Zuokas - nowy stary mer Wilna


Artūras Zuokas na mównicy, fot. winoteka.lt
Artūras Zuokas został wczoraj wybrany merem Wilna. Podczas głosowania pękła jedność Bloku Waldemara Tomaszewskiego - dwóch radnych ze Związku Rosjan poparło Zuokasa. Pozostali pokonani kandydaci to: konserwatysta, dotychczasowy mer Raimundas Alekna oraz Jarosław Kamiński z AWPL.
Głosami radnych z porozumienia „Tak”, Partii Pracy, socjaldemokratów oraz Związku Rosjan wybrany został wczoraj nowy mer Wilna. Został nim skazany za łapówkarstwo Artūras Zuokas, mer Wilna w latach 2000-2007, będący - zdaniem obserwatorów sceny politycznej - reprezentantem jednej z oligarchicznych grup interesu.

Władze AWPL wystawiły swego kandydata na urząd mera - Jarosława Kamińskiego. AWPL zawarło koalicję z partią „Porządek i Sprawiedliwość”, jednak ich wspólny kandydat ostatecznie wolał pozostać posłem i zrzekł się mandatu radnego. Również rozmowy z pozostałymi ugrupowaniami nie zakończyły się porozumieniem. W tej sytuacji kandydatem został radny AWPL. „Ta decyzja zapadła dziś rano, podczas zebrania rady politycznej partii” - powiedział Kamiński.

Służba prasowa AWPL wydała też oświadczenie, w którym zawarto odniesienie do prowadzonych rozmów koalicyjnych z konserwatystami. „Konserwatyści i ich lider R. Alekna zaproponowali nam współpracę. Doceniamy to. Naszym zdaniem jest on uczciwym politykiem, jednak nie możemy zawrzeć koalicji z partią, która ignoruje prawa mniejszości narodowych” - napisano w komunikacie AWPL.

W komunikacie mowa jest również o tym, że nie do przyjęcia jest dla AWPL koalicja z egzotycznym ugrupowaniem Zuokasa oraz socjaldemokratami, których „poszczególni politycy często faworyzują interesy jednej z najsilniejszych grup przemysłowych - Roubicon Group”.

Funkcje wicemerów objęli Jonas Pinskus z Partii Pracy i socjaldemokrata Romas Adomavičius. Trzeci fotel wicemera pozostał nieobsadzony. Ma on kusić konserwatystów, byłych kolegów partyjnych Zuokasa, których ten zaprosił do koalicji.

Lider wileńskich konserwatystów Raimundas Alekna wyraził przekonanie, że krucha większość popierająca Zuokasa rychło zmieni się w mniejszość.

Zdaniem litewskiego politologa Vytautasa Dumbliauskasa rządy Zuokasa nie przyniosą wilnianom pożytku, ponieważ Zuokas nadal będzie „pracował dla jednej grupy przemysłowej”. „Nie rozumiem ludzi, którzy głosowali na niego. Oddali oni głosy grupie, która zmieniła nazwę, ale którą nadal wszyscy nazywają „Rubikonem”, a on jest jej wiernym żołnierzem. Nadal będzie on czynił wszystko, by to tej grupie przemysłowej żyło się w Wilnie dobrze” - powiedział Dumbliauskas. Politolog zaznaczył, że Zuokas pociąga za sobą wyborców urokiem osobistym, umiejętnością przemawiania i dyskutowania, a także pochodzeniem - wybił się z patologicznej rodziny z problemami alkoholowymi.

Na podstawie: BNS, delfi.lt, ELTA, awpl.lt