Referendum w sprawie języka rosyjskiego
wilnoteka.lt, 20 grudnia 2011, 00:26

Fot. wilnoteka.lt
Prawdopodobnie w lutym 2012 roku Łotysze zdecydują w referendum, czy rosyjski stanie się w ich kraju drugim, obok łotewskiego, językiem oficjalnym - poinformowała w poniedziałek Centralna Komisja Wyborcza Łotwy. W tym kraju około 40 procent mieszkańców stanowi mniejszość rosyjskojęzyczna.
Zgodnie z łotewskim prawem, jeśli inicjatywa obywatelska zdobędzie wymagane poparcie, forsowany przez nią projekt ustawy musi zostać poddany w parlamencie pod głosowanie. Jeśli parlament odrzuci proponowaną zmianę, rozpisuje się w tej sprawie referendum. Język rosyjski stanie się drugim językiem oficjalnym, jeżeli w powszechnym głosowaniu za takim rozwiązaniem opowie się co najmniej 772 tys. głosujących, czyli 50 proc. uprawnionych.
Już teraz wiadomo, że ewentualna zmiana będzie musiała się dokonać w referendum, ponieważ w parlamencie większość mają partie zdominowane przez łotewskojęzycznych deputowanych, którzy sprzeciwiają się postulowanej zmianie. Według agencji APA, głosowanie w parlamencie prawdopodobnie odbędzie się jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
Kwestia ewentualnej zmiany statusu rosyjskiego od kilku tygodni dominuje w łotewskiej polityce i budzi wiele kontrowersji. Ośrodek analityczny Stratfor podkreśla, że niezależnie od ostatecznego wyniku referendum akcja zbierania podpisów pod inicjatywą przez mniejszość rosyjskojęzyczną już odniosła pewien skutek. Sukces akcji zwiększa bowiem presję na słabą koalicję w łotewskim parlamencie, która została utworzona, by wykluczyć z rządu ugrupowanie Centrum Zgody, reprezentujące interesy mniejszości rosyjskojęzycznej. To także ”być może pierwszy krok do przedterminowych wyborów parlamentarnych, po których odsunięcie (tej partii) od władzy może okazać się trudniejsze niż dotąd” - napisano w analizie.
Inicjatywa rosyjskojęzycznej społeczności to wreszcie dowód na rosnący jej wpływ na tamtejszej scenie politycznej, co pośrednio ”może służyć zwiększeniu wpływów Moskwy” na decyzje polityczne podejmowane na Łotwie - podsumowuje Stratfor.
Około 40 proc. ludności Łotwy stanowią Rosjanie, imigranci z czasów ZSRR i ich potomkowie. Od upadku ZSRR władze Łotwy prowadzą restrykcyjną politykę wobec rosyjskojęzycznej mniejszości. Jej przedstawiciele nie mają łotewskiego obywatelstwa, lecz status obcokrajowca, i legitymują się specjalnymi paszportami. Na Łotwie i w Estonii, gdzie również mieszka liczna mniejszość rosyjska, prawicowi politycy określają język rosyjski jako ”język dawnych okupantów”.
Na podstawie: PAP








Komentarze
#1 W Kanadzie niby tez sa
W Kanadzie niby tez sa jezykami panstwowymi angielski i francuski i jakos nikomu to nie przeszkadza. Na Litwie to takie rzeczy sa niemozliwe, zbyl maly odsetek stanowia mniejszosci narodowe.
#2 "czy rosyjski stanie się w
"czy rosyjski stanie się w ich kraju drugim, obok łotewskiego, językiem oficjalnym"
Gdy tal się stanie, to faktycznie będzie lotewski język DRUGIM PO ROSYJSKIM a nie odwrotnie.
#3 hmmmmmmmmmm- nawet jesli
hmmmmmmmmmm- nawet jesli będzie to co? Pzrez szcunek dla obywatela - może tak być
#4 Rebus: ale w Kanadzie sa 2
Rebus: ale w Kanadzie sa 2 narody. Na Lietuvie tylko JEDEN.
#5 Giesminowski cymbale - jesli
Giesminowski cymbale - jesli juz to , w Lietuvie ,, i nie jeden lecz co najmniej dwa - kuma ?czy niezbyt?
#6 A ja wyjątkowo się zgodzę z
A ja wyjątkowo się zgodzę z Giesmynasem : w Lietuvie (Żmudź i Auksztota) jest praktycznie jeden naród (inne narody wytępiono przed ostatnią wojną lub w jej trakcie) , Lietuvisy. Na sąsiedniej Wileńszczyźnie (znajdującej się dziś pod lietuviską administracją) dominują Polacy (poza samym Wilnem), mieszkają tam także koloniści lietuviscy , potomkowie kolonistów rosyjskich oraz rdzenni Białorusini (nie zapominajmy o Karaimach , Tatarach i Żydach)- ale to już nie jest Lietuva właściwa - to są tylko tereny przez Lietuvę zajęte , administrowane i eksploatowane.
#7 Zelivny, nie. Glupa pal w
Zelivny, nie. Glupa pal w domu a nie tu. Nasza Lietuva to rdzennie czysty narod. To co jest wokol Vilniusa tylko to "mala polonia". Oni tak pokochali ziemie litesko ze tu pozostali. Niezaakceptowali Polski, maja wolnosc i zasilki od rzadu i Sejmasa. Jak dlugo bedziesz synu obrazal nasz Narod?
Dodaj nowy komentarz