Saszenko o Eurowizji
wilnoteka.lt, 22 lutego 2012, 11:50

Ewelina Saszenko, fot. wilnoteka.lt
"Eurowizja nie jest konkursem piosenki, lecz konkursem politycznym" - twierdzi była reprezentantka Litwy w Konkursie Piosenki Eurowizji Ewelina Saszenko. Według Saszenko Litwa nie ma absolutnie żadnych szans na wygraną w konkursie, w którym muzyka została zepchnięta na ostatnie miejsce.
"Wątpię. Nie mamy szans na wygraną, nie dlatego, że nasi wykonawcy są źli albo nie nadają się na udział w konkursie, nie. Po prostu tam króluje polityka. Eurowizja nie jest konkursem piosenki, lecz konkursem politycznym. Nie ma szans na wyeliminowanie tej polityki" - powiedziała w wywiadzie dla litewskiego portalu 15min.lt.
W rozmowie z dziennikarzami portalu Saszenko zaznaczyła, że z wielkim zainteresowaniem ogląda eliminacje krajowe do Konkursu Piosenki Eurowizji, które na Litwie powoli dobiegają końca. Jednak, jak podaje portal, Saszenko dziwi fakt, że w tegorocznych eliminacjach nie wystartowali, tak jak wcześniej, znani litewscy wykonawcy. "Dziwi mnie to i zasmuca. Wygląda jednak na to, że tegoroczni pretendenci nie mają za wiele doświadczenia. Są za młodzi i mało widzieli w swym życiu" - stwierdziła Saszenko.
Piosenkarka wyraziła jednak zadowolenie ze zmian w systemie oceny pretendentów do udziału w Eurowizji. Dotychczas w głosowaniu brali udział zarówno członkowie jury, jak też widzowie oglądający eliminacje na kanale LRT. W tym roku ocenę występów pozostawiono jedynie członkom komisji - przedstawicieli litewskiej branży muzycznej. W opinii organizatorów tegorocznych eliminacji ma to pomóc w wyłonieniu najlepszych uczestników.
Swoich sił w tegorocznych eliminacjach krajowych do Konkursu Piosenki Eurowizji próbuje Katarzyna Niemyćko, znana z dyrygowania Wileńskim Chórem Kasztanowym. Niemyćko wykona piosenkę pod tytułem "Euforia", której autorem jest znany litewski producent muzyczny Deividas Zvonkus.
Wcześniej w litewskich eliminacjach wystąpili także: piosenkarka Agnieszka i zespół "Gravel".
Na podstawie: 15min.lt, inf.wł.








Komentarze
#1 To w takim razie niech
To w takim razie niech panstwa baltyckie wraz ze strategicznym partnerem - Polska zademonstruja jednosc polityczna i zaglosuja za jakiegos uczestnika. I gdyby tak wygrala Litwa, to powstalby problem, skad wziac forse na organizacje nastepnej Eurowizji. I tak zle i tak niedobrze.
#2 Ewlina mądzre i owaznie
Ewlina mądzre i owaznie postawila diagnozę
#3 Ma racje Saszenka. Bonzowie
Ma racje Saszenka. Bonzowie unijni i ich watazka - niejaki Van Rumpel decyduja na 30-40 dni kto ma wygrac.
Caluski dla Ewelinki od Supermana z Texasu.
#4 A co ty znowu bredzisz
Dodaj nowy komentarz