Augustowskie noce. Chłodne


M. Sielatycki i V. Bacys podczas obrad międzyrządowej komisji ds. oświaty, fot. wilnoteka.lt
Może litewscy Polacy naprawdę nie znają języka litewskiego, skoro nie mogą odczytać, jak świetna i doskonała jest nowa ustawa o oświacie... To jeden z „odkrywczych“ wniosków nasuwających się po „augustowskich nocach“, czyli czwartym spotkaniu polsko-litewskiej komisji do spraw oświaty mniejszości narodowych w Polsce i na Litwie. W zasadzie, jak i na poprzednich spotkaniach, wszystko się sprowadzało do oceny, że Polacy (ani ci „prawdziwi“ z Polski, z Ministerstwa Edukacji Narodowej, ani ci „swoi-obcy“, czyli Polacy litewscy) nie mają racji i zielonego pojęcia o dobrodziejstwach litewskiej ustawy.
Trzeba było aż czterech całodniowych wielogodzinnych spotkań, czterech zarwanych nie tylko dni, ale i nocy, by ostatecznie uznać, że ... „nie uznaliśmy nic“. 

Międzyrządową komisję oświatową powołali premierzy Polski i Litwy po wrześniowych strajkach polskich szkół i ostrym sprzeciwie wobec nowych założeń ustawy, znacznie pogarszającej sytuację polskich szkół. Komisja powstała na wniosek premiera Donalda Tuska, który 2 września przybył z wizytą na Litwę i po którego wizycie strajki zawieszono. Celem powołanej wtedy komisji (przynajmniej tak zapowiadano) było przyjrzenie się spornym kwestiom ustawy i wypracowanie rekomendacji dla rządu w celu złagodzenia skutków ustawy.

Jak tam było? „Chcesz zawalić sprawę, powołaj komisję“...

Na porozumienie nie było szans od początku. Nie zgadzano się na udział w obradach rodziców (a przecież to oni dostrzegli największe zagrożenia ustawy, oni zainicjowali zbiórkę 60 tysięcy podpisów), strona polska w komisji nie mogła specjalnie naciskać, bo zaraz rzucano by gromy o „wtrącanie się...“ i skandal dyplomatyczny, a strona litewska ani chciała, ani myślała ustąpić.

To najbardziej smuci - stosunek do sprawy litewskich negocjatorów. Była i rzecz przerażająca, ale o tym nieco później. Smuci, bo strona litewska przyszła do komisji z wyraźnym bojowym zadaniem „nie ustąpić ani na krok“. I cel ten realizowała w stu procentach. Głucha na argumenty, nieczuła na fakty. Po co więc cała ta komisja? Aby zmęczyć stronę polską (w końcu walczy nie do końca o swoje) i, co ważne, przeciągać w czasie... ustawa przecież działa, jest wdrażana, chaos w szkołach się nasila, proces dydaktyczny zachwiany. Rodzice zdezorientowani, uczniowie załamani, nauczyciele zmęczeni i niepewni. Wszyscy utracili grunt pod nogami. I dobrze. O to chodzi. Siedzi taki litewski urzędnik w polsko-litewskiej komisji i udowadnia, jakie to szkoły polskie na Litwie są beznadziejne, jak źle wyposażone, jakże źle funkcjonują, jak nie mają żadnej przyszłości. Panowie, chwileczkę. A czy to te szkoły od ponad dwudziestu lat nie podlegają Ministerstwu Oświaty i Nauki, czy nie po to jest ministerstwo, by dbać o właściwy i konsekwentny rozwój szkół. Rozwój, panowie. Szkół wszystkich, bez wyjątku. O paradoksie, litewscy Polacy, jak przystało na wszystkich obywateli kraju, płacą podatki na utrzymanie m.in. pułku urzędników oświaty, którzy za cel stawiają sobie dyskredytację polskiej szkoły i jak najszybsze jej zniszczenie. Im gorzej, tym lepiej.

Coś tu nie gra, panowie. Dziwi, kiedy wiceminister Vaidas Bacys siedzi naprzeciw pięcioosobowej grupy przedstawicieli Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie i przekonuje, że w polskich szkołach źle się dzieje, a absolwenci tych szkół nie mają przyszłości. Wiceminister Bacys nawet nie ma wyższego wykształcenia (dyplom bakałarza Wileńskiego Instytutu Pedagogicznego), a naprzeciw Mirosław Szejbak, doktor nauk matematycznych, wykładowca, absolwent polskiej szkoły, tej samej, w której uczą się jego dzieci. A z nim czworo poważnych rodziców: dwóch biznesmenów, pedagog, prawnik, wszyscy jak jeden mąż absolwenci polskich szkół, uniwersytetów. Wysłuchują, jakie to nieperspektywiczne są polskie szkoły.

Dajcie szansę tym szkołom!

Forum Rodziców wystosowało list z sześcioma postulatami. Żaden z nich nie został zaakceptowany przez stronę litewską. Rodzice mieli argumenty, niezbite fakty i dużo dobrej woli do dyskusji i negocjacji. Ale dyskusji nie chciano podjąć. Za to sześć godzin debatowania nad wnioskiem końcowym. To najlepiej oddaje charakter tych spotkań. Rodzice za drzwiami, a główni negocjatorzy pogrążeni w zapisach półtorastronicowego komunikatu. Wszyscy w oczekiwaniu do ...trzeciej nad ranem. Komunikatu, z którego nic nie wynika...

A teraz o przerażającej wymowie posiedzenia. Nie było mnie przez chwilę, w międzyczasie zdążyłam się rozchorować (w tej atmosferze nic nadzwyczajnego). Wracam i co widzę? Drgającą szczękę Jarosława (jednego z rodziców) i do bólu ściśnięte dłonie. Poważny człowiek, biznesmen, nienagannie ubrany, w ładnym hotelu w Augustowie. O co chodzi? Usłyszał: „Przyjechaliście tutaj jako rodzice. Z dziećmi? To i wara stąd, do waszej Polski. Macie już blisko“. Z czyich ust padły te słowa? Niejakiej Vaivy Vaicekauskienė, ekspert do spraw edukacji w Ministerstwie Oświaty i Nauki... Nie przesłyszał się, urzędniczka powtórzyła to kolejnej zdumionej Rodzicielce z Forum... Wcześniej rzuciła do tej samej matki: „Chcesz, by twoja córka była stomatologiem? Jeszcze po bezpłatnych studiach?! Ja też chcę!“.
...Pozostawiam bez komentarza...

Chociaż jednak nie. Krótki komentarz. Ciągle się zastanawiam, dlaczego my tak walczymy o te polskie szkoły. Może właśnie dlatego. Inny krąg kulturowy, inna cywilizacja. Pęd do normalności.Co z tego, że ma Litwa dwadzieścia lat wolności i niepodległości. Mentalność została dawna, zachowania tamte. Co gorsza, to się nasila. Urzędnik to „pan na włościach“. Potrzebny „wróg“, najlepiej Polak itd. Dyskusje są niemożliwe, bo światy są inne. Twarze światowców, Europejczyków - to maska, na pokaz, prawdziwe bezlitosne twarze - dla swoich. 

Uderzała i porażała niezwykła arogancja strony litewskiej. To również zdanie jednego z członków polskiej komisji (na jego prośbę bez podania nazwiska), który w rozmowach kuluarowych przyznał, że miał wiele kontaktu z urzędnikami litewskimi i zna ich nastawienie, sposób prowadzenia rozmów, ale takiego nagromadzenia arogancji, buty i wyniosłości dotąd nie doświadczał.

Nie ma straszaka, nie ma kary za karygodne zachowania. Ale jest litewskie przyzwolenie społeczne.

Na szczęście były i mocne momenty pozytywne. Jak poprzednio - mimo beznadziejności sytuacji - determinacja delegacji polskiej, zwłaszcza ministra Sielatyckiego. Niektórzy mnie pytają, czy nie za wiele pozytywów i dobrych słów o ministrze wobec porażki negocjacji. Może i za wiele, ale cenię jego zdolność rozpoznania sytuacji, refleksję i zdeterminowanie. Mam nadzieję, że się nie mylę.

