Wędrownicy - kim są i dlaczego zimą nocują w lesie?


fot.: Dział "HD" /ZHPnL - Pavel Gilauskas
"Wędrownictwo odbieram jako wędrówkę w pojedynkę lub w grupie osób w podobnym wieku. Jest to wędrówka w poszukiwaniu siebie poprzez bliskość z przyrodą, wyzwania, które na pierwszy rzut oka przewyższają nasze możliwości, a także to szalone przygody i mnóstwo spotkanych ludzi. Wędrownictwo zawiera też w dużej mierze element służby innym i pomaga przystosować się do bycia harcerką/harcerzem w rzeczywistości dorosłej osoby np. już studiującej lub pracującej" - tak wędrownictwo określa dh. Sabina Maksimowicz.
W lutym zaczęły pojawiać się w sieci zdjęcia dokumentujące zimową wyprawę wędrowników pod namioty, a znajomi zaczęli mnie pytać "po co ci harcerze to robią?". Przyznam, że miałam problem z podaniem jednoznacznej odpowiedzi, więc postanowiłam zgłębić temat.

Kim są wędrownicy?

Statut określa, że wędrownicy to harcerze powyżej 16. roku życia, którzy charakteryzują się odmienną formą pracy - wędrówką. Literatura metodyczna dodaje, że wędrowników wyróżnia aktywna postawa wobec otaczającego ich świata. Ich dewiza: "Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl, pomóż, czyli działaj".

"Drużyny wędrownicze to grupy osób wychowanych zgodnie z ideałami harcerskimi i z już prawie ukształtowanym kręgosłupem moralnym, którym harcerska prostota bycia, radość służby, wędrowanie w poszukiwaniu siebie, swego miejsca w tym świecie są bliskie sercu" - kontynuuje swe rozważania dh. przewodnicząca organizacji ZHPnL Sabina Maksimowicz. 

Druhna Karolina Volotko - przedstawicielka 9 WDW "VIA" przekonuje, że bycie wędrownikiem to możliwość wykorzystania posiadanych doświadczeń i przeżywanie nowych przygód na poziomie organizacji, a nie tylko drużyny. "Wędrownik to starszy harcerz, który zna wszystkie gry terenowe i harcerskie wyjazdy na pamięć, dlatego potrzebuje czegoś nowego. Wędrownik to osoba, która ma doświadczenie w organizowaniu zbiórek, biwaków itp. i jest zawsze chętna do pomocy harcerzom. Jest to osoba, która w Związku działa przez długi czas i może być dodatkową pomocą dla nowych drużynowych i przybocznych".

Jaką rolę wędrownicy odgrywają w Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie?

Obecnie z Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie działają trzy męskie drużyny wędrownicze i pięć drużyn żeńskich. Osoby należące do tej grupy nie tylko pracują na poziomie związku, aktywnie uczestniczą w kształceniu młodszych harcerzy, ale też dużo czasu i uwagi poświęcają własnemu rozwojowi.  

Druhna przewodnicząca jest przekonana, że dla ZHPnL wędrownicy to perspektywa na przyszłość. "To kadra instruktorska, która nie zatraciła smaku przygody, więc też charakteryzuje ją duża dawka entuzjazmu i lekkości w podejmowaniu nowych wyzwań. Wędrownicy wzbudzają ekscytację wśród młodszych członków organizacji, którzy, oglądając relacje z przygód wędrowniczych, oczekują, że kiedyś też tak będą mogli."

Obecny wędrownik 13 WDW Czarna trzynastka Lucjan Szymanel potwierdza, słowa dh. Sabiny: "Zostałem wędrownikiem, bo było to moje marzenie. Zawsze brałem z nich przykład. Byli mądrzejsi i silniejsi ode mnie. To budziło we mnie ogień i siłę, by pędzić za nimi i być jak oni".

Jak rozpoznać harcerza wędrownika w grupie szarych mundurów? 

Jeżeli promieniująca pasja, optymizm i chęć działania nie wskażą na odpowiednie osoby, to zerknijmy na mundur. Szukajmy naramiennika wędrowniczego, na którym będzie odwzorowany symbol - wędrownicza watra. Jest to ognisko ułożone w sposób skautowy na tzw. długie palenie. Tworzą je trzy skrzyżowane polana i znajdujące się nad nimi trzy płomienie. Polana ogniska symbolizują zasady pracy wędrowniczej: służba na rzecz społeczeństwa i organizacji; szukanie swojego miejsca w społeczeństwie i praca nad sobą. Płomienie zaś przypominają o dążeniu do doskonałości. Najmniejszy płomień, to siła ciała, średni - siła rozumu, dążenie do wiedzy, największy - to siła ducha, kształtowanie charakteru, dążenie do prawdy i wiary w Boga.


Forma pracy wędrownika

Wędrówka w tym kręgu jest rozumiana dosłownie jako okazja do poznawania otaczającego świata, ale też ma znaczenie głębsze - jest to wędrówka po różnych dziedzinach wiedzy, wybranych zagadnieniach i problemach. Takie wędrowanie ma pomóc starszym harcerzom w odnalezieniu swego miejsca w społeczeństwie. 

26 WDW Yeti, jak sama nazwa wskazuje, lubiąca zimę i góry, w lutym na kierunek swojej wędrówki obrała Ukrainę. Celem końcowym tej wyprawy były ukraińskie Karpaty i miejscowość Bukoviel. Zanim harcerze rozpoczęli narciarskie przygody, odwiedzili Lwów. Miasto, które jest bardzo bliskie wileńskim harcerzom. Oba je łączy dużo zdarzeń historycznych. W szczególnym dla harcerzy miejscu - na cmentarzu Orląt Lwowskich nie tylko została przybliżona historia spoczywających tam żołnierzy, ale też przyznany stopień podharcmistrza dla dh. Tomasza Palkowskiego.
 

