Ogłoszono listę byłych rezerwistów KGB


Były ambasador Litwy w Polsce Antanas Valionis, fot. urm.lt
Wczoraj Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy (Lietuvos Gyventojų Genocido ir Rezistencijos Tyrimo Centras) ogłosiło listę byłych rezerwistów KGB. Jak informuje portal 15min.lt, na liście znalazło się 238 nazwisk. "Stworzyliśmy tę listę na podstawie posiadanych materiałów, jak również dane, na które udało nam się natrafić" - zaznaczyła dyrektor generalna centrum Birutė Burauskaitė.
Prawdziwą rewelacją stał się fakt, że na liście byłych litewskich rezerwistów KGB znaleźli się, między innymi, były szef litewskiego Departamentu Bezpieczeństwa Państwa Arvydas Pocius oraz były ambasador Litwy w Polsce Antanas Valionis. Wcześniej obaj negowali jakąkolwiek współpracę z radzieckimi strukturami bezpieczeństwa.

Ogłoszona przez Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy lista byłych współpracowników KGB zawiera także nazwiska dwóch sędziów litewskich - Edmundasa Inokaitisa i Valentinasa Janonisa. 

Proces lustracyjny na Litwie rozpoczął się w 2000 roku. Jednak dopiero w czerwcu 2010 roku, po tym jak litewski sejm zatwierdził nowelizację ustawy lustracyjnej, mieszkańcy Litwy zyskali szansę poznania wyników pracy komisji lustracyjnej. Na mocy znowelizowanej ustawy lustracyjnej Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy zostało zobowiązane do upublicznienia listy byłych litewskich rezerwistów KGB.

Lista osób, które w czasach radzieckich współpracowały z organami bezpieki na Litwie, jest dostępna na stronie internetowej kgbveikla.lt. Pod tym adresem udostępnione są także akta personalne części byłych rezerwistów KGB. Jak informuje portal 15min.lt, w przyszłości teczek będzie przybywało. W tej chwili akta są kserowane i digitalizowane, jednak z powodu braku dostatecznej liczby pracowników proces udostępniania akt na stronie internetowej się przeciąga.

Według litewskiego historyka Arvydasa Anušauskasa w 1990 roku Litwę mogło zamieszkiwać około 6 tysięcy byłych pracowników kadrowych KGB i tajnych informatorów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość nich nadal żyje. 

Na podstawie: 15min.lt

Komentarze

#1 W kazdym kraju sa sluzby

W kazdym kraju sa sluzby specjalne i ktos przeciez musi tam pracowac. Tak bylo i w czasach ZSRR. Po co teraz spedzac na kims zlosc i szukac kozlow ofiarnych.

#2 Hmmmmmmmmmmmmm- niech

Hmmmmmmmmmmmmm- niech przyjrzą sie dobrze - ilu jest w ih w litewskim rządzie- u nas w Polsce też są i dobzre się maja

#3 KGB to organizacja chroniaca

KGB to organizacja chroniaca kraj, radziecki a dzis rosyjski. Przypominam jako historyk z zamilowania.
Oni tez uczyli nasza bezpieke jak walczyc z bandami WiN czy NSZ. Bandy te wymordowaly 16 tys obywateli polskich za judaszowe srebrniki z "rzadu" na uchodzctwie. Hanba!!!

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.