I kolejny miód na serce. Rodzice. To nowa jakość. Bardzo potrzebna. Spokojni, opanowani i rzeczowi. Podają rękę (nie mylić z wyciągają). Mogą się zaperzać litewscy urzędnicy, kłamać, mącić i lawirować. Ale takie przedstawicielstwo rodziców robi wrażenie. Budzi nadzieję. Pogrąża stronę litewską. Między innymi dlatego Litwini zabiegają o jak najszybsze zakończenie prac komisji. Nie mają przekonywujących argumentów, nie mają nowej jakości, a coraz bardziej wyraziści stają się Rodzice. Tego nie oczekiwali i przed tym się bronią.

Zostaje trzymać kciuki, by starczyło polskim środowiskom na Litwie determinacji do dalszej walki, a Polsce ochoty i pomocy w walce o polskość na Litwie.  Wiem, nie wszystkim wystarcza.
Ale podobno „co nas nie złamie, to nas wzmocni“.
Oby tak było.
Będzie, bo musi.
 


P.S.
Niedługo w Wilnotece zamieścimy wypowiedzi członków czwartego spotkania polsko-litewskiej międzyrządowej komisji do spraw oświaty mniejszości narodowych w Polsce i na Litwie



Komentarze

#1 Dar Karta oprócz tego że jest

Dar Karta oprócz tego że jest szowinista jest też kajdaniarz według Platona (jaskinia platońska).

On nie widzi świata takim jakim jest, on widzi cienie, obraz wytworzony przez takich jak on, szowinistów, Żmudzinów, quasihistoryków, propagandystów.
Dyskusja z nim jest bezcelowa. Powtarza w kółko te same frazesy. Jest odporny na jakiekolwiek argumenty. Fakty pomija i lekceważy jeśli nie zgadzają się z jego kajdaniarską wersją (Fakty są przeciwko mnie? Tym gorzej dla faktów).
Smutne jest to, że Dar Karta to nie jest ekstremista ale reprezentant żmudzińsko-litewskiego mainstream'u.
Żmudzin jest biedny, żałosny, Żmudzin jest mentalnym Sowietem, kłamcą i agresorem. Agresorem sprzed 100 lat, żywa skamieniałość w Europie XXI wieku, nacjonalistyczno-sowiecka.
Niedojrzałe, rozkapryszone dziecko. Dialog ze Żmudzinem - niemożliwy. Czy prowadzi się poważne dyskusje z 4-letnim dzieckiem?

Moja rodzina pochodzi z WKL przy czym ze strony ojca - ze Żmudzi, ze strony matki - z Litwy (czyli z dzisiejszej Białorusi). Moja krew jest więc w 100% litewska. Wizyta w państwie Lietuva, rok temu, pierwszy raz w życiu to szok. Moje autentycznie przyjazne i życzliwe nastawienie do Lietuvy prysło niczym bańka mydlana. Nigdzie na świecie nie ma takiej nienawiści do polskości. Nigdzie na swiecie nie ma tylu sladów polskiej kultury materialnej i duchowej (może jeszcze Lwów).

A Lietuva, cóż jest dzisiejsza Lietuva? 2 mln Lietuwisów na miejscu, reszta to mniejszości lub emigranci, którzy żyją w GB lub IRE.
Lietuva to taki skansen zaludniony przez nienawistnych, zakompleksionych, prymitywnych wieśniaków.

Moim zdaniem trzeba się od nich izolować. Elektrownia atomowa ze Żmudzinami? Nie, dziękuję. Via Baltica z Suwalkai do Varsuva? W ostatniej kolejności jeśli chodzi o priorytety infrastruktury. Polityka Polski wobec Lietuvy - izolować i ograniczać.

Przy czym, prawdziwa Litwa budzi się - to co się stało na Żmudzi 100 la temu (przebudzenie narodowe, żmudzkie), wydarzy się na dzisiejszej Białorusi. Jeszcze będzie prawdziwa Litwa "Pad Znakam Pahoni" a nie jakaś żmudzińska, szowinistyczna karykatura.

http://www.youtube.com/watch?v=WWXFRLKE6cQ

#2 "rzadu litewskiego sa

"rzadu litewskiego sa rasistowskie" no to sau emocije bo prawie taka sama ustawa o szkolnictwie jest i w Polsce.

#3 dar karta emocje na bok.

dar karta emocje na bok. mowienie, ze ustawy rzadu litewskiego sa rasistowskie nie jest antylitewskie. przeciez mozesz sie nie zgadzac z rasistowskimi ustawami izraela i nie byc uznanym za antysemite ani nawet za wroga izraela. przeciez nawet polacy nie zawsze zgadzaja sie z poczynaniami naszego rzadu ale nikt nie mowi, ze sa antypolakami. ty dar karta tez nie zgadzasz sie z polityka polski, tez nie zgadzasz sie z polityka drugiej rzeczpospolitej, a wszczegolnosci z polityka jozefa pilsudskiego i to nie czyni z ciebie ani rasisty, ani antypolaka, ani szowinisty. dopiero twoja postawa wobec polskiego narodu, wobec polakow mieszkajacych w panstwie litewskim czyni z ciebie takim wlasnie szowinista.

#4 "nigdy tez nie napisalem

"nigdy tez nie napisalem niczego antylitewskiego" no i napisaliszczie tu "zniesc rasistowskich antypolskich ustaw rzadu litewskiego ". Jazheli ja powiem zhe ta ustawa jest podobna na tau ktura jest w Polsce to taki argument bendzhie odrazy wami zkasowany bo jesteszczie pod dzhialaniem emocialnym.

#5 dar karta tutaj piatego

dar karta tutaj piatego listopada (5 XI) napisalem co mysle o kresach. zawsze twierdzilem i twierdzic bede, ze granice polski nie powinny zmienic sie o milimetr. nigdy tez nie napisalem niczego antylitewskiego. nie moge zniesc rasistowskich antypolskich ustaw rzadu litewskiego ale zawsze litwinow uwazalem za braci. te twoje kretynskie teksty o wielkim polskim patriocie od oceanu do oceanu sa tylko belkotem czlowieka, ktoremu dawno zabraklo juz argumentow. pozatym ja nie ponosze sie emocjom.

#6 Artur "Tak właśnie wygląda

Artur "Tak właśnie wygląda Twoja "kontra" gdy brak Ci rzeczowych argumentów :-(." jezheli dokladnie popaczyliszczie na swoje posty to w nych argumentuw nie znaidzhieczie. Tam sau tylko emocije Wielkiego Patryoty. Napszyklad emonocionalnie muwiczie o autochto a maczie jakisz naukowy mteryjau zheby to udowodnich? Nie. O tusz to o tusz to. A ja mam napszyklad 80 lat temu Halina Trusk muwions o okolicach Wilna stwierdzyla zhe tam Polska budujeszie na etnycznie cudzym terenie.
Na cudzym terenie powtuzhe jeszcze raz zheby to doszlo do nerek Wielkiego Patryoty. Mam nadzhieje. Niegdy nie trace nadzhie. Nawet bez nadzheiinych sytuacijach.

#7 polishrangerr "a ty jakbys

polishrangerr "a ty jakbys mogl to wszystkich polakow na swiecie do ponar bys pognal." i gdzie ja tak pisalem? Czyli Wieli Patryota Polski od oceanu do oceanu pod dzhialaniem emonicionalnai fobii znowu wypisujeczie niebyle zheczy. A tak naprawde to ja bojeszie ciwilizacii Wielkich Patryotuw Polski ktuzhy pod dzhialaniem emonocionalnym sau prawie nie psziewidzhialne.

#8 dar karta co ty tu

dar karta co ty tu wypisujesz?

Kedy polska dyspora na Litwie bendzhie tak muwicz i tak miszliecz to w tedy ja uwiezhe wasze dobre chenczi polacy I mozhe nawet stawieszie za was a jazheli bendzheczie i daleii mnie tu pokazywacz swojau litwofobije to bende daleii "psy. ...".

dar karta nie strasz nas. my sie nie boimy. dalej sobie na nas wieszaj psy. to co ty mowisz, ta twoja szowinistyczna, pelna nienawisci polonofobia sprawia, ze my polacy czujemy sie bardziej cywilizowani. nikt tutaj nieczego antylitewskiego nie wypisuje a ty jakbys mogl to wszystkich polakow na swiecie do ponar bys pognal. takze wieszaj psy i koty, nikt sie nie boi

#9 Litewska kultura i jendzyk

Litewska kultura i jendzyk jesteszczie jak zhywiau. Kedy polska dyspora na Litwie bendzhie tak muwicz i tak miszliecz to w tedy ja uwiezhe wasze dobre chenczi polacy I mozhe nawet stawieszie za was a jazheli bendzheczie i daleii mnie tu pokazywacz swojau litwofobije to bende daleii "psy. ...".

