Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"


Oddział Józefa Kurasia, fot. eostroleka.pl
Dziś, 1 marca, po raz pierwszy w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Jako święto państwowe został ustanowiony w tym roku, specjalną ustawą podpisaną przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Projekt ustawy złożył w ubiegłym roku prezydent Lech Kaczyński.
Święto ustanowiono w celu oddania hołdu "Żołnierzom Wyklętym", czyli tym, którzy po drugiej wojnie światowej, jako żołnierze antykomunistycznego podziemia, walczyli o prawo do samostanowienia polskiego społeczeństwa, stawiając opór sowietyzacji Polski i podporządkowania kraju Związkowi Radzieckiemu.

Święto jest obchodzone 1 marca, w rocznicę stracenia przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa kilku członków kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". 60 lat temu, 1 marca 1951 roku, w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie ponieśli smierć: ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, por. Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec.

Uroczystości tego dnia odbędą się w całej Polsce. Główne zaplanowano w stolicy, gdzie między innymi prezydent Bronisław Komorowski i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz złożą wieńce przed tablicą pamiątkową na murze więzienia mokotowskiego. Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski złoży wieniec pod pomnikiem w Kwaterze na "Łączce" na Wojskowych Powązkach, upamiętniającym straconych przez komunistyczne organy bezpieczeństwa publicznego.

"Żołnierze Wyklęci" walczyli w niepodległościowym i antykomunistycznym podziemiu w latach 1944-1963. Ostatni z nich - Józef Franczak pseudonim "Lalek" z oddziału kapitana Zdzisława Brońskiego "Uskoka" - zginął w obławie pod Piaskami w Lubelskiem, blisko 20 lat po zakończeniu działań wojennych, 21 października 1963 roku.

Główne organizacje, w których walczyli "Żołnierze Wyklęci", to: Armia Krajowa Obywatelska, Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj, Konspiracyjne Wojsko Polskie, Narodowe Siły Zbrojne po 1944 roku, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, NIE, Ruch Oporu Armii Krajowej, Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza Warta, Wolność i Niezawisłość oraz Wolność i Sprawiedliwość.

Komunistyczna propaganda nazywała ich "zdrajcami", "faszystami" lub "bandytami". Fundacja "Pamiętamy", która stara się przywrócić pamięć o "żołnierzach wyklętych", szacuje, że do połowy lat 50. przez konspirację antykomunistyczną przeszło ponad 200 tysięcy ludzi, z czego ponad 20 tysięcy wzięło udział w walce z bronią w ręku. Zginęło 8,6 tysiąca żołnierzy podziemia niepodległościowego, a 5 tysięcy skazano na karę śmierci. Ponad 20 tysięcy poniosło śmierć w obozach i więzieniach.

Najbardziej znani "żołnierze wyklęci" to: Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", Józef Kuraś "Ogień", podporucznik Anatol Radziwonik "Olecha" oraz podporucznik Mieczysław Niedziński "Mena". W ostatnich kilku latach pojawiło się wiele historycznych opracowań poświęconych ich działalności. O nich też mówi książka Jerzego Ślaskiego z 2011 roku zatytułowana "Żołnierze Wyklęci".

W 2009 roku Muzeum Powstania Warszawskiego wydało płytę "Myśmy rebelianci" zespołu De Press, zawierajacą piosenki partyzantów z podziemnych organizacji niepodległościowych, którzy po 1945 roku nie złożyli broni. Większość tekstów jest oryginalna, artyści skomponowali do nich współczesną muzykę. 

