Szok, niedowierzanie, smutek
wilnoteka.lt, 10 kwietnia 2011, 16:03

Fot. E. Rzeszódko/wilnoteka.lt
Godzina 8.41. 10 kwietnia 2010 roku. Samolot Tu-154 z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim rozbija się na lotnisku Siewernyj pod Smoleńskiem. W katastrofie lotniczej ginie łącznie 96 osób.
W rocznicę katastrofy smoleńskiej Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu RP Grzegorz Schetyna, marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz oraz premier RP Donald Tusk złożyli wieniec i zapalili znicze pod tablicą upamiętniającą 96 ofiar katastrofy.
"Trzeba z perspektywy roku widzieć to, co jest wielkie, piękne, co także strasznie bolało, a także zobaczyć z tej perspektywy rzeczy mniej istotne, jakimi są podziały, spory, czasami konflikty polityczne. (...) Musimy również zadać sobie pytanie, ile potrafiliśmy w ciągu tego roku ocalić z tego nastroju żałoby ogólnonarodowej, ile zdołaliśmy zachować dla budowy poczucia wspólnoty nas wszystkich" - zaznaczył podczas swojego wystąpienia B. Komorowski.
Przed Pałacem Prezydenckim kwiaty złożył Jarosław Kaczyński. W tym czasie rodziny ofiar modliły się na płycie wojskowego Okęcia. Polska zatrzymała się na minutę ciszy. Nabożeństwo w Archikatedrze Warszawskiej było główną częścią rocznicowych uroczystości kościelnych, wcześniej na Cmentarzu Powązkowskim odbyły się główne uroczystości państwowe.
"To były trudne miesiące i trudny rok dla wszystkich, a szczególnie dla wszystkich rodzin ofiar katastrofy" - powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który przewodniczył mszy świętej w Archikatedrze Warszawskiej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Z kolei wiceprzewodniczący Komisji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki stwierdził: "Gdyby katastrofa smoleńska nic w nas nie zmieniła, wydarzyłaby się na próżno".
Na podstawie: PAP








Komentarze
Dodaj nowy komentarz