#10 Takich małych ,

Takich małych , zakompleksionych szowinistów jak niejaki DUR- KARTA zycie niczego nie nauczy , ujadali , ujadają i ujadać będą. judzili , judza i judzić, opluwali, opluwaja i opluwac będą będą - ot tacy mali nacjonalistyczni pajacyki - NIE ROZUMIEJA , ŻE PIES UJADA - KARAWANA IDZIE DALEJ . NACJONALIZM LITEWSKI POWOLI WYRZUCANY JEST NA SMIETNIK HIOSTORII ( oby z ich piewcami ) - szkoda,że ze szkoda dla tego pieknego kraju.

#11 " pollakufffff na litfie nye

" pollakufffff na litfie nye zakrazha zhatne nyepespyedzenstfo" dobzhe to teras wszyscy do szkoly uczycz jendzyk litewski.

#12 dar karta ma racje. ja wielki

dar karta ma racje. ja wielki patriota polski polishranger twierdze, ze :
dyaspozhe pollakufffff na litfie nye zakrazha zhatne nyepespyedzenstfo. panisfo lytefskie o to satpa. ktyby polacy na litfie mieli peunie cyfilisofanyh praf, to viecy palokufff by shy yusz tafno sasymililililiofalo. czeuki itiotycznim czialanyom wlac lytefskich polacy na litfie barciej zahofuja sfoja tozhsamoszcz.

jak ty dar karta sobie dajesz rade? takie pisanie "po polsku" jakie ty uskuteczniasz zajmuje tyyyyyle czasu.

#13 @ Dar Karta#2 "dyaspora

@ Dar Karta#2
"dyaspora polakuw na Litwie nie zagrazha zhadne niebiespeczenstwo."

Po pierwsze: nie diaspora tylko rodowici mieszkańcy, autochtoni!

Po drugie: zacytowane wyżej Twoje zdanie to Twoja opinia i masz do niej prawo, ale sprawa nie dotyczy Ciebie tylko polskiej mniejszości i tylko oni (a nie Ty) wiedzą co i kto im zagraża i kiedy będę się czuli bezpiecznie.

"Artur pora jusz skonczycz stau demagogiau."
Tak właśnie wygląda Twoja "kontra" gdy brak Ci rzeczowych argumentów :-(.

#14 Polacy tedy na Litwie robili

Polacy tedy na Litwie robili demolizacije litewskeii kultury. I jas tesz niema czasu daleii czytacz so Wielki Patryota Polski daleii pisze.

Nie trzeba było, wasi szowiniści sami ją błaźnili na każdym kroku.
Znaczenie dawnego pojęcia "Litwin" zamienili na:
"to taki, co wiesza psy na Polakach"

#15 szaman I kontaktu to szie

szaman I kontaktu to szie nazywa wyrobieniem kompetencii. Zheby wyrobicz kompetencije tak i muszi bycz i nie inaczai. Internet nam to zapewnia a ja jestem do waszai dyspozicii. Takie czacy jak ja pszeczytalem Venslove i mam kompetencii to jest pszeszluoszcz.

#16 Powiem tak. Dar karta~

Powiem tak. Dar karta~ Jesteś osobą rozbrajająco niereformowalną. Z jakimś zajadłym zapałem próbujesz forsować wszystkie swoje racje, byleby tylko stanęło na twoim, niezależnie od słuszności. Nie przyjmujesz żadnych argumentów innych rozmówców, a tylko je odpierasz, a walczysz przy tym z taką determinacją jakbyś bój toczył z jakimś wirtualnym wrogiem. Domyślać się jedynie mogę, że do takich ofensywnych postaw nakłaniają cię jakieś twoje własne "demony", jakie? - sam wiesz najlepiej. Z takim twoim nastawieniem jakakolwiek dyskusja z tobą jest jałowa niczym "rzucanie kamieniem do pustego wiadra" lub po naszemu "jak grochem o ścianę". Paradoksalnie jednak darzę cię jakąś irracjonalną sympatią, być może dlatego właśnie żeś taki zawzięty ignorancki skurczybyk... :) Mimo to uważam, że odgradzając się obsesyjnie od opinii innych sam się chłopie zapędzasz w "kozi róg" próbując jednostronnie wypracować sobie monopol na rację. No ale dobra, twoja bajka - powodzenia i pzdr! :)

#17 " ale nie bylo na sile

" ale nie bylo na sile polonizowane" pszestanczie klamacz. Historicy okupacije Litwy pszez miendzy wojennau Polske poruwnujau z czasami Murawjowa. Polacy tedy na Litwie robili demolizacije litewskeii kultury. I jas tesz niema czasu daleii czytacz so Wielki Patryota Polski daleii pisze.

#18 Artur " Dzięki tym prawom i w

Artur " Dzięki tym prawom i w ramach obowiązującego na Litwie prawa Polacy będą zabiegać o takie uregulowania, które ich - Polaków - zdaniem zagwarantują im bezpieczny i " dyaspora polakuw na Litwie nie zagrazha zhadne niebiespeczenstwo. Artur pora jusz skonczycz stau demagogiau.

"niezbędne źródła i swoich specjalistów aby" pisali tak jak czeba bo taki jest Artur wasz mentelitet.

#19 dar karta nie mam ostatnio

dar karta nie mam ostatnio czasu ale pozwol, ze opowiem ci na kilka punktow, na ktore ty byles laskawy odpowiedziec.

1. wilno nigdy nie nalezalo do polski. w krotkim dwudziestoleciu miedzywojennym wilno nalezalo do rzeczypospolitej. wilno zamieszkane bylo przez spolonizowanych litwinow. wilno bylo integrowane z reszta rzeczypospolitej ale nie bylo na sile polonizowane. litwini sami sie spolonizowali dakady i wieki wczesniej.
2. czyli, ze zgadzas sie za mna w tym punkcie?
3. tutaj tez zgadzasz sie ze mna, ze litwini mowili rowniez po polsku i ta polska mowa nie przeszkadzala im byc litwinami. wkrzesili zamierajacy jezyk litweski i ludowa kulture litewskojezyczna (chwala im za to). szkoda tylko, ze nietolerancyjni litwini dyskryminuja przeciwko tym litwinom, ktorzy pozostaja przy polskiej kulturze swoich przodkow.
4.w jezyku polskim nie ma przymiotnika rzeczpospolitowy. mozesz powiedziec wojsko rzeczpospolitej ale nie mozesz powiedziec inaczej jak wojsko polskie. czepiasz sie glupawo do slowek bo brakuje ci argumentow. czlonkowie taryby po byli pierwszymi, ktorzy powiedzieli litwinom wilna, ze ci ostatni nie sa litwinami bo nie mowia po litewsku. to nowolitwini obrali polskojezycznych litwinow z litewskiej tozsamosci i pchneli ich w objecia polski. oni nie mieli innego wyjscia. jakbys byl taki laskawy dar karta, czy moglbys powiedziec co masz na mysli mowiac o olowianych zolnierzykach. zupelnie nie rozumiem tej analogii. czy moglbys rozszezyc te mysl?
5. tutaj mowisz:
tam niema zhadnai polkeii etnycznai kultury. Obok polskeii toscamozczi tam jest jezcze toscamoszcz tuteiiszuw i oni majau swui jendzyk ktury szie nazywa poprostu (puidzhiem aplinkui tut balutre) to ich jendzyk. Ta grupa etniczna jest zbudowana z litwinuw bialorusuw rusinuw i polakuw. Ta grupa jest nowa i niema swojego folkloru to znaczy tancuw piosenek i tak daleii. Bendzhieczie i daleii ignorowali zheczywistoszcz?
ok dar karta czyli, ze po prostu ci polskojezyczni litwini do swojej kultury dozucili elementy jezykowe swoich bialoruskich, przodkow. co za roznica? litwa jako wolny i niepodlegly kraj powinna zrobic wszystko by tej grupie etniczno-narodowej (jakie kolwiek jest pochodzenie i tozsamosc) pomodz utrzymac swoj jezyk i kulture. demokracja nie oznacza, ze wiekszosc moze tepic mniejszosc.
6. zartujesz dar karta? tutaj nie wykorzystujesz tej oportunity by porozmawiac z polakami, podzielic sie z nimi swoja historia i zalami w stosunku do polakow (bo przeciez tak jak polacy maja zal o pare spraw do litwinow, tak i litwini maja zal do polakow i moznaby bylo sobie bez emocji o tym pogadac...) ty manipulujesz, rzucasz oskarzenia i zachowujesz sie jak niekonsekwentny szowinista. przecietny litwin mialby bardzo trudna droge do poznania historii swojego kraju. chyba, ze znalby polski i angielski, mial checi i zaczal przeczesywac internet.
a teraz dar karta powiedz mi czego nas nauczyles jezeli chodzi o historie litwy?

