Moje Wilno. Rozmowy pokoleniowe


Fot. wilnoteka.lt
Pokazanie więzi łączących Polaków i Litwinów oraz nawiązanie międzypokoleniowej rozmowy - to główne cele przyświecające organizatorom międzynarodowego konkursu artystycznego im. braci Janowiczów "Moje Wilno. Rozmowy pokoleniowe", który rozpoczął się w Polsce. Udział w konkursie mogą wziąć wszyscy, w których sercach, pamięci i tradycjach rodzinnych Wilno zajmuje miejsce szczególne.
Idea konkursu wiąże się z sylwetkami braci Jana i Leona Janowiczów, którzy dzieciństwo i wczesną młodość spędzili w Wilnie. W pamięci i twórczości artystycznej malarza amatora i dziennikarza, bo takie zawody wybrali bracia w życiu dorosłym, Wilno i Litwa na stałe pozostały jako miejsca wyjątkowe i magiczne.

Kontynuacją pasji słynnych wilniuków, a jednocześnie organizacją przedsięwzięcia, zajął się kuzyn Janowiczów, Tomasz Ulatowski, oraz Maciej Zarębski, wieloletni wydawca książek Leona Janowicza.

Udział w konkursie może wziąć każdy, bez względu na wiek, język i kraj zamieszkania. Organizatorzy mają nadzieję, że ich inicjatywa spotka się z dużym zainteresowaniem młodzieży, która spisze lub zarejestruje swoje rozmowy z dziadkami i rodzicami, przejrzy albumy rodzinne i zajrzy do starych listów lub pamiętników. Rezultatem tych eksploracji mają być niezwykłe "Rozmowy pokoleniowe" - zapisy ludzkiej pamięci w formie literackiej, wideo i audio.

Konkursowi, który potrwa do 31 grudnia tego roku, patronuje Ambasada RL w Polsce oraz Jerzy Bańkowski, konsul honorowy Litwy w Toruniu.

Więcej informacji na temat konkursu można znaleźć na stronie: www.mojewilno.eu, dostępnej w języku polskim i litewskim. Na stronie można także pobrać regulamin i kartę zgłoszeniową do konkursu.

Na podstawie: Inf.wł.

Komentarze

#1 Przepiekny Vilnius przezyl 3

Przepiekny Vilnius przezyl 3 okupacje: radziecko, polsko, niemiecka. I zyje dzieki Bogu. I Litwinom, ich madrosci, wytrwalosci, ich uwielbianiu ziemi liteskiej i naszej religii, dzieki patriotyzmowi ukazywanego nacodzien w zyciu codziennym, kulturowaniu historiiji Lietuvy, dzieki odnawianiu liteskosci Ziemi Naszej Stolicy. Bylismy, jestesmy i bedziemy u siebie. Obcy sa tolerowani, ale ich wplywow nie zyczymy sobie wiecej przenigdy. Dosyc, basta.

#2 ok giesmynas kto jest w

ok giesmynas kto jest w wilnie obcym? co to znaczy odnawianiu litewskosci ziemi naszaj stolicy? niestety giesmynas obcy w vilniusie sa ci, ktorych dziadkowie nie mowili po polsku. jak wiesz w 1916 roku tylko garstka mieszkancow wilna mowila po litewsku (w tym moj pra pra dziadek i w tym pierwszy maz mojej babki). reszta mowila po polsku (albo ijdisz). ci, ktorzy mowili w domu po polsku byli prawdziwymi litwinami. polskojezyczni litwini nie mieli zbyt duzego wyboru. albo stac sie czescia nienawidzacej polskojezycznych litwinow, niezaleznej litwy smetanasa albo stac sie czescia panstwa, ktore chcialo reaktywowac dawna rzeczpospolita. jak widzisz ten drugi wybor byl trafniejszy bo popatrz co sie stalo z polskojezycznymi litwinami na ziemi kowenskiej.

