraz „Stworzenia świata”. Starewicz zmarł w Fontenay-sous-Bois 26 lutego 1965 roku podczas pracy nad kolejnym filmem „Jak pies z kotem”. Został pochowany w rodzinnym grobie na miejscowym cmentarzu komunalnym.  

Przez wiele lat postać Władysława Starewicza była w Polsce zapomniana. Dopiero polsko-litewski film dokumentalny „Treser żuków” z 2008 roku na nowo przybliżył jego życie i twórczość. Większość spuścizny: lalki, projekty i kolekcje entomologiczne pozostały własnością rodziny. Jedynie 200 rysunków z projektami scenografii i dekoracji znalazło się w zbiorach Muzeum Kinematografii w Łodzi. Co jakiś czas organizowane są pokazy jego filmów i przeglądy twórczości. Na domu w Kownie, w którym powstały jego pierwsze obrazy, znajduje się dziś tablica upamiętniająca ten fakt. Strzegą jej bohaterowie jego wczesnych filmów: konik polny, mrówka i żuk.  


Tablica upamiętniająca Władysława Starewicza w Kownie, fot. Eryk Iwaszko

Źródła:
Internetowy Słownik Biograficzny (https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/wladyslaw-starewicz)
Muziejaus trečiadienis. Lėlinės animacijos pionierius Vladislovas Starevičius grįžta į Kauną, Kaunas pilnas kultūros
J. Poviliūnaitė, Stebukladaris animatorius ir vabzdžių dresuotojas V. Starevičius, bernardinai.lt
Władysław Starewicz, online: https://culture.pl/pl/tworca/wladyslaw-starewicz
P. Zakrzewski, Władysław Starewicz – treser owadów, online: https://culture.pl/pl/artykul/wladyslaw-starewicz-treser-owadow