Usterka tupolewa opóźni raport Millera
wilnoteka.lt, 9 lutego 2011, 12:51

Tu-154M o numerze 102, fot. awiacja.blogspot.com
Usterka w drugim tupolewie opóźni raport końcowy polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem o sześć tygodni. Według szefa komisji Jerzego Millera, naprawa samolotu jest konieczna, bowiem ma być na nim przeprowadzony eksperyment śledczy. Mowa o locie próbnym, który miałby wykazać, czy załoga Tu-154M 101 miała wystarczająco dużo czasu na przerwanie procedury zniżania i bezpieczne poderwanie samolotu. Według pierwotnych zapowiedzi raport polskiej komisji badającej katastrofę miał być gotowy jeszcze w lutym.
W drugiej połowie stycznia PAP informował, że trwają przygotowania do eksperymentu na drugim Tu-154. Miałby to być lot próbny, bez odwzorowywania warunków atmosferycznych, które panowały 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Lot Tu-154M 102 miałby wykazać m.in., czy załoga Tu-154M 101 miała wystarczająco dużo czasu na przerwanie procedury zniżania i bezpieczne poderwanie samolotu (odejście na drugi krąg bądź na lotnisko zapasowe). Jak już wcześniej mówił wiceszef polskiej komisji płk Mirosław Grochowski, w jego ocenie, biorąc pod uwagę moment, w którym padła komenda dowódcy załogi ”odchodzimy”, było to możliwe. ”Jest to bardzo istotne, ponieważ po wykonaniu tego lotu oraz po przeprowadzeniu analizy z materiałów, które w ten sposób uzyskamy i w oparciu o to, co już mamy, będziemy mogli w bardzo dużym przybliżeniu określić, co mogło wpłynąć na to, że po komendzie „odchodzimy” lot skończył się tragicznie” - mówił w styczniu Grochowski.
Eksperyment ma być też istotny dla biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Adama Sehna w Krakowie, którzy pracują nad opinią fonoskopijną dla polskiej prokuratury. Może on pomóc biegłym zidentyfikować i rozpoznać niektóre z dźwięków nagranych na czarnej skrzynce.
Na podstawie: PAP








Komentarze
Dodaj nowy komentarz