G. Kirkilas: Lojalność litewskich Polaków jest bezdyskusyjna


Członek litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Gediminas Kirkilas, fot. wilnoteka.lt
Gediminas Kirkilas, członek litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, za "bardzo krytyczną" i "pozbawioną podstaw" uznał wczorajszą wypowiedź litewskiej prezydent Dalii Grybauskaitė na temat lojalności przedstawicieli mniejszości narodowych wobec Litwy. W dzisiejszym wywiadzie dla Radia "Znad Wilii" Kirkilas podkreślił, że słowa wypowiedziane przez Grybauskaitė niegodne są przywódcy państwa. Były premier dodał, że "wielką przegraną" w stosunkach litewsko-polskich można odmienić jedynie dzięki kompromisowi, którego, niestety, "rządząca koalicja przez cały czas unika".
"Litewscy Polacy, tak samo jak przedstawiciele innych mniejszości narodowych w krajach europejskich, po prostu walczą o własne prawa. Weźmy, na przykład, mniejszość fińską w Szwecji. Czy oni też są nielojalni wobec państwa szwedzkiego?" - zaznaczył z pewną dozą oburzenia socjaldemokrata Gediminas Kirkilas, reagując na wypowiedź litewskiej prezydent Dalii Grybauskaitė.

We wczorajszym wywiadzie dla Litewskiego Radia prezydent, cytując fragmenty traktatu pomiędzy Litwą a Polską z 1994 roku, podkreśliła, że "każdy przedstawiciel mniejszości narodowej - jak każdy obywatel - powinien być lojalny wobec państwa, w którym żyje, a także powinien postępować w myśl obowiązków kreślonych przez ustawy danego państwa".

Tym samym Dalia Grybauskaitė, podobnie jak wcześniej ambasador Litwy w Polsce Loreta Zakarevičienė, podważyła lojalność litewskich Polaków wobec państwa litewskiego.

Zdaniem Gediminasa Kirkilasa jest to postępowanie niegodne przywódcy państwa, które jeszcze bardziej pogłębia istniejący kryzys stosunków litewsko-polskich.

Były premier Litwy, zapytany o sposoby wyjścia z impasu, powiedział, że "należy poszukiwać kompromisów i po prostu rozmawiać ze sobą". "Litewscy Polacy mają rację, twierdząc, że z nimi się nie rozmawia, bo rządząca koalicja po prostu unika takich rozmów, czym pogarsza nie tylko sytuację przedstawicieli mniejszości polskiej na Litwie, lecz także Litwinów polskich" - podkreślił Gediminas Kirkilas w dzisiejszym wywiadzie dla Radia "Znad Wilii".

Członek litewskiej Partii Socjaldemokratycznej dodał także, że popiera żądania litewskich Polaków dotyczące zmian w przyjętej w marcu bieżącego roku nowej ustawie o oświacie. "Większość członków naszej partii opowiada się za wprowadzeniem okresu przejściowego na ujednolicenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego" - powiedział Kirkilas. "Nie ma nic dziwnego w tym, że Polska broni praw swoich rodaków, gdyż taka jest europejska praktyka" - dodał, komentując reakcję polskich władz na ostatnie wydarzenia towarzyszące dość napiętej sytuacji na linii Litwa-Polska.

Na podstawie: Radio "Znad Wilii"

Komentarze

#1 Jak dobrze słuchać głosu

Jak dobrze słuchać głosu rozsądku.

#2 Ooo!! wreszcie ktoś

Ooo!! wreszcie ktoś normalny!!

#3 Tych "normalnych" jiest ile

Tych "normalnych" jiest ile chcesz:

historyk i politolog Vladas Sirutavičius przekonywał że polskie nazewnictwo ulic i miejscowości obok litewskiego, „nie stanowi niebezpieczeństwa, nie zagraża nawet litewskiej tożsamości kulturalnej”

Zaś jego kolega Antanas Kalakauskas powiedział wprost, że „Głupotą jest uważanie, że polskie nazwy na Wileńszczyźnie zagrażają językowi państwowemu. Od 500 lat na terytorium Litwy mieszkają ludzie rozmawiający po polsku. To jest część naszego dziedzictwa kulturowego, naszej historii. Nonsensem jest uprawianie w I połowie XXI wieku polityki nacjonalistycznej, która dominowała w dwudziestoleciu międzywojennym.