#20 @ Dar Karta#49 "Majau

@ Dar Karta#49
"Majau wszyskie prawa obywatelskie kture im nalezhau w demokratycznym panstiwe RL oni mogau gluosowacz wyskazacz swoje opinije nareszczie mogau piketowacz sbieratszie do mitinguw i tak daleii. "

Tak, to niewątpliwie wielka zdobycz demokracji. Dzięki tym prawom i w ramach obowiązującego na Litwie prawa Polacy będą zabiegać o takie uregulowania, które ich - Polaków - zdaniem zagwarantują im bezpieczny i umożliwiający rozwój byt narodowy w ramach RL. To Oni, a nie Ty czy inni Litwini, są ekspertami od swoich własnych spraw. To Oni,a nie Wy mogą powiedzieć co jest dla nich dobre, a co złe. Tymczasem państwo Litewskie ignoruje ich postulaty. To właśnie ta postawa jest dyskryminacją. Państwo Litewskie unika dialogu z dużą grupą swoich obywateli. Rozumiem, że państwo litewskie ma swoje, czasem odmienne interesy, ale bez dialogu nic dobrego nie będzie. Jak czytam komentarz jakiegoś litewskiego urzędnika, że działania polskiej mniejszości to żadne "działania" tylko PR AWPL, to ręce opadają. To Twoje państwo poprzez PR odsuwa w nieokreśloną przyszłość rozwiązanie palących, społecznych problemów. Czy Wam się wydaje, że Polacy na Wileńszczyźnie zapomną o swoich żądaniach? Utrzymujecie ogień pod zakrytym szczelnie garnkiem, aż w pewnym momencie on wybuchnie bo takie są prawa fizyki. Chcecie tego? Polacy na Wileńszczyźnie nie są ciemnym motłochem, któremu można wcisnąć jakiś kit. Ewentualna delegalizacja AWPL też niczego nie rozwiąże. "Akcji Niemen" (analogia do akcji Wisła) też nie przeprowadzicie (choć próbujecie w inny sposób wymieszać populacje), bo Litwa jest zbyt mała, a Polaków jest za dużo. Jeszcze do tego roku mieliście z nami, "koroniarzami", spokój, ale to już się skończyło. Możecie wykrzykiwać bzdury o polskim imperializmie, ale nas to nie obchodzi. Będziecie czuli presję z naszej strony dopóty, dopóki nasi rodacy nie będą się czuli usatysfakcjonowanie, bo my będziemy wykazywać ograniczanienie praw i wolności mniejszości narodowych w RL. Jest tylko kwestią czasu, kiedy Wy będziecie bardzo potrzebować naszego wsparcia na arenie międzynarodowej, albo od nas coś będziecie bardzo potrzebować, a wtedy my zacytujemy Wam takie powiedzenie:"Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie."
Albo postawimy swoje warunki.

"Wy jesteszczie litwofoby to znaczy boitieszie litewskiego jendzyka litewskeii kultury i litewskeii toscamoszczi."

My w Polsce nie jesteśmy litwinofobami ani nie boimy się Waszego języka. Jesteście nam zupełnie obojętni: jako naród i jako państwo. Jak powiedział Churchil: "W stosunkach między narodami nie ma przyjaźni, są tylko interesy". Nie będziemy dbali o cudze jeśli nasze nie będą respektowane.
Natomiast Polacy na Litwie przede wszystkim obawiają się o swoją tożsamość, starają się uchronić swój ojczysty język i boją się wynarodowienia (lituanizacji). Dlatego każde działanie mające na celu uszczuplenia ich dotychczasowego stanu posiadania w zakresie oświaty jest zamachem na ich prawa, jest zagrożeniem ich narodowego bytu. Na nic są Wasze zapewnienia, że nic im nie grozi, bo Wasze czyny przeczą Waszym słowom. I jeszcze raz powtórzę: to nie Wy, Litwini, jesteście ekspertami od poczucia bezpieczeństwa kulturowego i językowego Polaków na Wileńszczyźnie. Popełniliście i popełniacie masę błędów wobec mniejszości i straciliście ich zaufanie. Więc nie dziwcie się, że demonstrują dystans do języka państwowego.

"To sau dzhieje polakuw na Litwie to jest historije waszego narodu na Litwie i ja was nie rozumiem dleczego wy musziczie sziebie pokazywacz tylko z dobrai strony."

Nie jesteś dla nas żadnym ekspertem od historii, a już na pewno od historii Polaków na Litwie. Mamy wszelkie niezbędne źródła i swoich specjalistów aby ją opisać i zinterpretować. Więc daruj sobie pouczenia.

Z Twoich postów wyłania się nie historyk, czy językoznawca lecz zarozumiały i zacięty propagandysta, któremu wydaje się, że pozjadał wszelkie rozumy.

#21 Jeszcze raz powtuzhe zhe

Jeszcze raz powtuzhe zhe dyaspora polakuw na Litiwe na nailepsze prawa poza Polskau na swieczie. Majau gazety radia telewizije szkoly placuwki i tak daleii. Majau wszyskie prawa obywatelskie kture im nalezhau w demokratycznym panstiwe RL oni mogau gluosowacz wyskazacz swoje opinije nareszczie mogau piketowacz sbieratszie do mitinguw i tak daleii. Wydzons to wszysko to prosze mnie nie muwicz zhe polakuw na Litwie ktosz dyskriminuje.

Teras o Venslovie. On demonizuje litwinuw i jak ja wam pokazalem wyczionga zhyczie i doizhaloszcz Daukata z kontekstu i naczai muwions nie pokazuje tego kontekstu. Muwions o dwiliposzczi toscamoszczi A.Mickiewicza Venslova to zauwazha ale on nie wydzhi zhe polacy bojauszie Litwy bojauszie jei jendzyka i bojauszie jei kultury.

I o pliucziu. Wy nie maczie prawa domnie miecz zhalu. To sau dzhieje polakuw na Litwie to jest historije waszego narodu na Litwie i ja was nie rozumiem dleczego wy musziczie sziebie pokazywacz tylko z dobrai strony. Poco te grymasy. Mozhe boitieszie Kogosz i dletego wy musziczie bycz zawszie dobzhi. I ten Ktosz jagby formowaul wasz mentelitet.

#22 "Wy jesteszczie litwofoby to

"Wy jesteszczie litwofoby to znaczy boitieszie litewskiego jendzyka litewskeii kultury i litewskeii toscamoszczi."

Dar Karta jesteś Litwinem, kochasz swój kraj, kullturę i język, więc pozwól Polakom żyć po swojemu, kochać swoją kulturę , tradycję i język. I nie wmawiaj wszystkim na siłę, że kogoś poza Litwinami obchodzi Litwa .Nie mam powodów, by bać się litewskiej kultury i języka ,bo jest mi najzwyczajniej w świecie obojętna. Nie jestem też litwofobem, to Twoje ataki na Polskę i Polaków wywołują określone postawy u mnie i innych. Zwróć uwagę na to , co piszesz .Skoro Venclova wyraża się pozytywnie o Polkach od razu przylejasz mu etykietkę polonofila i zarzucasz brak obiektywizmu. A gdzie jest twój obiektywizm ,skoro nie uznajesz innych argumentów niż własne lub jakiegos "opluwacza" Polski. Za relkit minionej epoki uważam Cię z powodu braku otwartości umysłu i niereformowalność, a nie ze względu na Twoje opinie o Bogu, które mnie ani parzą ani ziębią.