źródło: Ryszard Gierasim
Jeden z organizatorów tej wyprawy, dh Ryszard Gierasim, wspomina: "Ta podróż nie tylko pozwoliła nam poznać popularne obecnie miejsce wypoczynkowe Bukovel, ale też dała możliwość poznania Ukrainy i szczególnego jej regionu, który, jak się okazało, jest wielokulturowy. Mieszkają tu nie tylko Ukraińcy, ale i na przykład Węgrzy. Ukraina, jak wiadomo, często jest pokazywana na ekranach telewizorów, a podawane informacje nieraz są sprzeczne. Pobyt na zimowisku pomógł nam zrozumieć, jakimi klimatami naprawdę żyje to państwo. Dla wędrowników jest to temat wart uwagi. Możliwość sformowania swojej opinii to jedno z zadań, jakie chcieliśmy zrealizować. Piękno Ukraińskich Karpat poznaliśmy poprzez narciarstwo. Na wyjeździe toczyliśmy dużo dyskusji na temat: "Wędrownik a świat". Zastanawialiśmy się, jak to jest być wędrownikiem w dzisiejszym świecie". Z uśmiechem dodaje też: "Poznaliśmy bardzo kaloryczną, ale niezwykle pyszną kuchnię ukraińską - barszcz, barabulki (ziemianki w mundurkach). Wszystko było takie dobre!".

fot.: Dział "HD" /ZHPnL - Artur Žabelovič
 
źródło: Romek Staniłko

13 WDW Czarna Trzynastka zimowych przygód szukała podczas wyprawy pod namioty. Wszystko odbyło się zgodnie z zasadami puszczańskiego wędrowania "Jak wiadomo, po dotarciu na miejsce docelowe wyprawy rozpoczyna się pionierka. Dzięki nawykom nabytym przez lata harcowania szybko rozstawiliśmy namioty, przyszykowaliśmy miejsce paleniska i, oczywiście, była kolacja. Następnie przy blasku ogniska gitara i śpiewogranie. Pieśni i tony śmiechu rozchodziły się po brzegu jeziora głośnym echem. Rzeźwy poranek dnia drugiego wołał nas na szybkie śniadanie i rozpoczęcie wędrówki. Podczas marszu przez las toczyły się rozmowy, żartowaliśmy i uśmiech z twarzy nam nie schodził. Cudowna była chwila obiadu z widokiem na płynącą rzekę Neris. Pięknie, zachwycająco i spokojnie. W końcowym punkcie wędrówki - domku naszego Drużynowego Jurka Sargelisa - czekała nas kolacja z pieca i gorąca czarna łaźnia" - tak tę wyprawę relacjonuje jeden z uczestników dh. Lucjan Szymanel.
 

fot.: Dział "HD" /ZHPnL - Jurek Sargelis

Drużynowy Jurek Sargelis dodaje, że "wędrówka, miała na celu wypróbowanie nabytych umiejętności surwiwalowych, odczucie na własnej skórze, jak to jest zimą w lesie. Wyprawa ta udowodniła, że strach ma wielkie oczy, bo na żywo zima w lesie nie była taka straszna, jak ją sobie wyobrażaliśmy przed wyjazdem. Oczywiście tej przygodzie towarzyszyły odpowiednie przygotowania. W trakcie wędrowania nie tylko sprawdziliśmy swoje możliwości fizyczne, ale też uzupełniliśmy wiedzę teoretyczną i praktyczną w zakresie zimowego surwiwalowania. Mieliśmy okazję spędzić dużo czasu w bliskości z przyrodą, a to jest chyba najlepszy sposób dla harcerza na formowanie relacji z Bogiem".
fot.: Dział "HD" /ZHPnL - Jurek Sargelis
 
fot.: Władysław Łuczyński

Na moje pytanie o to, po co wędrownikom są potrzebne takie szalone wyprawy, chyba najtrafniej odpowiedziała dh. Naczelniczka Ewa Giliauskienė, prywatnie też żona wędrownika: "To wspaniały przykład. Przykład tego, jak ważna jest chęć i cierpliwość oraz że wszystko jest możliwe. Widząc, jak drużyny wędrownicze wybierają się na biwak z noclegiem w namiotach, gdy za oknem leży śnieg lub gdy podczas gwałtownej ulewy idą na wędrówkę, pokonują kilometry pieszo, kajakami, na rowerach, od razu powstaje pierwsze pytanie - po co? Czyż nie wygodniej zostać w domu? I tylko po głębszych przemyśleniach rozumiem, jak bardzo to musi kształtować charakter człowieka. Cechy charakteru, takie jak cierpliwość, wytrwałość, umiejętność bycia w grupie w trudnych warunkach, czerpanie radości z rzeczy zwykłych - są to cechy, które w życiu codziennym mają ogromną wartość".

Na zakończenie pytanie retoryczne od dh. Sabiny Maksimowicz: "Wędrownicy to ludzie, którzy szukają odpowiedzi na pytanie «Jak to zrobić?» zamiast powtarzać, że z naszymi zasobami to niemożliwe do zrealizowania - któż nie chciałby być otoczony takimi ludźmi?".
 
fot.: Dział "HD" /ZHPnL - Jurek Sargelis

Artykuł: dh. Seweryna Kardis - dział "HD" /ZHPnL 

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.