Redakcja poleca
Edyta Maksymowicz |
19.04.2012 - 20:59
Już po spotkaniu prezydentów w Warszawie. Prezydenci Łotwy i Estonii wrócili do swoich krajów. Prezydent Litwy nie wróciła, bo i nie wyjeżdżała. Decyzja litewskiej prezydent o nieprzyjęciu zaproszenia prezydenta Komorowskiego została odebrana źle, ale głównie przez politologów. Przez polityków była krytykowana dużo mniej, tak jak i przez społeczeństwo. Kiedy słuchało się litewskiego radia, czytało komentarze na litewskich portalach internetowych, nie opuszczało zdziwienie. „Litewska prezydent pokazała charakter“, „Nie dała się rządzić i pomiatać Palakom“. Zdaniem Litwinów, a również części politologów, zaproszenie prezydenta Komorowskiego mogło być źle skonstruowane, nieumiejętnie ułożone, podobno ton rozmów nie do przyjęcia.
Polska i Litwa mają się zastanowić, co dalej...
Walenty Wojniłło |
12.03.2012 - 01:25
Rozpoczyna się nowy etap nowej polsko-litewskiej "zimnej wojny". Po starciu dyplomatycznym, które na dobre utknęło w okopach pozycyjnych, Litwa wytacza nowe działa na froncie informacyjnym. Może nawet niezbyt nowe, tylko - jak to zwykle bywa - dobrze zapomniane stare. Z szacunkiem należy przyznać, że nawet nie kryje swych zamiarów i zaczyna od "pewnej nieścisłości". Otóż otwieram stary-dobry "Kurier Wileński" i widzę reklamę na całą stronę: Rusza "nowy POLSKI portal na Litwie"! Nic tylko się cieszyć, że się powiększa nasza rodzina polskich mediów na Litwie! Gdyby jednak nie fakt, że będzie to nie POLSKA, ale POLSKOJĘZYCZNA mutacja wyjątkowo litewskiego "źródła informacji"...
Edyta Maksymowicz |
23.10.2011 - 09:40
Litwini przez jeden dzień mieli nową bohaterkę narodową. Polkę. Jej heroizm opisywały wszystkie litewskie media. Cytowano, powielano. Szczególnie stwierdzenie o polskim skansenie, które głęboko zapadło w umysły czytelników. O autorce zaraz zapomniano, ale że Polska się ocknęła – powtarzano przez kolejny tydzień. Maria Wiernikowska i jej dzieło pod gromkim tytułem „Polski skansen na Litwie” to odpowiedź na zapotrzebowanie litewskiej racji stanu, urażone ambicje własne, a może silenie się na oryginalność. Jakiekolwiek były tego powody, od dziennikarki takiej rangi oczekiwałabym więcej. Przede wszystkim rzetelności. Pani Wiernikowska może widzieć, co chce i jak chce. To jej prawo. Miała pecha, nie spotkała prawdziwych Polaków, nie udało jej się (albo nie chciała) z nimi porozmawiać, wysłuchać ich racji. Widziała co widziała. Socjologiczny obraz całych wielonarodowościowych i wielokulturowych Solecznik zbudowała na podstawie jednego wypadu do sklepu po bułki.
Walenty Wojniłło |
10.10.2011 - 19:03
Wyniki wyborów sejmowych w Polsce pozwalają przypuszczać, że polityka III Rzeczypospolitej wobec Litwy i Polaków na Litwie niewiele się zmieni. Główni architekci tej polityki - prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk i szef dyplomacji Radosław Sikorski - raczej będą kontynuowali zbudowaną przez nich linię "chłodnego oczekiwania", uzależniającą relacje Warszawa-Wilno od relacji władze Litwy-społeczność polska na Wileńszczyźnie. Ta postawa odzwierciedla zresztą nastroje całej polskiej sceny politycznej - być może prawica, której nie udało się odzyskać władzy, byłaby bardziej kategoryczna, a lewica, która doznała porażki, bardziej pojednawcza, ale dziś nawet od Palikota trudno oczekiwać wylewnego bratania się z Litwinami (jeśli jego stosunek do mniejszości jest konsekwentny, bez podziału na te seksualne i narodowościowe…).
