55 lat Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie


Fot. http://radiomap.eu/pl/warszawa/pkin_01.jpg
Chyba najbardziej kontrowersyjny budynek w Polsce - Pałac Kultury i Nauki w Warszawie - obchodzi dzisiaj 55 rocznicę oddania do użytku. Pomimo że najwyższy budynek w Polsce, wzniesiony jako "dar narodu radzieckiego dla Polski", przed trzema laty uznano za zabytek, wciąż pojawiają się propozycje zburzenia "kosmicznej osi przebijającej serce stolicy".
Decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie o wpisaniu budowli do rejestru zabytków wywołała wiele kontrowersji. Z prośbą o interwencję zwrócono się m.in. do Lecha Kaczyńskiego, który w latach 2002-2005 był prezydentem Warszawy. W skierowanym do niego liście argumentowano, że Pałac Kultury i Nauki "jest symbolem zniewolenia Polski przez imperium sowieckie". Konserwator uznał jednak, że "wartości poznawcze tego obiektu są na tyle duże, że zasadne jest wpisanie PKiN do rejestru zabytków".

W 2009 roku szef MSZ Radosław Sikorski zaproponował, by na miejscu wyburzonego Pałacu Kultury wykopać staw i posiać trawę. Stołeczni urzędnicy zastrzegli jednak, że nie ma na to szans. "Po pierwsze, pałac jest spółką, która przynosi miastu zyski, po drugie, jest zabytkiem" - mówił Marcin Ochmański, zastępca rzecznika ratusza.

Pałac Kultury i Nauki - dzieło radzieckiego architekta Lwa Rudniewa - budowniczowie radzieccy wznosili przez 1175 dni. Mieszkali oni w wybudowanym specjalnie dla nich na warszawskich Jelonkach osiedlu z kinem, stołówką, świetlicą i basenem. W czasie  budowy pałacu zginęło 16 robotników.

Wraz z budową pałacu ruszyła wielka akcja propagandowa. Niemal codziennie gazety w całej Polsce donosiły o postępach prac, zamieszczały zdjęcia, reportaże, informacje, których bohaterami stawali się stachanowcy, przodownicy, bohaterscy robotnicy pracujący przy wznoszeniu gmachu. 22 lipca pałac został udostępniony "całemu społeczeństwu polskiemu". Józef Cyrankiewicz, przecinając wstęgę, ogłosił, że pałac "zaczął promieniować nad Warszawą". Pozłacane nożyczki, którymi Cyrankiewicz przeciął wstęgę, do dziś zachowały się w pałacowych zbiorach.

Pałac niemal od razu wzbudził niechęć warszawiaków - monumentalny obiekt w sercu stolicy symbolizował obce zniewolenie. Społeczeństwo Warszawy szybko ochrzciło pałac mianem "pekinu". "Poza anagramem, jest w tym podtekst: tak nazywano z uszczypliwym lekceważeniem wielką czynszówkę w przedwojennej Warszawie, na rogu Złotej i Żelaznej, siedlisko pokątnych domów rozpusty". Władysław Broniewski nazwał dzieło Rudniewa "koszmarnym snem pijanego cukiernika".

Osobny rozdział w historii pałacu stanowią samobójcy. Przed założeniem kraty ochronnej na tarasie widokowym, samobójstwo popełniło osiem osób. W tym jeden Francuz, który uznał to miejsce za godniejsze od wieży Eiffla. Ostatnim samobójcą był młody naukowiec z PAN, wyrzucony z pracy w stanie wojennym za związki z podziemną "Solidarnością".

W Sali Kongresowej pałacu występowało wiele znanych osobistości: Marlena Dietrich, Ella Fitzgerald, Jan Kiepura, The Rolling Stones i Paul Anka, który na wieść o zamordowaniu prezydenta Kennedy'ego przerwał koncert, bo nie był w stanie dalej śpiewać. W tej samej sali odbywały się zjazdy PZPR, również ten ostatni w 1990 r. 12 grudnia 1981 r. właśnie tam obradował niedokończony, przerwany wprowadzeniem stanu wojennego, Kongres Kultury Polskiej.

Pałac Kultury ma 42 piętra i 230,68 m wysokości, licząc do wierzchołka iglicy. Jest jedną z największych atrakcji turystycznych Warszawy. Na 30 piętrze, na wysokości 114 m, mieści się galeria, z której można oglądać panoramę stolicy. W PKiN znajduje się 3288 pomieszczeń, w tym przeznaczona dla 3 tys. osób Sala Kongresowa oraz teatry (Teatr Dramatyczny, Studio), kina, kawiarnie i muzea (m.in. Muzeum Techniki).

Na podstawie: PAP

Komentarze

#1 Strona swietna. Ale Polacy w

Strona swietna. Ale Polacy w Polsce sie Waszymi sprawami nie interesuja, wam sie tylko wydaje,iz tylko patrza na Polakow na Litwie. Nie, maja swoje problemy, walcza po cichu z rezimem Tuskaszenki w Polsce. Ta walka kiedys zmieni oblicze Polski PO wyeliminowaniu dyktatury libertynskiej z kraju ojczystego
Pozdrawiam z Dallas, Cowboy.

#2 Polemizowałbym z Cowboyem z

Polemizowałbym z Cowboyem z Dallas. Wydaje mi się, że stanowisko Polski w sprawie Polaków na
Litwie ich problemów:demokratycznych praw,zwrotu ziemi,szkolnictwa,braku odpowiedniej reprezentacji w sejmie przez niekorzystną ordynację, pozbawienie prawa do polskich nazwisk w dowodach osobistych było
nijakie. Wizyty najwyższych przedstawicieli nie dotykały i nie doprowadziły nawet do respektowania umowy
Polsko-Litewskiej z 1994r ,ograniczały się tylko do kurtuazji. Nikt nie zwolnił tych ludzi z obowiązku dopilnowania respektowania podpisanej umowy..Polityka zagraniczna nie polega na wymianie uśmiechów
lecz do dbania o realizację ustaleń. Kto za to odpowiada w Polsce to też wiadomo - Głowa Państwa.

#3 Zgadzam sie z Cowboy'em. Tu w

Zgadzam sie z Cowboy'em. Tu w Nowej Zelandii Polacy sa traktowani super, a to dlatego, bo nigdy NZ nie okupowali. Litwini jak sie orientuje NIGDY nie wybacza nielegalnej okupacji Litwy przez Polakow. Tyle w temacie. General Jorg z Hamilton, NZ.

#4 Sliczny jest Palac Kultury i

Sliczny jest Palac Kultury i Nauki w Wawie. Pokazuje centrum miasta no.. i nie mozna sie w nim zgubic. Jest cudowny, szlachetnie wyglada i przypomina Narodowi Polskiemu kto ich wyzwolil w 1945 r. Zachod zdradzil Polske kilkakrotnie, wrzesien 1938, Jalta, etc.
Maciek z Berlaar, Belgium.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.