Na podstawie: IAR

Komentarze

#1 DROGA REDAKCJO należy napisać

DROGA REDAKCJO należy napisać coś więcej na dzień pamięci „Żołnierzy Wyklętych” zwłaszcza o wilniukach. Wyklęci z wileńszczyzny byli szczególnie nieprzejednani ( pewnie dlatego że stracili swoją małą ojczyznę )Tu oprócz majora „Łupaszki” wspomnieć należy pułkownika Antoniego Olechnowicza „Pohoreckiego” z Wileńskiego Ośrodka Mobilizacyjnego AK, kontrowersyjnego kapitan Romualda Rajsa ps "Bury" i porucznika Kazimierza Chmielowskiego ps. "Rekin" z III wilenskiej Brygady NZW uczestników bitwy pod Muzułami w której w IV 1946 r. odbyła sie ostatnia, zwycięska szarża zwartego pododziału kawalerii polskiej sierżanta "Szczygła", porucznika "Zygmunta" – zwycięzce m.in spod Miodusów ( około 60 NKWD do piachu ) i Józefa Kozłowskiego „Lasa” dowódcę Okregu Tęcza XVI Mazowsze Północne NZW w latach 1947 – 48. Poruczników i żołnierzy – Zeusa, Żelaznego, Jastrzębia, ,Zaję, Bociana,Pędzelka i setki innych synów Ziemi Wilenskiej którzy polegli w walce z komunizmem.
Apeluję także do redakcji o przygotowanie artykułu o około 50 oddziałach zbrojnych AK walczących z sowietami bezpośrednio na wileńszczyźnie w latach 1944 – 1946.
Od siebie dodam że najdłużej na kresach walczyły oddziały po AK – owskie na Nowogródczyźnie i Grodzieńszczyźnie zwłaszcza oddziały podległe porucznikowi Anatolowi Radziwonkowi ps „Olech”. Jeszcze w 1949 r. liczyły kilkuset ( około 200 ) partyzantów. Ostatnie ich oddziałki rozbite zostały w latach 1953 – 54.
CHWAŁA BOHATEROM

#2 Chwała prawdziwym Polakom.Tak

Chwała prawdziwym Polakom.Tak dzisiaj brakuje wartosci , które ze soba nieśli.

#3 To byli bandyci,

To byli bandyci, zwyrodnialcy, sadysci. Mordowali z zimna krwia polska ludnosc cywilna, partyzantow radzieckich, dzialaczy KPP i PPS. Mordowanie band NSZ bylo kopiowane od zwyrodnialcow band Bandery: rozstrzeliwano bezbronnych Polakow, dzieci polskie wrzucano zywcem do studni... i takim bandziorom stawia sie teraz pomniki!! WiN to aniolki w porownaniu ze zboczencami z NSZ.
A nieuznawany przez Polakow tzw. "rzad londynski" przez nikogo nie wybrany nakazywal mordowac Polakow, obiecywal III Wojne Swiatowa i kazal mlodym polskim zolnierzom mordowac Slowian. Bez slow!!!!
Ohyda! Hold Bandytom londynskiego rzadu.

#4 To byli bandyci,

To byli bandyci, zwyrodnialcy, sadysci. Mordowali z zimna krwia polska ludnosc cywilna, partyzantow radzieckich, dzialaczy KPP i PPS. Mordowanie band NSZ bylo kopiowane od zwyrodnialcow band Bandery: rozstrzeliwano bezbronnych Polakow, dzieci polskie wrzucano zywcem do studni... i takim bandziorom stawia sie teraz pomniki!! WiN to aniolki w porownaniu ze zboczencami z NSZ.
A nieuznawany przez Polakow tzw. "rzad londynski" przez nikogo nie wybrany nakazywal mordowac Polakow, obiecywal III Wojne Swiatowa i kazal mlodym polskim zolnierzom mordowac Slowian. Bez slow!!!!
Ohyda! Hold Bandytom londynskiego rzadu.

#5 Wykleci walczyli z mlotkiem

Wykleci walczyli z mlotkiem na Sloncu, bo walka z poteznym Zwiazkiem Radzieckim nie miala sensu. Dowodztwo Wykletych to byli kolesie po przedwojennej podchorazowce i nie potrafili przegrac z podniesiona glowa. Zmuszali mlodych Polakow do walki bratobojczej, do niszczenia panstwowosci polskiej. Walczyli z odbudowa powojenna kraju- z tymi co budowali powojenna Ojczyzne, z: lekarzami, rolnikami, nauczycielami. Zabijali na posterunkach obroncow pokoju. Kazdy chcial zyc w spokoju, ale nic z tego, bo w lasach zyli tacy co czekali na upragniona III wojne Swiatowa wspierani przez nieznanych staruszkow z Londynu.

#6 Pilsudski byłby z nimi.

Pilsudski byłby z nimi. walczyli jak powstańcy styczniowi, listopadowi, z powstania warszawskiego , z AK .Splugawiona bolszewizmem Polska dzięki żołnierzom wyklętym zachowała godność. Najwierniejszym z wiernych Chwała.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.