Śledztwo w sprawie niszczenia wraku Tu-154M


Kadr z filmu przedstawiającego niszczenie wraku, fot. blogmedia24.pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia niszczenia wraku samolotu, który 10 kwietnia, z polską delegacją na pokładzie, rozbił się pod Smoleńskiem. Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożył w listopadzie pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej - mecenas Rafał Rogalski. Podstawą był film wyemitowany w Telewizji Polskiej, na którym widać, jak rosyjscy funkcjonariusze w dzień po katastrofie piłują wrak Tu-154M i wybijają w nim okna.
„Śledztwo dopiero jest w fazie wstępnej, na razie prokuratorzy nie wykonali jeszcze żadnych czynności” - powiedział prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy planują skierować wniosek o pomoc prawną w tej sprawie do strony rosyjskiej.

Roboczą podstawą postępowania jest art. 239 Kodeksu karnego, który przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności dla tego, kto utrudnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa uniknąć odpowiedzialności karnej i m.in. zaciera ślady przestępstwa.

Mecenas Rogalski uznał w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, że cięcie wraku przez rosyjskie służby może być niszczeniem dowodów. Wnioskował o powołanie zespołu biegłych, by ustalić, które zniszczenia wraku powstały po katastrofie i jak rzutuje to na badanie szczątków maszyny. Wniósł również o przesłuchanie Rosjan, którzy uczestniczyli w przenoszeniu i układaniu „obrysu” tupolewa na smoleńskim lotnisku.

Strona polska wiele razy monitowała o właściwe zabezpieczenie wraku. Został on ogrodzony i przykryty brezentem dopiero pół roku po katastrofie, tuż przed pielgrzymką rodzin na miejsce zdarzenia. Gdy wiceszef Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) Oleg Jermołow informował o zakończeniu badań przez MAK, przyznawał, że niektóre większe fragmenty maszyny były pocięte na mniejsze części, by można było ułożyć je w tak zwanym obrysie samolotu i ułatwić przenoszenie ciężkim sprzętem. Zapewniał, że nie było celowego niszczenia wraku.

W listopadzie Telewizja Polska wyemitowała film, który miały nakręcić rosyjskie służby. Widać na nim, jak we wraku samolotu wybijane są pozostałe w całości okna, cięte są przewody hydrauliczne oraz piłowane elementy wraku.

Nie wiadomo, kiedy szczątki polskiego samolotu oraz będące w dyspozycji rosyjskiej oryginały jego czarnych skrzynek zostaną przekazane polskiej prokuraturze.

10 kwietnia w okolicy smoleńskiego lotniska rozbił się polski samolot rządowy Tu-154M z 96 osobami na pokładzie. Nikt nie ocalał. Zginął prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, najwyżsi dowódcy wszystkich rodzajów wojsk, posłowie, senatorowie, wysocy urzędnicy państwowi, przedstawiciele duchowieństwa, rodzin katyńskich oraz cała załoga samolotu.

Na podstawie: PAP, inf.wł.

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.