"Normalnych" brakuje z polskiej strony. Narazie większosc ZA AWPL, a znaczy ZA "politykę nacjonalistyczną, która dominowała w dwudziestoleciu międzywojennym."

#4 Ta jasne, Litwini kochają

Ta jasne, Litwini kochają Polaków i dali by im napisy i wszystko, tylko przez AWPL tego zrobić nie mogą.

Myślisz, że ktoś jest aż tak głupi, że to kupi?

#5 Do Wileński .: Z polskiej

Do Wileński .: Z polskiej strony dialog próbują prowadzić normalni ludzie , skłonni do kompromisu. Problem polega na tym że choć na Litvie istnieją mądrzy ludzie , to jednak nie oni rządzą i nikt ich nie słucha. A z obecnym rządem LR kompromisu najpewniej nie będzie , bo on go po prostu nie chce, nie idzie na żadne ustępstwa i jest głuchy na argumenty Polaków.

#6 Panie Wilenski -Vilniuskaus -

Panie Wilenski -Vilniuskaus - nie jesteś Pan rozsądnym człowiekiem - Pan widzi zapałkę w oku litewskich Polaków - A NIE WIDZIE PAN POTĘZNEJ BELKI W OKU STRONY LITEWSKIEJ.Dopoki Litwini nie podejmą dialogu z Polakami litewskimi - NIGDY NIE DOJZDE DO POROZUMIENIA . Pan nawet na ten rzadki glos rozsądku płynący ze strony litewskiej ( Kirkilasa ) odrazu zrzuca winę na Poalków - JEDNOZNACZNIE TRZEBA STWIERZDZIĆ - TO STRONA LITEWSKA WINNA JEST TYM ZADRAZNIENIOM I SPOROM .Niech Pan porzuci nacjonalistyczne uprzedzenia wobec Polaków litewskich . JEST PAN NIECZUŁY NA ŻADNE ARGUMENTY NIESTETY

#7 Kirkilai popacz tu

Kirkilai popacz tu ""Stanowisko rodziców i dzieci jest jednoznaczne; są przeciwko ujednolicaniu egzaminu maturalnego z języka litewskiego, a w procesie nauczania mają oni decydujący głos" - powiedział Maciejewski." Grybauskaite powiedzhiala prawde polacy na Litwie nie sau lojalni bo jak wydacz z tego pszyklady wymiszliajau prawo. To miszliane prawa potem uzasadnia ich postompowania wobiec Litwy.

#8 Dar Karta - "Grybauskaite

Dar Karta - "Grybauskaite powiedzhiala prawde polacy na Litwie nie sau lojalni bo jak wydacz z tego pszyklady wymiszliajau prawo.".... - Tak samo twierdzili Serbowie o ludności Kosowa, ludzie czy wy jesteście normalni?? Pamiętacie jeszcze co się potem stało?? Naprawdę znudziło wam się twłasne państwo??

#9 Anonim Gall serbovie

Anonim Gall serbovie straczili Kosovo z powodu czyszczen etnycznych w Kosowo. Z tau broszurkau Sikorski chyba tesz idzhie w tym kierunku.

#10 Do dar Karta. Sikorski dla

Do dar Karta. Sikorski dla Polski Litvy nie straci , bo jej po prostu Polska nie posiada. Ale za to Litva , jak najbardziej , Wileńszczyznę stracić może ....Jeśli jeszcze bardziej rozsierdzi mieszkańców, będzie unikać prawdziwego dialogu , dojdzie do buntu . Polskie dzieci oraz młodzież już się buntują...

#11 "Ale za to Litva , jak

"Ale za to Litva , jak najbardziej , Wileńszczyznę stracić może "

Tak mowila AWPL jieszcze w 1991 r.: "nie probojcie robic tu Litwy, Polacy na to nie pozwolą". AWPL dotrzymala slowa.
Wtedy mowilem: jiedyna szansa Litwie utrzymac Wilno - oddac Soliecznikski rejon Bialorusi. Wtedy przeciwnikow Litwy bylo by znacznie mniej i MOZE udalo by się jakos wszystko poukladac.
Dzisiaj to niema zadnego wyjscia z tego konfliktu Situacja będzie tylko pogarszac się.

