Stan wojenny rzekomo mniejszym złem


Fragment okładki książki Wojciecha Jaruzelskiego "Starsi o 30 lat", fot. marszalek.com.pl
W przededniu 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego ukazała się najnowsza książka generała Wojciecha Jaruzelskiego "Starsi o 30 lat". Jaruzelski pisze między innymi, że "stan wojenny był mniejszym złem, ale zło nawet mniejsze jest również złem". Zdaniem historyka profesora Jerzego Eislera tłumaczenia generała, jakoby stan wojenny był "mniejszym złem", są próbą uniknięcia odpowiedzialności.
Według profesora Eislera teza o "mniejszym złu" przez lata ewoluowała. W stanie wojennym i w kolejnych latach - tłumaczy naukowiec - większym złem miała być kontrrewolucja, wojna domowa lub jakiś gwałtowny wybuch społeczny dokonany przez "Solidarność". Historyk wyjaśnia, że pogląd jakoby stan wojenny uchronił Polskę przed większym złem, czyli inwazją wojsk Układu Warszawskiego, pojawił się po 1989 roku, kiedy ludzie "Solidarności" zdobyli mandaty senatorów, Tadeusz Mazowiecki został premierem, a Lech Wałęsa prezydentem.

Jaruzelski twierdzi w swej książce, że "wprowadzenia stanu wojennego nie można było uniknąć". Tymczasem zdaniem profesora Eislera, generał Jaruzelski po prostu spełnił oczekiwania Moskwy. Historyk wyjaśnia, że największym beneficjentem stanu wojennego były ówczesne władze Kremla, "ponieważ bez jednej kropli radzieckiej krwi w Warszawie zapanował porządek w rozumieniu komunistycznym". Wobec tego, dowodzi historyk, Wojciech Jaruzelski i jego ekipa zrobili coś co spotkało się z pełnym uznaniem władz Związku Radzieckiego.

Wojciech Jaruzelski przekonuje w książce ponadto, że przy wprowadzeniu stanu wojennego decydujący był stosunek społeczeństwa. Pisze między innymi, że badania opinii wykazały, iż w listopadzie 1981 roku zaufanie do wojska osiągnęło rekordowy wskaźnik - i jak twierdzi - był to jeszcze jeden z dowodów, że stan wojenny nie był po prostu generalskim "widzimisię". Jednak zdaniem historyka cała odpowiedzialność spada właśnie na Jaruzelskiego, który podjął decyzję.

Jaruzelski pisze, że "przede wszystkim ubolewa, iż doszło do ofiar śmiertelnych". Twierdzi, że w czasie trwania stanu wojennego "zginęło 16 osób, w tym jeden milicjant". Według danych w tym czasie zginęło ponad 100 osób, a 10 tysięcy było internowanych od kilku do kilkunastu miesięcy.

Wojciech Jaruzelski zaznacza, że wielokrotnie oświadczał, w tym również kiedy ustępował z funkcji prezydenta, że bierze odpowiedzialność na siebie. "Jeśli czas nie ugasił w kimś gniewu lub niechęci - niech będą one skierowane przede wszystkim do mnie. Potwierdzam to i dziś" - pisze.

Na podstawie: IAR  

Komentarze

#1 Rzekomo? To hanba sterczec

Rzekomo?
To hanba sterczec teraz pod domem Pana Generala Jaruzelskiego, zwlaszcza kiedy on jest chory.
Mial on do wyboru: albo wprowadzic SW albo dac wejsc silom U. Warszawskiego na terytorium Polski i dokonac masakry. Zgineloby wowczas, logicznie myslac, tysiace Polakow a nie niecala setka.
Za ten odwazny czyn Pan General dostal stanowisko I Prezydenta RP. I swietnie go sprawowal. Az 74,55% Polakow wspiera Pana generala Jaruzelskiego za ten czyn.
Biedny on jest, wowczas to w latach 80 tych Solidaruchy strajkujac 24/7 niszczyly fizycznie, ekonomicznie i moralnie Panstwo Polskie. Teraz ich nikt juz nie wspomina, a generalem sie upajaja!. Komedia.

#2 On sam nie uważał się za Pana

On sam nie uważał się za Pana Generała lecz za Towarzysza Generała...

#3 Pastuch odkrył sie -

Pastuch odkrył sie - zalecialo margaryną

#4 Decyzja o wprowadzeniu stanu

Decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego na pewno byla jedna z najtrudniejsza w zyciu W.Jaruzelskiego. Jednak podjal sie tego i uratowal swoj kraj od gorszego, a mogla to byc "bratnia" pomoc niemiecka lub czechoslowacka.

#5 Rebusie szanowny, widze ze we

Rebusie szanowny, widze ze we wszystkim sie zgadzamy. Witamy w klubie myslacych logicznie ludzi. \Pozdrowienia z Californii, tymczasowo. \Kowboj.

#6 Witam Cowboy'u. No

Witam Cowboy'u. No rzeczywiscie, na razie mamy podobne zdania.

#7 Jasne chłopaki.... Nie ma to

Jasne chłopaki.... Nie ma to jak polska milicja pałuje polskich robotników i więzi opozycję...A nawet strzela do tłumu. A władza tymczasem podlizuje się Moskwie ....

#8 Nawet plk . Kuklinski w

Nawet plk . Kuklinski w swojej ksiazce wspomnial, ze General mial alternatywe: albo sam zalatwi rozruchy i strajki nielegalne Solidarnosci albo bedzie interwencja U. Warszawskiego. Nawet wczoraj powiedzial, iz zrobilby to samo. Kowboju i Rebusie, ja zawsze z Wami. Janusz Magnat III z Nowej Zealandii.
PS. Wracam na mazury po Swietach.

#9 Sowieci mieli ręce związane

Sowieci mieli ręce związane Afganistanem . Gdy Jaruzelski poprosił ich o wyrażenie poglądu na ówczesną sytuację w Polsce , powiedzieli , że sam musi się nią zająć i bronić zagrożonego socjalistycznego ładu.
Kreml nie zamierzał bronić Jaruzelskiego i aparatu władzy w Polsce przed polskim społeczeństwem , więc Jaruzelski postanowił obronić się wysyłając Ludowe Wojsko Polskie (oraz inne służby mundurowe) przeciwko Polakom usiłującym uwolnić się od jarzma komunizmu. I obronił towarzysz generał Socjalistyczną Polskę - ale nie przed mią Radziecką - tylko przed polskim społeczeństwem.
Spragnionym wiedzy polecam: Arhttp://internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=519.

#10 Rebus i Cowboy to zomowscy,

Rebus i Cowboy to zomowscy, ktorzy uciekli od kary. Czuć smród komuchów.

#11 HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA- Żeligowski , chyba masz rację - Pastuch zalatuje esbecką komuszą pałą

#12 Zeligowski - pzrypisalem

Zeligowski - pzrypisalem Tobie slowa innej osoby - sorry

Sposób wyświetlania komentarzy

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.