Muammar Kadafi nie żyje


Relacje z Libii w litewskiej prasie, fot. wilnoteka.lt
”Od dawna czekaliśmy na ten moment. Muammar Kadafi został zabity” - oświadczył w czwartek premier Libii Mahmud Dżebril. Libijczycy wyszli na ulice, by świętować zabicie byłego przywódcy. Zachód podkreśla, że śmierć dyktatora to początek nowej demokratycznej Libii.
”Potwierdzamy, że całe zło, w tym Kadafi, zniknęło z naszego ukochanego kraju” - powiedział Dżebril, uważany za ”numer 2” w Narodowej Radzie Libijskiej (NRL).

Przedstawiciele nowych władz libijskich mówią, że 69-letni Kadafi najpewniej zmarł w wyniku ran odniesionych w trakcie akcji pościgowej w czwartek o świcie koło Syrty.

Po pojawieniu się informacji o śmierci Kadafiego mieszkańcy Trypolisu zaczęli strzelać w powietrze i wznosić okrzyki ”Allahu akbar”. W Syrcie po tygodniach krwawego oblężenia świętowano jednocześnie wyzwolenie miasta. Mieszkańcy tańczyli i śpiewali libijski hymn. Wymachiwali flagami nowej Libii, nożami, karabinami, a także złotym pistoletem, który mieli zabrać Kadafiemu.

Prezydent USA Barack Obama oświadczył, że zgon Muammara Kadafiego ”oznacza zakończenie długiego i bolesnego rozdziału” dla Libii. Obama zaznaczył, że świat może teraz uznać, iż reżim Kadafiego definitywnie przestał istnieć. Prezydent zwrócił się do Libijczyków, by zapewnili kontrolę nad niebezpieczną bronią i przestrzegali praw człowieka.

Śmierć byłego libijskiego przywódcy ”oznacza koniec ery despotyzmu i represji. Dziś Libia może przewrócić kartę historii i wyjść naprzeciw nowej, demokratycznej przyszłości” - oświadczyli szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. Zaapelowali do nowych władz o kontynuowanie procesu jednoczenia kraju, w sposób, który ”pozwoliłby na demokratyczną, pokojową i przejrzystą transformację”.

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton wyraziła zadowolenie z przejęcia przez libijskich powstańców kontroli nad Syrtą. ”Po dziesięciu miesiącach nadzwyczajnych poświęceń Libijczycy mogą z dumą i z przekonaniem powiedzieć, że obalili reżim, który ich terroryzował i represjonował przez czterdzieści lat” - podkreśliła.

”Śmierć libijskiego pułkownika, który w 1969 roku odsunął od władzy króla Idrisa I, to dla Libijczyków szansa na lepszą przyszłość
 - ocenił premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Podkreślił, że Wielka Brytania będzie ich w tym procesie wspierać i z nimi współpracować.

Nadeszła pora na ”pojednanie w zjednoczeniu i wolności” - powiedział prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który wraz z Cameronem naciskał na wojskową interwencję w Libii. ”Otworzyła się teraz ostatecznie droga do politycznego pokojowego nowego początku” - oświadczyła kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Premier Włoch Silvio Berlusconi, komentując wiadomość o schwytaniu byłego przywódcy Libii, posłużył się łacińską maksymą: sic transit gloria mundi (tak przemija chwała świata). ”Teraz wojna się skończyła” - dodał szef włoskiego rządu. Berlusconi był przez lata najbliższym na Zachodzie sojusznikiem libijskiego przywódcy, którego nazywał ”przyjacielem liderem”.

Profesor Janusz Danecki z Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej nie sądzi, by śmierć Kadafiego była przełomowym wydarzeniem. ”Głównym problemem w Libii w tej chwili jest organizowanie się nowych władz. Oczywiście przeszkadzała im do tej pory pewna opozycja i samo to, że Kadafi się ukrywa, że jest obecny. Już teraz tego elementu nie będzie. Teraz jednak najważniejsze problemy to: organizowanie władz, organizowanie państwa, zastanowienie się, co z przeszłością, jaki przyjąć stosunek do tych władz, które były. Jednym słowem, jest wiele różnych problemów, z którymi Libijczycy muszą sobie dać radę. Nie oczekujmy, że zapanuje spokój i wspaniale zorganizowane państwo”.

Zbigniew Pisarski z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego jest zdania, że Libia bez Kadafiego ”aż tak bardzo się nie będzie różniła, bo rozwarstwienie w oparciu o plemiona, o układ plemienny, się nie zmieni”. Zaznaczył, że ”najważniejszym wyzwaniem będzie budowa wewnętrznego pojednania”, ponieważ ”Libia będzie budowana w oparciu o tych samych ludzi, którzy służyli dotychczas Kadafiemu”.

Na podstawie: PAP  

Komentarze

#1 Cena benzyny spadnie, za

Cena benzyny spadnie, za chileczke jeszcze, powoli, nie szalec.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.