Walenty Wojniłło |
09.09.2011 - 14:24
Z cyklu PL.LT (1)
Lody ruszyły, panowie przysięgli!, jak mawiał Ostap Bender. Obserwując ostatnio rozmaite reakcje po polskiej i litewskiej stronie najbardziej uderza fakt, że tysiące przeciętnych obywateli dwóch bratnich od wieków narodów nagle spojrzało na siebie z przerażającym zdumieniem, jakby właśnie wyrwano ich z letargu! Co się dzieje??? W ostatnich tygodniach najczęstszym pytaniem, jakie zadawali mi znajomi Litwini z Litwy i Polacy z Polski, było: Nie wierzę już politykom ani mediom, powiedz, o co tak naprawdę chodzi? I jak w dwóch słowach rozsupłać ten żmut pod nazwą "Wileńszczyzna"?
Postanowiliśmy więc w nowym roku szkolnym uraczyć naszych czytelników nowym cyklem felietonów "PL.LT". Czyli coś o kimś na styku Polski i Litwy, jednym słowem o Polakach na Litwie. Ostatnio modne są te skróty, zaczerpnięte z dróg, a upowszechnione w Internecie, różne LT.United czy Tożsamość.LT. Piszący o mieszkańcach Wileńszczyzny często dość już mają lawirowania między określeniami "Polak na Litwie" czy "litewski Polak", więc dla uproszczenia - PL.LT i już. Ponadto mamy już do czynienia z nowym zjawiskiem społecznym, kulturalnym i narodowym, jak pokolenie PL.LT - pokolenie młodych Polaków Wileńszczyzny, które wyrosło i ukształtowało się w wolnej Litwie, i często już nie może zrozumieć nawet swoich rodziców lub dziadków, którzy często wciąż hołdują "zakazanej polskości" z czasów ZSRR, i w XXI w. wydają się rozbrajająco anachroniczni... Kiedyś do tego wątku powrócę.
Edyta Maksymowicz |
02.09.2011 - 07:59
Wysłany do 26 tysięcy osób list litewskiego ministra oświaty i nauki wzbudził wiele emocji i kontrowersji w środowisku polskim. Dlaczego list teraz? A nie wtedy, gdy przyjmowano ustawę? Dlaczego dziś? A nie wtedy, kiedy złożono na ręce ministra 60 tysięcy podpisów pod gorącym apelem o zaniechanie zmian? Dlaczego w ogóle?
List przysłany wymaga odpowiedzi...
Zamieszczamy kolejną odpowiedź na list ministra, w dwu wersjach językowych: po litewsku i w tłumaczeniu na język polski.
Portal "Wilnoteka" wyraża gotowość do zamieszczania kolejnych odpowiedzi wystosowanych do pana ministra oświaty i nauki Litwy Gintarasa Steponavičiusa.
Walenty Wojniłło |
01.09.2011 - 11:15
W przeddzień 1 września minister oświaty i nauki Litwy Gintaras Steponavičius wysłał do rodziców dzieci uczących się w szkołach nielitewskich ponad 26 000 listów - po polsku, rosyjsku i białorusku. Tłumaczy w nich zmiany, jakie nowa ustawa o oświacie wprowadza w programie naucznia szkół mniejszości narodowych. Pod hasłem wzmocnienia nauczania języka litewskiego szkoły te będą odtąd prowadziły nauczanie dwujęzyczne, a w klasach przedmaturalnych i maturalnych Polacy będą się uczyli języka litewskiego według tych samych programów co Litwini uczący się języka ojczystego. Minister Steponavičius apeluje w liście o spokój i zrozumienie. Wprowadzone pomimo protestów Polaków i Rosjan zmiany tłumaczy troską o dobro dzieci. List ten odbił się szerokim echem w środowiskach mniejszości narodowych. Dziś zamieszczamy jedną z odpowiedzi, przesłanych ministrowi w dniu obchodzonego właśnie na Litwie Święta Wiedzy.
Walenty Wojniłło |
06.12.2010 - 03:11
..."naszych strumieni Rodzica". Jeżeli ktoś przed kilku czy kilkunastu laty prorokował najstarszemu polskiemu zespołowi na Litwie rychły upadek, to jubileusz 55-lecia Polskiego Artystycznego Zespołu Pieśni i Tańca "Wilia" wykazał, jak błędne były te "krakania". Dwa koncerty w przepełnionej sali na ponad 800 miejsc i brak biletów już na miesiąc przed jubileuszem. Czyżby najgorsze "Wilia" miała już za sobą? Czy też legenda zdała egzamin trwałości w warunkach nie najbardziej sprzyjających - bądźmy szczerzy - folklorowi? A może po prostu Rodzina się rozrasta? Dołączają pokolenia wnuków i prawnuków założycieli zespołu. Czy to oznacza, że z każdym kolejnym jubileuszem coraz trudniej się będzie zmieścić na scenie do rodzinnego zdjęcia, gdy samych "weteranów" na scenę wyjdzie prawie setka?
