Białoruś otworzyła drzwi dla 80 krajów


Fot. belsat.eu
Od 12 lutego na Białorusi zaczęło działać prawo do pięciodniowego bezwizowego pobytu dla obcokrajowców, którzy wylądowali na lotnisku w Mińsku. Pierwszą bezwizową turystką została obywatelka Chin Li Jen. Kobieta przyleciała na stołeczne lotnisko połączeniem z Abu Zabi. Powitali ją zastępca Ministra Sportu i Turystyki Michaił Krawiec i naczelnik Wydziału Migracyjnego Państwowej Komisji Granicznej Aleh Liaszuk. Urzędnicy wręczyli Chince bukiet róż.
W styczniu Alaksandr Łukaszenka podpisał dekret nr 8 "O ustanowieniu bezwizowego wjazdu i wyjazdu na obywateli zagranicznych". Decyzja ta nie jest na rękę Federacji Rosyjskiej, która znajduje się z Białorusią i Kazachstanem w jednej przestrzeni wizowej. Przedstawiciel Kremla zapewnia, że nowe rozwiązanie jest "wewnętrzną sprawą Białorusi", a Rosja respektuje tę decyzję. Mimo to, w tym samym czasie na białorusko-rosyjskiej granicy pojawiły się posterunki graniczne, których wcześniej nie było.

Kto może wjechać?
Dekret dopuszcza bezwizowy wjazd obywateli 39 krajów Europy, w tym całej Unii Europejskiej, a także mieszkańców Brazylii, Indonezji, USA, Japonii i innych państw. Nowe prawo obejmuje też tak zwanych "nieobywateli" Łotwy i osoby bez obywatelstwa Estonii - czyli członków rosyjskiej mniejszości narodowej, głównie byłych wojskowych i ich rodziny, którzy po rozpadzie ZSRR nie emigrowali do Rosji, ale też nie przyjęli bałtyckiego obywatelstwa. Dodajmy, że Białorusini mają obecnie prawo wjazdu do wszystkich państw byłego ZSRR, z wyjątkiem krajów bałtyckich, na podróż do których potrzebują unijnej wizy.  

W celu wjazdu na Białoruś w trybie bezwizowym niezbędne jest posiadanie paszportu lub innego zastępującego go dokumentu, pieniędzy w gotówce (minimum 2 białoruskie wаrtości bazowe na każdy dzień pobytu), obowiązujące na Białorusi ubezpieczenie medyczne na sumę nie mniejszą niż 10 tysięcy euro.

Od obywateli Wietnamu, Haiti, Gambii, Hondurasu, Indii, Chin, Libanu, Namibii i Samoa wymaga się dodatkowo ważnej wizy wielokrotnego wjazdu na terytorium UE lub strefy Schengen. Zobowiązani są oni także do okazania biletu powrotnego z datą wylotu ze stołecznego lotniska nie później niż 5 dni od daty przylotu.

A kto nie może?
Trudno jednak powiedzieć, czy na Białoruś polecieć mogą osoby, które mają zakaz wjazdu do Rosji. W ostatnim czasie zdarzały się przypadki zatrzymania i wydalenia z Białorusi obywateli Ukrainy, którzy ze względu na działalność patriotyczną w Donbasie, nie mogą wjechać do Rosji. Wśród nich byli m.in dziennikarz telewizji z Doniecka Witalij Sizow, który na Białoruś przyjechał obserwować rozmowy pokojowe oraz pisarz Sierhij Żadan promujący swoje utwory podczas Mińskich Targów Książki. Jako były kraj związkowy, Ukraińcy mogą na Białoruś wjeżdżać bez wizy.

Inne strefy visa-free na Białorusi
Białoruś otwiera się na Zachód od 2015 roku, kiedy to dla zagranicznych turystów udostępniona została białoruska część Puszczy Białowieskiej. Mogą oni wjechać tam z Polski i spędzić w dziewiczych lasach 3 dni, nie potrzebując wizy. Do dyspozycji miłośników przyrody jest też przejście rowerowe w sercu puszczy. Jednak, jak twierdzą władze parku narodowego, dociera tam tylko 10% potencjalnych turystów. 

Grodzieńszczyzna, czyli "najbardziej zachodni region Białorusi" zamieszkany przez liczną mniejszość polską stała się strefą bezwizową w październiku 2016 roku. By tam wjechać, turyści potrzebują specjalnego dokumentu wyrobionego przez białoruskie biuro podróży, który jednak, w przeciwieństwie do wizy, wydawany jest w 24 godziny. W sezonie żeglarskim Grodno czekać będzie na turystów, którzy przypłyną do nich Kanałem Augustowskim, bo i tam założono "bezwizowe" przejście graniczne.

Za przykładem Białowieży, Mińska i Grodna chce podążyć i Brześć. Miasto bezpośrednio graniczy z Polską, a turystów wabi rzeką Bug oraz twierdzą brzeską symbolem bohaterstwa sowietów w czasie niemieckiej inwazji. Trudno jednak powiedzieć, czy Polacy będą chcieli zwiedzać zabytek, w którym co roku turyści i rekonstruktorzy z byłych krajów Sojuzu świętują początek Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w mundurach Armii Czerwonej i NKWD.

Na podstawie: belsat.eu

 

Komentarze

#1 Prawdziwy pokaz bohaterstwa

Prawdziwy pokaz bohaterstwa to był IX.1939 roku kiedy polscy żołnierze bronili twierdzy brzeskiej przed niemieckimi pancerniakami a nie tam jakimiś wymyślonymi przez Stalina wojnami ojczyźnianymi. Kraj rządzony przez Łukaszenkę ma pewne problemy i jest zmuszony otwierać się na świat. Dla nas dobrze bo mam nadzieję że skończy się czas sztucznego oddzielenia Grodzieńszczyzny czy Brześcia i reszty Polesia od Polski

#2 Bravo prezydent LukaszenkO.

Bravo prezydent LukaszenkO.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.