Prezydent podpisał ustawy reformujące uczelnie
wilnoteka.lt, 6 kwietnia 2011, 12:46

Prezydent Bronisław Komorowski, fot. prezydent.pl
Ustawy wprowadzające między innymi opłaty za drugi kierunek studiów oraz pozwalające uczelniom samodzielnie tworzyć programy kształcenia zostały wczoraj podpisane przez prezydenta. Prawo i Sprawiedliwość i NSZZ ”Solidarność” zapowiedziały zaskarżenie noweli do Trybunału Konstytucyjnego w zakresie odpłatności za drugi kierunek oraz ograniczenia praw nabytych przez pracowników naukowych niższego szczebla.
Pozytywnie o noweli wypowiedziała się przewodnicząca Parlamentu Studentów RP Dominika Kita. ”Zmiany, które dzisiaj się zainicjowały, zdecydowanie są krokiem w dobrym kierunku. (...) To, że studenci są bardzo ważną częścią życia akademickiego, struktury uczelnianej, chyba nie jest już czymś mało oczywistym” - powiedziała D. Kita i dodała, że liczy na kolejne, dalej idące zmiany unowocześniające szkolnictwo wyższe.
Według przewodniczącej Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich prof. Katarzyny Chałasińskiej-Macukow, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, ustawy nie spowodują rewolucji na uczelniach. Szkoły będą jednak musiały włożyć sporo pracy w przystosowanie się do nowych wymagań, np. do zmiany organizacji studiów spowodowanej wprowadzeniem Krajowych Ram Kwalifikacji. Zaznaczyła, że korzystny lub negatywny efekt nowych przepisów i tak będzie zależał od ich wdrożenia na konkretnych uczelniach. ”Na przykład możliwość zatrudniania osób bez habilitacji na stanowiskach profesorskich można wykorzystać, żeby zatrudniać znakomitych specjalistów z zagranicy, którzy mają znakomite kwalifikacje, a pracują w kraju, gdzie habilitacji nie ma, albo wykorzystywać do awansowania młodych ludzi, bo uczelni brakuje kogoś do minimum kadrowego” - powiedziała prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow.
Poważne zastrzeżenia do niektórych przepisów ustawy ma Prawo i Sprawiedliwość. Były minister kultury, poseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski, zapowiedział, że w imieniu klubu tej partii złoży wniosek o uznanie za niezgodne z konstytucją przepisów, które ograniczają możliwość studiowania na studiach stacjonarnych wielu kierunków. ”Jestem przekonany, że ustawa jest sprzeczna z konstytucyjnym prawem do nauki, wprowadzając ograniczenia i niejasne kryteria. W gruncie rzeczy jest krzywdząca dla tych studentów, którzy studiują na wydziałach osiągających najlepsze wyniki w nauce” - powiedział Ujazdowski. Poinformował, że wniosek do TK trafi po świętach wielkanocnych.
Własny wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją zapisu nowelizacji do Trybunału Konstytucyjnego zapowiedziała też Krajowa Sekcja Nauki NSZZ ”Solidarność”. Jej przedstawiciel Julian Srebrny powiedział, że nowelizacja odbiera niektórym pracownikom uczelni prawa, które już nabyli. Chodzi o asystentów i adiunktów, którzy będą mogli pracować na swoich stanowiskach maksymalnie przez osiem lat. Jeśli w tym czasie nie uzyskają wyższego stopnia naukowego, czeka ich degradacja. Zarzut odbierania praw nabytych to, zdaniem NSZZ ”Solidarność”, podstawa do zaskarżenia nowelizacji ustaw do Trybunału Konstytucyjnego.
Do najważniejszych zapisów ustaw reformujących szkolnictwo wyższe należy wprowadzenie opłat za drugi kierunek studiów. Tylko najlepsi studenci będą zwolnieni z tej opłaty. Inną ze zmian, które wprowadza nowelizacja, jest ograniczenie tzw. wieloetatowości. Ponadto na stanowiskach, między którymi istnieje bezpośrednia podległość służbowa, nie będą mogły być zatrudniane osoby blisko spokrewnione lub spowinowacone.
Zlikwidowane zostało stanowisko docenta, a na stanowisku adiunkta i asystenta pracownik będzie mógł być zatrudniony maksymalnie przez osiem lat. Jeśli w tym czasie nie uzyska wyższego stopnia naukowego, a tym samym możliwości awansu, to czeka go degradacja.
Naukowiec, który nie ma habilitacji (ale ma znaczne, twórcze osiągnięcia) będzie mógł zostać samodzielnym pracownikiem naukowym i np. być promotorem prac doktorskich, pod warunkiem, że Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów wyrazi na to zgodę. Prawo do zatrudnienia jako samodzielni pracownicy naukowi zyskają też doktorzy, którzy przez co najmniej pięć lat pracowali jako samodzielni pracownicy naukowi za granicą, w krajach, w których habilitacji nie ma.
Ustawy podpisane przez prezydenta wejdą w życie 1 października 2011 r.
Na podstawie: PAP








Komentarze
Dodaj nowy komentarz