że

#23 Upomnienie o Panu Bogu u was

Upomnienie o Panu Bogu u was kojezhyszie z periodem sowieckiw dletego zhe maczie z primitizowane miszlenie o szwieczie i nie znajons litewskeii historii i kultury dochodzhiczie do takich wnioskuw. Na Litwie jeszcze nie bylo sowietuw a jusz byli liudzhie ktuzhy sziebie nazywali swobodno miszlne to znaczy nie nalezonce do zhadnai religii. I nie mieszaiczie tego z ateizmem bo to jest prawie to samo co i Pan Buk. A teras wy muwiczie zhe stale poszukuje wroguw i czegosz boiszie ale to wy polacy tacy jeszteszczie paczons na waszau rekcii zhe dyasporie polakuw na Litwie czeba bendzhie uczycz litewski jendzyk. Wy jesteszczie litwofoby to znaczy boitieszie litewskiego jendzyka litewskeii kultury i litewskeii toscamoszczi.

T.Venslova nie jest objektywny. On jest albo polonofilem albo kse ugodzhicz polakom ja miszle zhe on jest jednym i drugim. Dochodze do takiego wniosku dle tego bo Venslova nie podaja wszyskiego co uwiui A.Mickiewicz w Paryzhu. I jeszcze cosz pszegapiui podaje dwulipowoszcz Mickiewicza zhe o popierau iszli zhe uija z Polskau zruiowawa i daleii ruiuje litewskau kulture i w tym samym momenczie popiera myszl zhe tak czeba robicz bo iaczai rozwaliszie jedNoszcz narodu. Z tego mozhna doiszcz do wniosku zhe A.Mickiewicz w jedai persoie byl litwinem i litwofobem to znaczy polakiem. Taka toscamoszcz byla iliuzijau i oczywiszczie nie ocalawa do diszeiiszego dnia. polishrangerr cosz tam kombinuje ale jemu nic nie wychodzhi bo ja odrazu podaje pszyklad jak Polska zgwauczyla swojau mauzhonke i to robila na podstawie litwofobicznai toscamoszczi litwinuw. Takich litwinuw byl mizer i diszeii oni wiencai podobni do Polskeii piontai kulumy na Litwie nisz na patryotuw Litwy. Tak Moniko litwin i litwofob i nie inaczai.
Druga zhecz ktura zhusaszie BSie albo jak wy nazywaczie marginieszie Venslovy to demonizacija litwinuw ktuzhy nie kczeli bycz litwinami i litwofobami w jednai personie. Venslova generuje sluowo nacionaliz muwions o litwinach i ich uczucz do ojczyzny Litwy. (wycziongam renke i pokazujoncy palec jag by na ) to Venslova vyczionga Daukanta z kontekstu. To Venslova pokazuje polakuw jak kupe zluota i zatmina o varunkach w kturych doizhewau Daukantas. A te warunki byli takie napszyklad w tedy mozhna bylo sobie otfozhycz jakausz polskau wilenskau gazete i poczytacz sobie oczywiszczie pijons herbate w krulewskim etikieczie jak zmienicz swoje nazwisko z litewskiego na polskie (zriudluo Zinkevicius). To byla otfarta propoganda litwofobii no Litwie. Doizhewajons takich warunkach Daukantas poprostu nie wyczymau tego i salemu szwietowi oszwiatczyl zhe "zhe my (litnini) nieksemi bycz polakami". Ja tesz niekse bycz litwofobem jak i moje pszodkowie ktuzhy takeii kultuzhe powiedzhieli "marsz marsz do swojei macziezhy".
Pszepraszam za blendy korekcii zapisu bo niemam kedy to sprawzacz.

#24 Nie jesteś despotą, Ty

Nie jesteś despotą, Ty przypominasz beton z czasów PRL,odporny na wiedzę i argumenty. Gdybyś przeczytał artykuł Venclovy, znalazłbyś odpowiedź na pytania, które postawiłeś,ale ty go nie przeczytałeś,bo Tobie wystarczą "Twoje niepodważalne, jedynie słuszne, zgodne z linią partii racje"
( to oczywiście żart, choćnie wiem,czy wiesz o co mi chodzi).

Jak sądzisz , z kim skojarzył mi się ten opis autorstwa T.Venclovy ?

"Oto mój portret „prawidłowego” Litwina: To w pierwszym rzędzie człowiek, który odciął się od radzieckiej mentalności. A ta mentalność to przede wszystkim dążenie do odizolowania się, obawa przed nowościami, stałe poszukiwanie wrogów i zdrajców, przekonanie o tym, że światem rządzą ciemne siły, które mają tylko jeden cel: poniżyć i zdeptać. Czysto sowiecka cecha to panikarstwo: jeśli nie dziś, to jutro na pewno wszyscy pomrzemy, zostaniemy zniewoleni, dlatego trzeba walczyć i wszelkimi siłami przeciwstawiać się obcym."

#25 Powiem szezhe zhe twurczoszcz

Powiem szezhe zhe twurczoszcz A.Mickiewicza dlemnie nie do czytania za duzo tam Pana Boga. Teurczoszcz A.Mickiewicza dlemnie to stymuliacija miszli dle polsko jendzycznych litwinuw zheby obudzhylaszie unich toscamoszcz litewska. A.Mickiewicz dle dyszeiiszai Litwy zrobiui nai wiencai to podiego twurczoszcziau byly polonizowany litwini wracali na toscamoszcz litewskau i jeden z nych V.Kudirka obrucziuiszie na litewskau toscamoszcz i napisau himn Litwy "Litwa , ojaczyzna nasza". To jest historije i dramatizm litewskiego narodu.

#26 Ja jusz muwiwem zhe ja jestem

Ja jusz muwiwem zhe ja jestem despotem i poprostu nie psyznaje iliuzije za realnoszcz. I stym zrozumieniem wy pchaczie mnie zheby ja realnoszcz zmieniui na iliuzije. "który uważał się za Polaka" "zrozumiał urodzonego na Białorusi Litwina" to sau panskie iliuzije bo A.Mickiewicz nie urodzhiuiszie w Biaoruszi bo takiego czegosz nie bylo jego ojczyzna byla Litwa. Druga iliuzia zhe on toscamiuiszie tylko polakiem. A to jest wasza iliuziina sugestyja "się za Polaka, jak to w WKL bywało" zhe wszyscy litwini uwazhaliszie za polakuw. Moja droga Moniko za duzho tych iliuzii.

Teras o konteksczie A.Mickiewicz w Paruzhu College de France sluchaczom opowiadau dleczego kedysz litwini ktuzhy zbudowali potenzhne panstwo dyszeii za nikli. Mickiewicz powodem dleczego nazwau tolerancije litwinuw dle innych kultur kture ich pochloniali. Taki moje droga konteks. A tak za czekawoszcziua a jek Monika atpowiedzhiala by na to pitanie "dleczego kedysz litwini ktuzhy zbudowali potenzhne panstwo dyszeii za nikli"?

#27 "I pszestanczie manipuliowacz

"I pszestanczie manipuliowacz bo ja czekam na wasze pszyznanie "tak muwiui A.Mickiewicz".
A to ja na przesłuchaniu jestem Dar Karta ?Miejsce Ci się pomyliło.

Ty i Tobie podobni nie jesteście , ze zrozumiałych względów,w stanie zrozumieć tego, co pisał i mówił Mickiewicz,chociażby dlatego,że nie rozumiecie albo po prostu udajecie, że nie rozumiecie kontekstu ,w jakim Mickiewicz pisał o Litwie i Litwinach. Dlatego przeczytaj chociażby "Księgi" w oryginale, byś sam , niepoddany manipulacji przez te Twoje "autorytety", zrozumiał urodzonego na Białorusi Litwina, który uważał się za Polaka, jak to w WKL bywało.I nie wierz tak bezkrytycznie Mickiewiczowi,bo pomyślę, że podobnie jak on uważasz, że Litwini wywodzą się od Hindusów.

#28 Monika to niebyla jego

Monika to niebyla jego twurczoszcz ale jego miszli kture tu napisau profesor filozofii Gendzelis. I pszestanczie manipuliowacz bo ja czekam na wasze pszyznanie "tak muwiui A.Mickiewicz". Czy to dle polakuw jest nie mozhliwe?

#29 To oryginał,nikt tu niczego

To oryginał,nikt tu niczego nie zmienił Dar Karta na potrzeby ideologii

http://biblioteka.vilo.bialystok.pl/nowa/lektury/Ksiegi_narodu.pdf

#30 A może tak Dar Karta

A może tak Dar Karta przeczytaj cokolwiek Mickiewicza w oryginale,by dyskutować o jego twórczości ,a nie po raz kolejny "uczepiłeś"się jednego zdania, nie rozumiejąc kontekstu, w jakim zostało użyte. Już raz udowodniłeś , jak sprawnie posługujesz się polszczyzną ,nie mogąc zrozumieć prostego żartu językowego,mimo że kilka osób usilnie starało Ci wyjaśnić jego sens.