#12 Do Wilenski : Wyjście wciąż

Do Wilenski : Wyjście wciąż jest : spełnić postulaty mniejszości , udowodnić, że jest się w pełni demokratycznym , cywilizowanym państwem . Jeżeli Litvini nauczyliby się szanować Polaków , mieliby niemal 40 milionów przyjaciół "za miedzą", a na dodatek 200 tysięcy LOJALNYCH (czytaj : nie protestujących) obywateli.

#13 mam już dość

mam już dość wiernopoddańczych zapewnień Naszych Polaków że są lojalnymi obywatelami RL. Polacy są u siebie, państwo które tu nastało z woli ZSRR i Trzeciej Rzeszy nie realizuje podstawowych praw obywatelskich i prowadzi politykę kolonizacyjną.

#14 lojalność to nie poddaństwo

lojalność to nie poddaństwo proszę Pani Grzybowskiej. To Litwa jest nielojalna wobec swoich obywateli z Wileńszczyzny i nie realizuje ich praw i swoich obowiązków. Tak właściwie to dziwne że są jeszcze lojalni Polacy na Wileńszczyźnie. Trzeba iść krok dalej, autonomia to nie grzech, to prawo każdego nowoczesnego narodu - szkoda akurat że o tym milczy AWPL. Nawet nie milczy tylko się wyrzeka autonomii, zapewniając Litwinów o swojej lojalności. Trzeba powiedzieć jasno , ta walka dotyczy następnych pokoleń Polaków.

#15 O niefortunnym przydzielaniu

O niefortunnym przydzielaniu orderów.Nawiązanie do odmowy odbioru odznaczeń przez Wałęsę i Tomaszewskiego.
http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=223%3Ao-...

O niefortunnym dekorowaniu krzyżami
Ostatnio nie brakuje coraz nowszych akcentów w sferze stosunków polsko-litewskich. Tym razem za sprawą decyzji prezydenta Polski – w latach 1990-95 – Lecha Wałęsy o nieprzyjęciu przez niego najwyższej nagrody państwa litewskiego – Krzyża Wielkiego Orderu Witolda Wielkiego, przyznanej z okazji 20. rocznicy wznowienia stosunków międzypaństwowych. Laureat pokojowej Nagrody Nobla, legendarny przywódca NSZZ „Solidarność” swoje stanowisko dobitnie i jednoznacznie wyraził w liście do ambasador Litwy w Polsce. „Jestem głęboko zaniepokojony obecną sytuacją dotyczącą respektowania na Litwie praw moich rodaków do języka, kultywowania tradycji i szacunku dla kultury polskiej” – napisał, i basta. Słowem, afront więcej niż wyraźny dla Litwy na szczeblu międzynarodowym.

Ktoś, możliwie, był zdziwiony tak kategoryczną decyzją byłego prezydenta RP, za którego kadencji doszło do podpisania z wielkim trudem wynegocjowanego Traktatu polsko-litewskiego w 1994 r. Niektórzy zapewne przypomną jego niezbyt fortunną wypowiedź pod adresem miejscowych Polaków, dotyczącą używania języka ojczystego. Cóż, politykom też zdarzają się nie tylko nieprzemyślane wypowiedzi, lecz i kardynalna zmiana poglądu na niektóre sprawy. Zwłaszcza, jeżeli mają ku temu niezbite powody i dowody. Nie należy jednako zapominać, że tenże prezydent Wałęsa po rozwiązaniu w 1991 roku Rad rejonowych na Wileńszczyźnie odmówił spotkania z V. Landsbergisem podczas jego podróży przez Warszawę. Należy docenić zatem dzisiejszy bezinteresowny krok byłego prezydenta RP, któremu żaden aplauz przedwyborczy lub jakikolwiek inny już nie jest potrzebny.

Bardziej wart uwagi i zaskoczenia fakt, że wydarzenie z odmową odebrania odznaczenia państwowego w 2011 r. jest powtórką z roku 2001. Tym bardziej, iż znów jest spowodowane tą samą okazją – rocznicą wznowienia stosunków między Polską a Litwą oraz tą samą przyczyną – nierozwiązanymi problemami a nawet pogarszającą się sytuacją Polaków na Litwie.

