Białoruś: Wjechać (nie) każdy może!
wilnoteka.lt, 16 sierpnia 2011, 11:38

Fot. belsat.eu
Zakaz wjazdu na Białoruś dla zagranicznych polityków jest odpowiedzią na istnienie "czarnej listy" białoruskich urzędników państwowych, mających zakaz wjazdu do Unii Europejskiej - twierdzi opozycyjny miński dziennik "Narodnaja Wola". W artykule zatytułowanym "Białoruska odpowiedź Polakom" dziennik przypomina, że wczoraj na Białoruś nie wpuszczono polskiego eurodeputowanego Marka Migalskiego. Dzień wcześniej podobny los spotkał prezesa "Wspólnoty Polskiej" Longina Komołowskiego.
Na podstawie tej listy niedawno odmówiono wydania wiz uprawniających do wjazdu do Polski szefowi Związku Pisarzy Białorusi Nikołajowi Czerhińcowi i białoruskiemu deputowanemu Michaiłowi Ordzie.
Gazeta "Narodnaja Wola" informuje, że Longin Komołowski, któremu zakazano wjazdu 14 sierpnia, jechał do Grodna na obchody Dnia Wojska Polskiego. Były one organizowane przez Związek Polaków na Białorusi, nieuznawany przez miejscowe władze. Natomiast Marek Migalski miał odwiedzić Białoruś na zaproszenie nielegalnego Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna". Chciał omówić między innymi kwestię ujawnienia przez polską prokuraturę władzom w Mińsku kont bankowych szefa centrum Alesia Bialackiego.
Na podstawie: PAP









Komentarze
#1 Sprawa jest prosta:
Sprawa jest prosta: eurokomuna dyskryminuje i opluwa dzialaczy i obywateli bialoruskich, stosujac za namowa RP blokade wjazdu ich na "terytorium" kolchozu bruxelskiego. W zamian Bialorus robi dokladnie to samo. Jesli sie komus pluje w twarz, oczernia i szantazuje to "oko za oko". Kazdy zdrowo myslacy rzad zrobilby to samo.
#2 Najwiekszy sukces
Najwiekszy sukces rezimu:
Przekazanie Mińskowi danych na temat przedstawicieli białoruskiej opozycji zaszkodziło reputacji Polski i Litwy. Oznacza to, że wysiłki tych dwóch krajów poniosły, ku uciesze Minska i Moskwy, dużą porażkę - blamarz ocenia ośrodek badawczy Stratfor.
Według analityków Stratfor, ujawnienie informacji totalnie zaszkodziło reputacji Litwy i Polski jako państw-rajów dla białoruskiej opozycji i będzie utrudniać władzom w Wilnie i Warszawie ich geopolityczną szalona walkę z Moskwą w sprawie Białorusi".
Jak podkreśla ośrodek, "oczywiste jest, że (przekazanie danych Mińskowi) skomplikuje wysiłki Litwy i Polski na rzecz wzmocnienia rozbitej na 4 fajerki opozycji na Białorusi". "Bez względu na przyczyny przekazania informacji Mińskowi reputacja Litwy i Polski jako skutecznych państw wspierających tamtejszą niby opozycję została podana w wątpliwość" - oceniono w analizie.
Dodaj nowy komentarz