Litewscy "badacze" są dla mnie , wybacz, mało wiarygodni,biorąc pod uwagę manipulacje, których się dopuszczają z oryginałami. Oto mała próbka .Cytat ze wspomnianej książki:

"Nawiasem mówiąc, los, jaki spotkał na Litwie „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”, był równie charakterystyczny co dzieje „Żywili”. Po translatorskiej próbie Nezabitauskasa następne tłumaczenie pojawiło się dopiero w 1919 roku, w kontekście walki o niepodległość Litwy (która doprowadziła do zbrojnego konfliktu z Polską). „Tłumaczenie” nie jest tu może właściwym słowem, zważywszy na to, że tekst Mickiewicza przerobiono, zmieniając „Polskę” na „Litwę” i „Polaków” na „Litwinów”... Magiczna liczba zaborczych mocarstw (Rosji, Prus i Austrii), w której Mickiewicz widział bezbożne przeciwieństwo Przenajświętszej Trójcy, pozostała niezmieniona w popularnej mitologii litewskiej, z tą różnicą, że spośród historycznych wrogów miejsce Austrii, która nigdy nie mieszała się do spraw litewskich, przypisano Polsce."

Ktoś, kto dopuszcza się takich działań, nie zasługuje, by traktować go poważnie.A to prezent ode mnie.

http://s.maxthon.com/?q=Ksi%C4%99gi+narodu+i+pielgrzymstwa+polskiego

#31 Zheligauski a wy jesteszczie

Zheligauski a wy jesteszczie Wielkim Patriotau Polski od oceanu do oceanu.

#32 Artur ja laskawie was nazywa

Artur ja laskawie was nazywa Wielkimi Patreotami a wy znowu szpiewaczie te patryotyczne pieszny Bowblisa w kturych demonozujeczie swoich oponentuw. Demonozujeczie z braku argumentuw i to jest prawda.

Miliczie polsko jendzycznego litwina z polonizowanym litwinem ktury stracziui swojau toscamoszcz. Biezheczie ich do kupy i nazywaczie polakami. To natai podstawie twierze. A toscamoszczi litwinom nik na Litiwe nie zabiera. Jazheli kto kse bycz litwinem to wszyskie drogi do tego sau otfarte ale Litwa nie mozhe wiecai pozwolicz takiego liuksusu liudzhiom innai kultury jak zhyczie na Litwie i nie znania litewskiego jendzyka i litewskeii kultury.

Z pszybiszami z Polski jest tak kedy polak mieszaszie do litewskeii rodzhyny to ta rodzyna zostaje z toscamoszcziau polskau. Zhywym tego dowodem jest polishrangerr.

#33 "Adomas Mickevičius svarstė:

"Adomas Mickevičius svarstė: kodėl lietuviai viduramžių Europoje, sukūrę galingiausią valstybę, sunyko. 1843 metų kovo 24 dieną Paryžiuje College de France klausytojams poetas pasakojo, kaip senovės lietuviai grūmėsi dėl savo egzistencijos, o išskirtiniu jų tikėjimo bruožu jis laikė toleranciją." to mozhe Venslova jest dyletantem albo nie umie pisacz dzhie o historii zhe to pszepuszcziui bo Moniko droga moje Gendzelis jest profesorem filozofii i tego nie pszepuszcziui. Milego Moniko jeszcze raz czytamia i uczenieszie jendzykuw http://www.lzinios.lt/Komentarai-ir-debatai/Legendos-ir-tikrove

#34 Dur - Karta jest esencją

Dur - Karta jest esencją niekonsekwencji.

#35 @ Dar Karta #31 "znowu

@ Dar Karta #31
"znowu pchaczie tau swojau Wielko Patryotycznau dle polskeii kulture propogande"

To nie propaganda lecz historycznie udokumentowane fakty, ale już wiem, że te fakty nie są zgodne z nowolitewskimi mitami ;-).

W czym Twój WIelki Litewski patriotyzm jest lepszy od mojego, polskiego???
Kpisz z polskiego patriotyzmu, a sam rzygasz litewskim nacjonalizmem!
To Twój sposób na brak argumentów?

"O tuszto o tuszto mui drogi ignorujeczie historije to znaczy ignorujeczie polsko jendzyczniego litwina."

A na jakie podstawie tak twierdzisz? To Ty i tobie podobni odmawiacie polskojęzycznym Litwinom prawa do własnej tożsamości !!! To Wy nie dajecie im wyboru i bezwzględnie żądacie "powrotu" na łono narodu nowolitewskiego. Mówicie im: "albo porzucicie język i kulturę polską, albo nie jesteście godni miana Litwina". To przecież Ty nie raz napisałeś na tym forum, że nie ma polskojęzycznych Litwinów tylko Polacy i do tego przybysze z Polski. Więc kto tu ignoruje polskojęzycznego Litwina?!

Więcej konsekwencji!

#36 "Niezniszczalny rytm: eseje o

"Niezniszczalny rytm: eseje o literaturze " Tomas Venclova

#37 opinia Mickiewicza o Litwie

opinia Mickiewicza o Litwie zupełnie inna niż ta, którą przypisuje mu Dar Karta:

Powrót do rodzinnej Europy, czyli Mickiewiczowska Litwa i Mickiewicz na Litwie

Tomas Venclova

„Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego” zawierają pochwałę Rzeczypospolitej Obojga Narodów jako zapowiedzi zjednoczenia Europy i zjednoczenia ludzkości: „I nagrodził im Bóg [Polakom], bo wielki naród, Litwa, połączył się z Polską, jako mąż z żoną, dwie dusze w jednym ciele. A nie było nigdy przedtem tego połączenia narodów. Ale potem będzie. Bo to połączenie i ożenienie Litwy z Polską jest figurą przyszłego połączenia wszystkich ludów chrześcijańskich, w imię Wiary i Wolności”. Co ciekawe, według Mickiewicza Litwie przypada w tym mariażu dominująca, męska rola (tak jak w rzeczywistym, historycznym małżeństwie Władysława Jagiełły, Litwina, z Jadwigą, Polką). Odrębna tożsamość Litwy stała się jednak niepotrzebna, od kiedy związała się ona nierozłącznie z Koroną - nawet jeżeli zachowała pewne pierwotne, mistyczne moce, jakich druga strona tego związku nie miała.

W wykładach z literatur słowiańskich prowadzonych w Col­l`ege de France (a szczególnie w tym z 24 marca 1843 roku) Mickiewicz umieścił podsumowanie swojego stosunku do Litwy, wprowadzając jednocześnie pewne nowe, ważne elementy. Otóż zauważył, że dawni Litwini, „ostatnie znane plemię w Europie”, nie byli ani Słowianami, ani Germanami, a ich język to „najstarszy z języków, jakimi mówią na lądzie europejskim” - jest on spokrewniony z sanskrytem, lecz jednocześnie najmniej wygładzony przez literaturę. Według słów Mickiewicza Litwa, choć zajmowała niewiele miejsca na mapie, odegrała niezwykle ważną historyczną rolę. Jej znaczenie wiązało się głównie ze sferą duchową. U Litwinów „odnajdujemy myśl pierwotną, duszę wszelkiej tradycji”. „Nigdzie wyobrażenia religijne nie złożyły się na tak rozległą i tak pełną całość”. W swym dyletanckim, lecz znamiennym wywodzie Mickiewicz powiązał dawny litewski animizm ze starożytnymi religiami Indii i określił go jako czystą formę braminizmu, rozciągającą się również na sferę polityczną. Sformułował nawet dziwaczną hipotezę, jakoby pierwsi Litwini byli Hindusami, którzy zawędrowali aż na brzeg Bałtyku. Według niego między Litwą i Polską istniała szczególna więź duchowa, „jakaś wielka tajemnica”, której zewnętrznym wyrazem była polityczna unia obu krajów - „wydarzenie najdonioślejsze, najbardziej przełomowe w dziejach Północy”. Pomimo przeciwności losu unia ta przetrwała, przynajmniej w sferze metafizycznej, aż do czasów Mickiewicza. Jak mówi kolejny cytat, współczesny lud litewski nie ma „poczucia odrębności narodowej, nie istnieje jako państwo, nie żywi nawet takiego zamysłu; pojęcie narodu i ojczyzny nie istnieje w jego języku”. Tak czy inaczej, jest on obdarzony pewną wielką, aczkolwiek niejasną misją. Jak przystało na profetyczny tekst, wykład o Litwie kończy się nieco zbijającym z tropu stwierdzeniem: „Lud ten jest więc jednym z tych, które trwają w oczekiwaniu”.

