"W każdej chwili mogą mnie zabić"
wilnoteka.lt, 31 stycznia 2012, 10:32

Andrej Sannikau, fot. belsat.eu
Do sprawozdawcy ONZ ds. tortur skierowano skargę w sprawie doniesień o stosowaniu tortur wobec byełgo kandydata na prezydenta Białorusi Andreja Sannikaua, który odbywa karę 5 lat kolonii karnej - powiedział w poniedziałek jego były rzecznik Alaksandr Atroszczankau. W skardze poproszono o sprawdzenie informacji o stosowaniu tortur wobec Sannikaua.
Podstawą skargi jest fakt, że przez blisko trzy miesiące do więźnia nie byli dopuszczani jego adwokaci, co mogło służyć ukryciu śladów tortur. Kierownictwo kolonii, gdzie Sannikau odbywa karę, uzasadniało to koniecznością sprawdzenia, czy nie grozi mu niebezpieczeństwo. Obrońca widział się z Sannikauem dopiero w poniedziałek.
Także w poniedziałek sąd w Witebsku oddalił skargę adwokatów Sannikaua dotyczącą odmawiania im przez administrację kolonii karnej Witba-3 widzenia z więźniem. Żona Sannikaua, Iryna Chalip, po wtorkowym widzeniu z nim powiedziała, że mąż pod wpływem tortur zwrócił się do prezydenta Aleksandra Łukaszenki z prośbą o ułaskawienie. Podkreśliła też, że na pożegnanie Sannikau przyłożył do szyby kartkę, na której było napisane: ”W grę wchodzi życie. W każdej chwili mogą mnie zabić”.
W połowie maja 2011 roku Sannikau został skazany na karę pięciu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w związku z opozycyjną demonstracją w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku. Sąd uznał go za winnego organizacji masowych zamieszek.
Na podstawie: PAP








Komentarze
#1 Takiego stroi z siebie
Takiego stroi z siebie bohatera narodowego, a tu raptem sie przestraszyl smierci i juz zaczyna jeczec.
Dodaj nowy komentarz