#3 giesmynas klamliwie

giesmynas klamliwie podchodzicie do historii. walka o vilnius, czy zajecie tego miasta przez zeligowskiego nie byla wojna miedzy panstwem polskim a panstwem litewskim. to byla walka dwuch koncepcji przyszlosci litwy: w jednej koncepcji promowanej przez litwina pilsudskiego litwa miala byc sfederalizowana czescia rzeczypospolitej polski i litwy, gdzie litwini bez wzgledu na jezyk moga czuc sie litwinami. druga koncepcja mowila o niepodleglej litwie, gdzie tylko litewskojezyczni litwini uwarzani sa za litwinow, a wszyscy, ktorzy sie temu sprzeciwiaja beda szykanowani, sila litwinizowani (popatrz na polskojezycznych litwinow laudy) a nawet mordowani (popatrz na ponary w dwadziescia lat po konflickie o vilnius). 100 lat temu moi przodkowie mowili w domu jedni po polsku drudzy po litwesku ja (jak i wiekszosc polskojezycznych obywateli litwy) jestem takim samym potomkiem mendoga i giedymina jak ty. z tymze ja, nigdy nie padlem ofiara sowiecko-litewskiego prania muzgow. nigdy giesmynas nie bedziesz prawdziwym litwinem dopoki nie poznasz prawdziwej historii wspanialego narodu litewskiego.

#4 do Giesmynas - pomyliły ci

do Giesmynas - pomyliły ci sie okupacje - sowiecka była nie jedna lecz TRZY licząc od wrzesnia 1939 r - PONADTO była okupacja litewska - A NIE BYŁO POLSKIEJ -ZASTANÓW SIĘ CZŁOWIEKU DLACZEGO LITWINI OKUPUJĄC WILNO W OKRESIE 28.IX.1939 - 15.VI .1945 NIE PRZENIEŚLI I TAM STOLICY Z KOWNA W TYM OKRESIE ? PEWNO NAWET O TYM NIE WIESZ , NO DLACZEGO ? POMYŚL TROCHĘ , - ZAPYTAJ SWOJEGO DZIADKA -chociaz watpie czy ty wychowany na nacjonalizmie litewskim potrafisz samodzielnie mysleć .

#5 Baublis, nie przenieslismy do

Baublis, nie przenieslismy do Kaunas stolicy? To proste, bo Vilnius wybudowali Litwini. To zawsze byla liteska stolica, okupowana, palona i niszczona, ale litewskich dusz nie zniszczyli, nie damy sie, ani Unii, ani ukl. Warszawskiemu ani szwabom, ani nikomu. Poczytaj sobie w bibljotece ksiazki choc raz na temat historii stolicy Litwy: Vilnius'a. Pilsudski zwykle imperialnie najechal i okupowal myslac, ze "zabezpieczyl" to sliczne miasto przed Bolszewizmem. Ale przeliczyl sie, zaraz potem wypedzili go Niemcy. Polska musi zrekompensowac straty, ale nie zrobi tego, wystarczy ze sie nie wtraca tak jak do Bialurussiji. Polska sie boi Litwy jak ty prawdy babulis.

#6 Polska sie boi

Polska sie boi Litwy

Człowieku my mamy
czołgi: 900/ a wy 0
samoloty bojowe 120/ 0,5 (albatrosa liczę za pół xD)

Przez 20 lat byliśmy tolerancyjni i cierpliwi w imię sojuszu, współpracy, pojednania i liczyliśmy, że z czasem odpuścicie miejscowym Polakom.
A wy zamiast rozwiązać nowe problemy tworzycie nowe.

#7 W tym stuletnim już

W tym stuletnim już konflikcie polsko-litevskim , Polska miała zawsze dylemat co z tą Litvą zrobić : za małe to to, żeby to bić , zbyt złośliwe jednak by mu puścić płazem niegodziwości...

#8 Nie prawda botan. LT nie musi

Nie prawda botan. LT nie musi sie zbroic, nikt jej nie zagraza ani LT nikomu. Pokoj jest lepszy niz wojna i nie wyjezdzaj mi z tymi czolgami bo bedziesz mial OVERKILL. LT miejscowym Litwinom pochodzenia polskiego nie musi nic odpuszczac, to oni tworza zawieruche i zadaja kaszy z nieba. Wyjdz se na ulice Vilniusa i sie przekonaj frajerze.