Z powodu tego zdania Dar Karta znienawdzi Mickiewicza na dobre ;-)))))

„Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” wyrażają to jasno: „Litwin i Mazur bracia są; czyż kłócą się bracia o to, iż jednemu na imię Władysław, drugiemu Witowt? Nazwisko ich jedne jest: nazwisko Polaków”.

Polecam lekturę większego fragmentu książki
http://czytelnia.onet.pl/0,1102698,do_czytania.html

#38 polishrangerr Wielko

polishrangerr Wielko Patryotyzm i budowanie Polski od oceanu do oceanu to stan unislu i sposub spoizhenia na czwiat.

1 Klamstwo. Miedzy wojenna Polska budowawa na Litwie Polske i to robila dosz brutalnym i nachalnym sposobem. I litewskie elyty swojau wienkszoszcziau byli polsko jendzycznymi a swojau maloszcziau to polonizowanymi to te ktuzhy straczili swojau litewskau toscamoszcz. Na zawsze. Jak panska babczie ona jusz nie bendzhie miala potomkuw litwinuw. Do jei rodzhyny mieszauszie polak indygrijent i wszyscy potmki teii rodzhy zostali z toscamoszcziau polskau. Polacy.

2 Tak to bylo i dizeii to bendzhie. Wszyscy miezkancy Litwy sau litwinami oczywiszczie oni mogau miecz napszyklad pochodzenie polskie. Wojtyla pszeczie powiedzhiau deasporie polakuw na Litwie zhe oni sau litwinami polskiego pochodzenia.

3 Tak pszeskadzalo bo polacy mieli takie iliuzije zhe kto muwi w polskim jendzyku to on jest polakiem. Zheby polacy niemieli takich iliuzii litwini zmienili swojau kulture jendzykowau. Mieli sczego wibieracz.

4 Zadnai zheczpospolitai niek nie odbudowywau. Czytaiczie znowy jeszcze raz deklaracije Pilsudskiego on muwi o wojsku polskim a nie o wojsku zheczpospolitai. Powiem tak zhe wy plynieczie chencziau diszeiiszych czasach zheby tak by bylo sto lat temu. I daleii graczie te olojowe zhauniezhyki. Myszle zhe wam jusz jes dobry czas zheby dorosnoncz.

5 tam niema zhadnai polkeii etnycznai kultury. Obok polskeii toscamozczi tam jest jezcze toscamoszcz tuteiiszuw i oni majau swui jendzyk ktury szie nazywa poprostu (puidzhiem aplinkui tut balutre) to ich jendzyk. Ta grupa etniczna jest zbudowana z litwinuw bialorusuw rusinuw i polakuw. Ta grupa jest nowa i niema swojego folkloru to znaczy tancuw piosenek i tak daleii. Bendzhieczie i daleii ignorowali zheczywistoszcz?

6 Wy nie wieczie swojeii polskeii historii. O demnie pszes te dwa mieszionce poznalizczie wiencai nisz pszez cale swoje zhyczie.

Jezheli dobzhe popatczecz na waszau historije polacy to czeba od was czynatszie jak mozhna nai daleii bo wy maczie wyszkolenie Wielko Patryotyczne. Od takiego czegosz jak nai daleii.

#39 Artur i znowu pchaczie tau

Artur i znowu pchaczie tau swojau Wielko Patryotycznau dle polskeii kulture propogande ", oni nadal byli Litwinami. Mogliby nimi być nadal, ale powstał ruch nowolitewski," kszialem zapytacz czy Gedmin albo Mindaug tesz byli nowolitwinami?

O tuszto o tuszto mui drogi ignorujeczie historije to znaczy ignorujeczie polsko jendzyczniego litwina. Polonizowany litwin to taki litwin ktury straczyl litewskau toscamoszcz i czujeszie polakiem.

A dletego zhe litwini zmienili swojau kulture to ja nie zhaluje a ni chwili. A.Mickiewicz w 1843 roku na konferencii w Paryzhu powiedzhiau dleczego litewski narud maleje. I ja myszle zheby litwini nie straczyli swojeii toscamoszczi i nie maleli to oni dle swojeii reprezentacii muszau budowacz wasnau kulture to znaczy litewskau kulture. Bai bai polsko kulturo nie bende tenskniui po cziebie a moje dzhieczi polak i polska kutura bendzhie darowawa uszmiech na twazhy. Tak to jest liudzhie ktuzhy diszeii reprezentuje polskau kulture sau tego warczi.

#40 @ Dar Karta#28 " sami się

@ Dar Karta#28

" sami się spolonizowali na długo przed tym jak sejm litewski" czy ich jendzyk stauszie polski czy ich toscamosz zmienilaszie na polskau toscamosz? Bo termin polonizacii potczebyje wienkszai dokladnoszczi.

Przyjęli polski język jako jeden z elementów dominującej wówczas szlacheckiej kultury. To była polonizacja w obszarze języka, ale też w obszarze szeroko rozumianej kultury elit, dla których głównym wzorem był dwór królewski i wielkoksiążęcy oraz dwory magnackie. To były wówczas najważniejsze centra kulturowe promieniujące na rzesze szlachty. Były one na tyle atrakcyjne dla szlachty i konkurencyjne w stosunku do rodzimych tradycji, że z czasem zostały zasymilowane łącząc wiele elementów starej kultury litewskiej i ruskiej z polską. Ten tygiel kultur wytworzył wielkie bogactwo, z którego my, Polacy jesteśmy dumni i chętnie się nim z Wami podzielimy...ale Wy się tego wyparliście. Wasza strata.
Przyjęcie języka polskiego przez elity WKL nie zmieniło ich świadomości narodowej, oni nadal byli Litwinami. Mogliby nimi być nadal, ale powstał ruch nowolitewski, który zanegował wspólne dziedzictwo kulturowe i wymusił wybór: "jeśli chcesz nadal być Litwinem to musisz zaprzeć się swojej kilkusetletniej tradycji i kultury, odrzucić język polski". Po takim "dictum" i wieloletniemu "praniu mózgów" nie można się dziwić mieszkańcom Wileńszczyzny, że nie chcą już być Litwinami, że głośno wołają o poszanowanie swojej polskiej tożsamości i praw do języka i tradycji, a na znak protestu wyrugowania ich z litewskiej społeczności wolą występować pod polską, a nie litewska flagą.

#41 dar karta drogi manipulancie.

dar karta drogi manipulancie. ktokolwiek sie z toba nie zgadza ( a zdaza sie tutaj nawet litwinom bo takie poglady jak ty maja tylko ludzie, ktorym cos ciezkiego zdazylo sie upasc na glowe) jest WIELKIM POLSKIM PATRIOTA albo BUDUJE POLSKE OD OCEANU DO OCEANU. dar karta porzuc te swoje stare sowiecko bolszewickie metody przypinania latek kazdemu i powtarzania tych samych argumentow w kolko. jezeli za pierwszym razem twoje argumenty byly rozbrojone to czemu ci sie wydaje, ze te same glupie argumenty zadzialaja jak nie za piatym razem to za dziesiatym. litwa jest litwa. nikt temu nie zaprzecza ani tego nie contestuje. wilno jest wilno i tak jak bylo, tak jak jest, tak i bedzie stolica litwy. nikt tutaj inaczej nie twierdzi. twoja chorobliwa antypolskosc jest baaaardzo podejzana. sprobuj uporzadkowac twoje odpowiedzi na nasze argumenty
1. polska nigdy nie polonizowala litwy. litewskie elity same sie spolonizowaly (ze wzgledow praktycznych bo wtedy jezyk nie stanowil o narodowosci ani o tozsamosci narodowej) i dodatkowo spolonizowaly duza czesc spoleczenstwa na bialorusi i ukrainie (czy jestes w stanie podwazyc ten argument?)
2. mieszkancy litwy uwazali sie za LITWINOW i nie wazne bylo, cz mowia po polsku, po litewsku czy po bialorusku (czy jestes w stanie podwazyc ten argument?)
3. mniej wiecej sto lat temu wiekszosc ludzi na litwie nie znala jezyka litewskiego a i tak czula sie litwinami. dla wiekszosc ojcow niepodleglej litwy jezyk polski byl pierwszym jezykiem i nie przeszkadzalo im to w ich swiadomosci i tozsamosci jako litwini (jestes w stanie podwazyc ten argument?)
4. czesc litwinow byla zdecydowana na niepodlegla litwe, czesc litwinow preferowala kontynuowac zwiazek z rzeczpospolite, a czesc byla niezdecydowana. dopiero po zajeciu przez rzeczpospolita wilna i nasilonej antypolskiej propagandzie coraz wiecej litwinow opowiadalo sie za przerwaniem wiezow z rzeczpospolita (jestes w stanie podwazyc ten argument?)
5. dzisiejsi polacy na litwie sa potomkami spolonizowanych litwinow i polskich osadnikow, z tym ze w kazdym z nich znajdziesz litewska krew, a nie w kazdym znajdziesz polska. polacy na litwie sa dyskryminowani jako odrebne grupa etniczna i narodowa od reszty litwinow ze wzledu na ich jezyk. (a ten argument podwazysz?)
6. zaden tutaj polak na forum nie chce odbierac litwie wilna, chce tylko by litwini poznali swoja historie i zaczeli traktowac polakow na litwie jako rownozednych obywateli, ktorym jest dana pelnie praw nalezna ludnosci autochtonicznej (a jak z tym argumentem)

