Spragniony jako Polak


Morze Bałtyckie, fot. Wilnoteka
Polak potrafi. A kiedy jest spragniony, potrafi jeszcze więcej i bardzo oryginalnie. Bynajmniej nie o wodę tu chodzi. 41-letni mieszkaniec Ustki wpadł na niezwykły pomysł, jak napić się za darmo. Włamywał się do kutrów rybackich i wysysał spirytus z busoli. Gdy zatrzymała go policja, miał w organizmie 4,5 promila alkoholu.
"Spijacz busoli" grasował w Ustce już od miesiąca. W tym czasie włamał się do pięciu kutrów, ale na policję zgłoszono tylko dwa przypadki. "Pozostali armatorzy zapewne się tym nie przejęli" - mówi Robert Czerwiński, rzecznik prasowy słupskiej policji.

Łupem mężczyzny padały wyłącznie busole, a konkretnie znajdujący się w nich spirytus. "Spijacz" wpadł na gorącym uczynku. "Otrzymaliśmy anonimowe zgłoszenie, że w pobliżu kutrów ktoś się kręci" - relacjonuje R. Czerwiński. "Okazało się, że w jednym z kutrów są wyłamane drzwi i wybita szyba. W sterówce znaleźliśmy mężczyznę, który w pozycji półzgiętej, wysysał płyn z kompasu" - dodaje.

Co ciekawe, wysysanie w ten sposób spirytusu, było zadaniem dość karkołomnym. Mężczyzna nie korzystał ze słomki ani nie przelał alkoholu do innego naczynia. Alkohol wysysał bezpośrednio ustami - relacjonuje rzecznik prasowy słupskiej policji. 
 
"Spijacz" pochłaniał mocny spirytus, w chwili zatrzymania miał 4,5 promila alkoholu we krwi. Trzeźwiał przez dwa dni w policyjnej izbie zatrzymań. Okazało się, że miał dużo szczęścia lub odpowiednią wiedzę. Wypijał płyn tylko ze starych modeli busoli, w których był spirytus. Szczęście w nieszczęściu, bo do nowych wlewana jest trucizna.

Na podstawie: naszemiasto.pl 

Komentarze

#1 Bandytyzm w zniewolonej

Bandytyzm w zniewolonej Polsce kwitnie na maxa. Bezrobocie 18, 7%, dlug publiczny rezymu juz 945 000 zlotych. 400 000 dzieci nie dojada. A miala byc II Irlandia! Kon by sie z krowa usmieli!

#2 Polska na liście bankrutów.

Polska na liście bankrutów. Jest w bardzo niechlubnym klubie 21 państw, które beda niewypłacalne. Ranking opublikował serwis Business Insider.
wine POnosi za to "rzad specjalistow" kliki Tuska.
Ryzyko niespłacenia długów zaciągniętych przez państwo dobrze ilustrują notowania CDS-ów (ang. credit default swap).

CDS to tak naprawdę ubezpieczenie nabywane przez inwestorów, którzy wcześniej weszli w posiadanie obligacji. W razie bankructwa dłużnika inwestor, który wykupił CDS, może liczyć na pokrycie strat. Załóżmy, że ktoś posiada obligacje na milion dolarów wyemitowane przez Polskę. Jeśli składka ubezpieczeniowa (spread CDS-u) wynosi 50 punktów bazowych (0,5 procenta), to inwestor może ubezpieczyć się, płacąc rocznie 0.5 procenta z miliona, czyli 5000 dolarów. Jeśli Polska ogłosiłaby niewypłacalność, posiadacz CDS-ów otrzymałby milion dolarów w zamian za obligacje.
KPW? Murgrabia.

#3 Ciekawie jest obserwować

Ciekawie jest obserwować sposób w jaki opisywany jest przez wolne media katolicko-patriotyczne premier Tuskaszenka. Ateistyczny, niebezpieczny, o dyktatorskich zapędach potwór - niemal jak Stalin. Chodzi mu wyłącznie o zagarnięcie jak największej władzy i styranizowanie wszystkichw RP. Rozwalil gospodarkę i państwo - pisze w felietonie dla wolnych mediow Igor Polanke.

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.