Premier nie podejrzewa Polaków o nastroje separatystyczne


Saulius Skvernelis, fot. lrv.lt
Pierwsze koty za płoty - szef litewskiego rządu stwierdził, że zorganizowane w Solecznikach ćwiczenia taktyczne mające sprawdzić gotowość funkcjonariuszy policji i straży granicznej do obrony przed "zielonymi ludzikami" były potrzebne, ale niektóre frazy, które padły w ich trakcie mogły być obraźliwe. Saulius Skvernelis musiał się podczas godziny rządowej w sejmie tłumaczyć z "Solecznickiej Republiki Ludowej", jak zapewniał, mieszkające w Solecznikach mniejszości narodowe nie są podejrzewane o nastroje separatystyczne.
"Dotychczas takich ćwiczeń nie było. Nic nie wiedzieli ani policjanci, ani pogranicznicy, były to ćwiczenia z prawdziwego zdarzenia, a nie - przepraszam za rosyjskie określenie - "pokazucha", kiedy zawczasu wiadomo, kto zaatakuje, kto zwycięży. Tak, były to niestandardowe ćwiczenia. Niestety, wygląda na to, że ten pierwszy blin jest przysmalony. Sądzę, że bardziej śmierdzi nie dlatego, że odbyły się w Solecznikach - to naprawdę nie ma nic wspólnego z mniejszością narodową. Równie dobrze mogły się odbyć w Wyłkowyszkach, Kibartach itp. Zostały jednak użyte określone sformułowania, legenda. Minister poinformował mnie, że w scenariuszu tego nie było, była to improwizacja ze strony funkcjonariuszy - uważam, że to nieporozumienie i że jest to obraźliwe" - przyznał Saulius Skvernelis, odpowiadając na pytanie posła Leonarda Talmonta (AWPL-ZChR).

Dzień wcześniej, w tej samej sprawie przed sejmowym Komitetem Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony tłumaczył się minister spraw wewnętrznych Eimutis Misiūnas - inicjator ćwiczeń, które odbyły się w Solecznikach 11 kwietnia br.

W trakcie "ataku" na komisariat policji w Solecznikach jeden z uczestniczących w ćwiczeniach funkcjonariuszy, udający uzbrojonego napastnika, oświadczył, że została powołana "Solecznicka Republika Ludowa". Skojarzenie z autentycznymi działaniami separatystów na wschodzie Ukrainy i powołanie tam przez siły prorosyjskie samozwańczych Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych wywołało w Solecznikach spore oburzenie. Solecznicki samorząd wydał oświadczenie, w którym nazwał to "cyniczną prowokacją i kolejną kpiną ze społeczeństwa".

Podczas czwartkowej "godziny rządowej" w sejmie Leonard Talmont zapytał premiera, czy w tej sytuacji minister spraw wewnętrznych może dalej pełnić swoje obowiązki.

Saulius Skvernelis zapewnił, że nie uważa, by mieszkający na Litwie Polacy stanowili zagrożenie dla Litwy i jej bezpieczeństwa narodowego, a jeśli chodzi o ministra, to przeprosił on mieszkańców Solecznik. "Mogę powtórzyć to samo, że nie było tam żadnych podtekstów. Nie sądzę jednak, że minister nie może dalej pełnić swoich obowiązków" - powiedział. 

Minister spraw wewnętrznych Eimutis Misiūnas w przyszłym tygodniu wybiera się do Solecznik, żeby się spotkać z kierownictwem samorządu, lokalnymi politykami i funkcjonariuszami policji.

Na podstawie: BNS

Komentarze

#1 Malo was na mej Lietuvi ..i

Malo was na mej Lietuvi ..i nam nie zagrazacie. Polski rzont nie dba o was, nie zaopatrywa was w bron.

#2 w takim razie nie wiadomo, o

w takim razie nie wiadomo, o jakie "nastroje" podejrzewać premiera i ministra
to tylko cynizm i nieudolność, czy jednak coś więcej
premier brnie w absurdy bo próbuje ratować wizerunek rządu po niewątpliwym skandalu

#3 antypolskie podteksty tego

antypolskie podteksty tego wydarzenia były oczywiste
należy to traktować jako oczywistą prowokację, tym bardziej cyniczną, że dokonaną tuż przed świętami

#4 Pan premier raczy żartować -

Pan premier raczy żartować - a co oznaczała prowokacja z ,, zielonymi ludzikami,, ? - Czyż litewski fałsz i obłuda zwane także kałakutasizmem nie dały znać o sobie w całej pełni?

#5 Rozbieżność między słowami

Rozbieżność między słowami władzy a czynami. Dowód prowokacyjny wybór Solecznik na miejsce zagrożenia. Oczywiście można sprawę bagatelizować ale to nie pierwszy taki wypad na miejsce zamieszkałe w większości przez Polaków.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.