nie pal glupa dar karta i nie zaslaniaj sie swoja nieznajomoscia polskiego. od dlugiego juz czasu czekam na jakies konkrety od ciebie. chyba juz kazdy zaczyna powoli podejzewac, ze polacy nie sa twoim ulubionym narodem ale szowinizm nie zwalnia od racjonalnego myslenia. powiedz wiec nam jakie ty widzisz rozwiazanie polskiej mniejszosci na litwie, ktora stanowi wiekszosc na litwie wschodniej. co ty bys z tymi ludzmi zrobil i jakie ty bys dal im prawa?

#42 " sami się spolonizowali na

" sami się spolonizowali na długo przed tym jak sejm litewski" czy ich jendzyk stauszie polski czy ich toscamosz zmienilaszie na polskau toscamosz? Bo termin polonizacii potczebyje wienkszai dokladnoszczi.

#43 @ Dar Karta #4 "to jest to

@ Dar Karta #4
"to jest to mentalnie diszeiisze polacy mieszkajoncy w Polsce sau liudzhie blyscy niemieckeii kultury. To znaczy kedy oni bydujau Polske nie na etnicznych polskich zhiemiach oni zachowujauszie jak niemcy. Kedy pszychodzhi Polska to meiiscowi mieszkancy tracau jendzykowe poluonczenie z nazwami zhiemi kturau zamieszkujau tak samo jest kedy niemcy bydujau germanije."

Sam sobie zaprzeczasz: jakoś po Unii Lubelskiej Polacy nie spolonizowali Rusinów z Ukrainy (przyłączonej do Korony). A Twoi przodkowie, choć jak piszesz ( w innych postach) powołując się na Statuty Litewskie, zabraniali osiedlać się w WKL Polakom i kupować im ziemię, sami się spolonizowali na długo przed tym jak sejm litewski wprowadził język polski jako urzędowy zamiast starobiałoruskiego - ustawa sejmu tylko usankcjonowała ówczesną, językową rzeczywistość. W całej Rzeczypospolitej Obojga Narodów nie było nigdzie urzędowej polonizacji, bo nawet w koronie językiem urzędowym była łacina (jakoś nie staliśmy się Włochami ;-)).

Jest takie powiedzenie, że "historia lubi się powtarzać".
Jeśli tak, to w świetle Twoich "odkrywczych", powyższych twierdzeń wypada Cię pożałować...ale jednocześnie docenić, że zapobiegawczo zacząłeś, korzystając z tego forum, szlifować swoją polszczyznę porzuconą jeszcze niedawno przez Twoich dziadów. Disce puer... ;-)))

#44 Żeligowski to znaczy polacy

Żeligowski to znaczy polacy nie wysziedlali ich wysziedliui Stali. Nie mui drogi ich wysziedlili budowliancy Polski natomiast mordercy sluzhyli reiichowi i zhadnai Litwy oni nie budowali oni pracowali na budowach reiichu. I pan muwi polacy polacy w Ponarach tak samo byli zabiczi i litwini.

#45 Owszem , Łemków spotkała

Owszem , Łemków spotkała tragedia , jaką niewątpliwie było wysiedlenie i rozproszenie tej grupy etnicznej w ramach akcji Wisła. Znamienne , że ówczesna PRL , rządzona była przez stalinistów pokroju B.Bieruta itp , zaś sowieckie wojska Rokossowskiego pilnowały narzuconego Polakom jarzma. To nie nacjonaliści polscy skrzywdzili Łemków , skrzywdzili ich bolszewicy - staliniści , ci sami którzy mordowali, katowali i prześladowali żołnierzy polskiego podziemia , tamtego byłego i tego jeszcze wtedy walczącego. Nie można obarczać Polaków jako narodu za zbrodnie jego narzuconych ciemiężców .Podsumowując: polscy poplecznicy Stalina , w paskudny sposób obeszli się z Łemkami , ale jednak dużo łagodniejszy ,niż będący w podobnej sytuacji litevscy kolaboranci -poplecznicy Hitlera - z Żydami i Polakami w Ponarach.

#46 " dla miejscowości Bielanka w

" dla miejscowości Bielanka w gminie Gorlice przyjęto nazwę Бiлянка" jaka choinoszcz. Wy Botan tam chyba jesteszczie budowlancem Polski od oceanu do oceanu.

#47 Komuniszczi nie komuniszczi

Komuniszczi nie komuniszczi ale mieli regalia polskie natomiast zbrodniazhe w ponarach zhadnych regalii litewskiego panstwa czy litewskiego narodu nie mieli. Szlepo zabijajons sluzhyli czecziemu reiichowi i wypiauniali wole niemcuw. Wszyscy mordercy po wojnie byli poszukiwani i pokarani nikt ich nagrodami nie obwieszau. Natomias polski zhond i polski prezident wynagrodzhiui dowutce mordercuw ktuzhy mordowali mieszkancuw Litwy. I jek to ja mam zrozumiecz?

#48 Dar karta. Co właściwie

Dar karta.

Co właściwie chcesz udowodnić? Że Polacy to zły naród czy co?
Litwini nie przyznają się do zabijania Żydów czy Polaków, bo "wtedy rządzili Niemcy" Uważacie pozbywanie się polskości za dziejową sprawiedliwość
Natomiast akcja Wisła była przeprowadzona przez komunistów, ale my jakoś uznajemy ten błąd, przyznajemy się i nie ukrywamy prawdy. A moglibyśmy krzyczeć podobnie jjak ty, że to nie Polsko, że to Komuchy, a w ogóle to była UPA walczącą przeciw całości i jedności Polski oraz przesiedlono "nielojalnych" i "zdrajców"

Poza tym:

"24 listopada 2008 urzędowo wprowadzono pierwszą dodatkową nazwę w języku łemkowskim dla wsi w Polsce – dla miejscowości Bielanka w gminie Gorlice przyjęto nazwę Бiлянка. O ustalenie kolejnych ośmiu łemkowskich nazw wystąpiła gmina Uście Gorlickie[4]."

#49 http://www.lemko.org/term.htm

http://www.lemko.org/term.html demoliszen zrobiliszczie tam polacy.

#50 Botan to znaczy polak na

Botan to znaczy polak na Litwie jest w swoim domu a litwin na Litwie jest pszybiszem?

" naukowe są podporządkowane ideologii." Botan podpozhonkuiczie takau nazwe jak Bastunai albo Dainava albo Dzievianiszkeis i tak daleii i zobaczyczie zhe tam jest jedna ideologia to jendzyk litewski. O tuszto polacy ja i muwie zhe wy maczie bardzo duzho spulnego z niemcami. Albo niemcy albo wy polacy gdzhie budujeczie swoje panstwa tam mieszkancy tego panstwa tracau kontak jendzykowy z nazwami miesteczek zhek jeizhioruw i tak daleii. To mozhna by nazwacz domolizacijau etnosu.

"Moje miasto Rzeszów ma podane na wiki nazwę ukraińską/ Łemków" i jeszczie na waszym sumieniu polacy lezhy po drugeii wojnie demolizacija calego etnosu Lemko.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.