#9 Giesmynas: XVIII wieczna

Giesmynas: XVIII wieczna Rzeczpospolita też nikomu nie zagrażała , nikt nie wydawał się zagrażać jej , więc armię miała symboliczną . Podobnie , niczym ówczesna szlachta, rozumują dzisiejsze litevskie elity. Efekty takiej polityki przyjdą wcześniej czy później i bezbronną Litvą ktoś się zaopiekuje.

#10 Tak zeligowski, LT byla slaba

Tak zeligowski, LT byla slaba ale nikogo nie prosila o obrone, ba, wiecej ...o interwencje. Jesli ja sie bije z Lotyszami, oni maja karabiny a ja tylko noze i nie chce obcej pomocy, wiec won. Sam sobie dam rade, suprantu?
Kazdy najezdzca chce sie potem panoszyc na zdobytej ziemi, niby jako za zaplate. A paszol mi z LT!

#11 Szczerze mówiąc, jak czytam

Szczerze mówiąc, jak czytam tego ograniczonego Vytasa Giesmynasa, to zaczynam tęsknić za Dar kartą.

"Litwinom pochodzenia polskiego nie musi nic odpuszczac, to oni tworza zawieruche i zadaja kaszy z nieba."

W ramach edukacji wyjedź z swojej pipidówy, przejdź się po Europie i zobacz jak są tam traktowane mniejszości narodowe.

#12 giesmynasie : zrozum że jak

giesmynasie : zrozum że jak już ktoś Litvę weźmie w "obronę" , to nie będzie się pytał o wasze zdanie i nie będzie żadnego "suprantu". Jak chcesz żyć w pokoju - inwestuj w armię . To bardzo stara , mądra zasada.

#13 Ale my nie chcemy zadnej

Ale my nie chcemy zadnej obrony! Cos ty sie przyczepil zeliga do LT? Nie masz innych zajec? Idz wyniesc smiecia. LT kocha pokoj, inwestuje zatem w mlodziez nie w armie. Od wojen jest nato. Jeszcze nie suprantu?

#14 Giesmynas : mnie to jest

Giesmynas : mnie to jest obojętne , ale bez armii skończycie jak nasze wspólne państwo w XVIII wieku . A jeśli to NATO miałoby was bronić w ewentualnym konflikcie , to może i wejdą na Litwę sojusznicze polskie dywizje by chronić "młodszych braci". Ale czy wyjdą z powrotem z Wilna , na to gwarancji dać nie mogę...

#15 "inwestuje zatem w

"inwestuje zatem w mlodziez"

W taką szowinistyczną jak ty? To niedobrze wróży pokojowi i spokojowi wewnętrznemu.

"Od wojen jest nato"

Hahahaha ale żeby być w nato każdy kraj musi łożyć swoją część. Jak Litwa będzie olewać swój wkład do dlaczego mają pomóc?
Najważniejszy wasz sąsiad z NATO to Polska, czy denerwowanie nas to dobry pomysł? Jak przekonać ludzi do umierania za kraj, który ich nienawidzi i dyskryminuje ich mniejszość? Za kraj który sam olewa swoje obowiązki?

Zresztą co to za pozbawiona honoru i krzty godności postawa. Pyszczenia na sąsiadów, granie twardego bohatera który sobie sam poradzi przy jednoczesnym liczeniu, że sąsiedzi pomogą jak coś.

#16 Zeliga, nato to nie uklad

Zeliga, nato to nie uklad warszaski. Mylisz pojecia, gdzies ty sie urodzil, na antarktydzie? I mi nie pisac bajek, ze Polacy znowu wejda na LT, wyrzuca okupanta i osiada sie ponownie tworzac jakies wyimaginowane "Kresy". To sie juz nie sprawdzilo, jak przyjezdzasz na LT to kolego pokojowo, i po umyciu rak w pobliskiej, granicznej ubikacji czy lazience!

#17 Te, Giesmynas, fajnie

Te, Giesmynas, fajnie piszesz. E, gdzies Ty sie urodzi? Hm...jak widze mowisz jak moj litewski szef w banku gdzie pracuje: Andrius L. Masz od niego pozdrowienia.

#18 To miło , że jesteś

To miło , że jesteś przekonany o tym że Polska będzie was już zawsze bronić w ramach NATO. Ale wydaje mi się że "Księcia" Macchiavelliego to ty nie czytałeś...

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.