Przed dziesięcioma laty, z tejże okazji, podczas obchodów 10. rocznicy, w Warszawie odmówił przyjęcia z rąk prezydenta Kwaśniewskiego orderu za zasługi dla rozwoju stosunków polsko-litewskich przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski. „Nie mogłem zawieść swoich wyborców zgadzając się na odebranie nagrody, a tym samym jak gdyby potwierdzając tezę, że w stosunkach polsko-litewskich wszystko jest idealnie. Nie była to decyzja pochopna i nieprzemyślana, zrobiłem to w zgodzie ze swoimi przekonaniami, bo ktoś mógłby pomyśleć, że wszystkie sprawy Polaków na Litwie są rozwiązane i zostało tylko picie szampana i dekorowanie orderami. Jestem stale w bliskich kontaktach z ludnością Wileńszczyzny, doskonale znam jej problemy, które dotychczas nie znalazły rozwiązania na szczeblu najwyższym. Doskonale zdawałem sprawę, że rozwiązanie tych i innych problemów zależy od ludzi, którzy zebrali się na tej uroczystości, którzy te nagrody wręczają” – wytłumaczył wtedy swój krok przewodniczący AWPL.

Odmowa przyjęcia nagrody państwowej przez W. Tomaszewskiego dziesięć lat wstecz spotkała się ze zrozumieniem większości Polaków na Litwie. Podobnie jest i teraz, po powtórce uczynionej przez L. Wałęsę w dziesięcioletnim odstępie czasu. Powód zaś dla podjęcia decyzji w obu przypadkach, niestety, był ten sam. Pozostaje zastanowić się: czyżby za 10 lat sytuacja znów się ma powtarzać?

Czesława Paczkowska

#16 "za zasługi dla rozwoju

"za zasługi dla rozwoju stosunków polsko-litewskich przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski"

Dziwny ten swiat. AWPL zalezy na jak najgorzych stosunkach polsko-litewskich. 20 lat AWPL nieustannie dziala tak, zeby te stosunki doprowodzic do stanu wojennego. Taki order musial byc dany "za zaslugi w walce przeciw panstwa litewskiego".

#17 Panie Vilniauskaus-Wileński

Panie Vilniauskaus-Wileński coś się Pan uczepił AWPL jak rzep psiego ogona - nacjonaliści litewscy i Pan także nie chcecie rozmów Polakami litewskimi - i oczywiście wg was to wina Polaków litewskich . A TRZEBA NAJPIERW PORZUMEIC SIE Z WŁASNYMI OBYAWTELAMI . TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA - zawsze i wszędzie , proszę Szanownego Pana .LITWA PROWADZI KLASYCZNĄ POLITYKĘ KALEGO- jak Kali kogoś sponiewiera - to dobrze- jak Kalemu się odpowie sposób dla niego właściwy - to żle . NIE TĘDY DROGA SZANOWNY PANIE

#18 Panie Wileński - oto cytat z

Panie Wileński - oto cytat z dzisiejszej Rzeczypospolitej pan Bumblauskasa- rektora Wydziału Historii Uniwersytetu Wileńskiego,,Dobrym rozwiązaniem dla polskiej mniejszości , ale i dla samych Litwinów , byłoby nawiązanie do tradycji Wlekigo Księstwa Litewskiego, zakładającej równouprawnienie i współistnienie ,, polecam Panu ten artykuł , również nacjonalistom litewskim.

#19 "oto cytat z dzisiejszej

"oto cytat z dzisiejszej Rzeczypospolitej pan Bumblauskasa- rektora Wydziału Historii Uniwersytetu Wileńskiego"

Rozdzielam poglądy Bumblauskasa (Bumblowskiego).
Gdyby mozna bylo przeksztalcic AWPL z platformy endekow na platformę tradycji WKL i rownoczesnie nauczyc Litwinow zrozumiec swoją hystorię - bylo by cos pięknego. Tylko bardzo malo ludzi, ktorym tradycje WKL są do przyjęcia, jak po litewskiej tak i po polskiej stronie.

#20 Bowbli "do tradycji Wlekigo

Bowbli "do tradycji Wlekigo Księstwa Litewskiego" zheby tak szie stalo to czeba bardzo nie duzho. Polakom mieszkajoncym na Litwie czeba pszyznatszie zhe oni sau polsko jendzycznymi i kulturno integrowanomi do Polski litwinami i w tedy wruczimi do tradicii WKL. No i jeszcze cosz czeby dostacz obiwatelstwo litewskie polak muszau by walczycz za litwe w czech wojnach zheby okazau swui patriotiz do Litwy.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.