Beatyfikacja Teofiliusa Matulionisa niebawem


Fot. vilnensis.lt
25 czerwca w Wilnie odbędzie się beatyfikacja męczennika czasów komunizmu, arcybiskupa Teofiliusa Matulionisa (1873-1962). Uroczystościom będzie przewodniczył kard. Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. W dniach 13-14 marca w Warszawie obradowało 375. zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Gość tego gremium bp Jonas Ivanauskas, ordynariusz koszedarski przybył na nie z zaproszeniem na beatyfikację abp. T. Matulionisa.
Będzie to pierwsza w historii beatyfikacja na Litwie. 

Konferencja Episkopatu Litwy rok 2017 ogłosiła Rokiem Arcybiskupa Teofiliusa Matulionisa. 

W wydanym w lutym br. oświadczeniu Konferencja podkreśla, że beatyfikacja arcybiskupa Teofiliusa Matulionisa jest przede wszystkim darem dla mieszkańców Litwy. "Chwała narodowi litewskiemu, który wydał takiego bohatera!" - tak o Teofiliusa Matulionisie w 1936 r. powiedział papież Pius XI.

Teofilius Matulionis (4 lipca 1873 r. - 20 sierpnia 1962 r.) był wieloletnim więźniem sowieckich łagrów.

"Zapraszamy wszystkich sąsiadów. Abp Matulionis pracował na Łotwie, więc zaprosiliśmy biskupów i wiernych z Łotwy. Mamy dużo sygnałów o przyjeździe z Białorusi i z Rosji - z Petersburga i z Moskwy. Będą obecni katolicy różnych narodowości. Przyjedzie wielu biskupów z Polski. Zaprosiliśmy naszego najbliższego sąsiada - a sąsiedzi muszą być razem! - z diecezji ełckiej, bp. Jerzego Mazura oraz jego biskupa pomocniczego Romualda Kamińskiego, który jest przewodniczącym naszej wspólnej komisji episkopatów Polski i Litwy oraz cały lud Boży diecezji ełckiej" - w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej powiedział bp Jonas Ivanauskas.

Zaproszeni zostali także biskupi z innych krajów Europy i Ameryki Północnej, w których mieszkają Litwini. Będą obecni przedstawiciele Kościoła prawosławnego na Litwie, Kościoła luterańskiego i innych wyznań chrześcijańskich.
 
Jaka była duchowa sylwetka przyszłego błogosławionego?

"Abp Matulionis był naprawdę bardzo pobożnym człowiekiem. Dużo cierpiał, ale nigdy nie żywił złości do tych, którzy go męczyli. Nigdy nie mówił o nich źle, a nawet modlił się za nich. Kiedy go przesłuchiwano w więzieniu, powiedział: «Szkoda, że musicie się tu męczyć ze mną...». Następnego dnia ten, który z nim rozmawiał, przyniósł mu chleba. Arcybiskup był człowiekiem bardzo spokojnym, bardzo cichym. Miał w swoim sercu dużo miłości, a jednocześnie był bardzo twardy. Dla niego podstawą była Ewangelia i Kościół. Żył tym, co Pan Jezus powiedział w Ewangelii" - mówi biskup J. Ivanauskas. 

W czasie hitlerowskiej okupacji T. Matulionis ratował dzieci narodowości żydowskiej. Za ratowanie Żydów nie otrzymał medalu "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata". "Ale on to robił nie dla medali. Dla niego ważny był człowiek, a nie jego narodowość. Pracował w Petersburgu, gdzie byli katolicy różnych narodowości. A on znał wiele języków: rosyjski, łatgalski, którym mówi się na Łotwie, polski... Fundamentem antropologii była dla niego wiara. To był naprawdę święty człowiek" -  podkreśla biskup. 

"Kiedy kult Jezusa Miłosiernego nie był jeszcze oficjalnie uznany, w 1937 r. poprosił o namalowanie kopii obrazu Jezusa Miłosiernego z Wilna i powiesił ją w swojej kaplicy. Ten obraz został uratowany i znajduje się  teraz w katedrze koszedarskiej nie tylko jako znak pamięci o abp. Matulionisie, ale jako znak jego głębokiej wiary. On naprawdę czuł, że prawdą jest to, co mówiła s. Faustyna Kowalska" - mówi bp J. Ivanauskas. 

Czy można powiedzieć, że ten nowy błogosławiony jest łącznikiem między Litwą i Polską? 

"Abp Matulionis był księdzem archidiecezji mohylewskiej, która obejmowała całą Rosję. Kochał wszystkich, którym służył: Litwinów, Łotyszy, Polaków, Niemców, Rosjan i ludzi wszystkich innych narodowości. Święcił go Polak, bp Antoni Malecki. Miał wielu przyjaciół w Polsce. Pojechał do Częstochowy, by modlić się przez obrazem Matki Bożej. Ludzie święci całe życie budują mosty. Tylko mosty. Budują je tam, gdzie niemożliwe jest ich budowanie. Kiedy Chrystus naprawdę jest fundamentem życia, «Drogą i Prawdą, i Życiem» (J 14,6), wtedy posługa człowieka świeckiego, kapłana, biskupa jest drogą prowadzącą do innych ludzi. Język nigdy nie może być przeszkodą na tej drodze, ale ma być mostem. Inna kultura też jest darem Bożym i jest oświetlona Ewangelią" - podkreśla biskup. 

"Ta beatyfikacja wszystkich łączy. Pokazuje, że jesteśmy braćmi i siostrami, bo naszym stworzycielem jest Bóg. Nasze życie na Ziemi jest krótkie i wszystkich nas oczekuje Ojciec miłosierny, który dla każdego człowieka przygotował to, czego «ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć» (1 Kor 2,9). Święci ludzie są odblaskiem miłości Pana Boga" - reasumuje ordynariusz koszedarski, bp Jonas Ivanauskas.

Na podstawie: KAI, inf. wł.