Małgorzata Kozicz |
09.11.2010 - 18:43
W pierwszy weekend listopada w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbył się Festiwal Starego Rzemiosła. Impreza zgromadziła rzemieślników z rejonu wileńskiego, którzy mieli okazję nie tylko zaprezentować wyroby, ale też podzielić się tajnikami swojego fachu.
Edyta Maksymowicz |
27.10.2010 - 22:52
Napięcie między Polską a Litwą wciąż narasta. Litewscy Polacy stają się kartą przetargową w tym sporze i to na nich skupiają się emocje sporu. W ciągu 20 lat Litwa mamiła stronę polską obietnicami (kwestia nazwisk za chwilę, problem ziemi już zaraz, szkoły są najważniejsze itd.), a Polska bardzo chętnie dawała się mamić. Nic nadzwyczajnego, że litewskie apetyty wciąż rosły. Po cóż się teraz dziwić zdziwieniem Litwinów obecnym i raptownym (według nich) zniecierpliwieniem strony polskiej.
Walenty Wojniłło |
14.10.2010 - 13:55
Niedawne uroczystości i konferencja z okazji 90. rocznicy "podpisania i złamania umowy suwalskiej", bo pod takim szyldem określone litewskie środowiska zaczynają mówić o akcji generała Żeligowskiego (by nie wspominać nawet jego nazwiska), były tak symptomatyczne, że postanowiliśmy poświęcić im więcej uwagi niżby wypadało. Gwoli ścisłości należy przyznać, że na Litwie ta marginalna w istocie impreza nie odbiła się szerszym echem. To jednak nie oznacza, że głoszone na niej poglądy są obce współczesnym Litwinom. Nic bardziej mylnego, dlatego proponujemy przyjrzeć się głównym aktorom tego widowiska (i autorom scenariusza). Wielu być może pozwoli to lepiej zrozumieć absurdalną żywotność litewskiej niechęci do Polski i Polaków, i wynikające z niej zagrożenia. Główną personą pierwszego odcinka tej "trylogii" pod hasłem "Pamięć grabieży Wilna" będzie Mała Litewska Bohaterka, niczym Grażyna XXI wieku.
Już wkrótce zaprosimy na spotkanie z patriarchą.
Edyta Maksymowicz |
07.10.2010 - 08:38
"Presja strony polskiej w kwestii pisowni nazwisk na Litwie szkodzi sprawie" – niedawno ogłosił doradca prezydent Litwy ds. polityki zagranicznej Darius Semaška. Takie stwierdzenia wywołują tylko uśmiech politowania. W 1994 roku Litwa jakoś bez oporu samodzielnie i z dużym zaangażowaniem podpisała Traktat o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy, w którym podjęła się uregulowania spornych kwestii dotyczących polskiej mniejszości narodowej, w tym też kwestii pisowni nazwisk. Następnie przez ponad 15 lat mamiła czczymi obietnicami i swoich obywateli, i przyjaciół z Polski. Każde polsko-litewskie spotkanie na wyższym szczeblu kończyło się zapewnieniem strony litewskiej, że problem "za chwilę zostanie rozwiązany". I został rozwiązany, a jakże.
Małgorzata Mozyro |
05.07.2010 - 15:20
Kultowy już Zlot Polaków na Litwie, który jest organizowany nieprzerwanie od ponad dwudziestu lat, jest chyba najbardziej lubianą i oczekiwaną polską imprezą na Litwie. W tym roku zlot skupił wszystkich swoich fanów w rejonie trockim nad jeziorem Drabužis.
Edyta Maksymowicz |
06.05.2010 - 13:08
W tym roku, solidaryzując się w żałobie z narodem polskim, litewscy Polacy zrezygnowali z hucznych obchodów Dnia Polonii i Polaków za Granicą. Ograniczono się tylko do składania wieńców przy płycie Marszałka Józefa Piłsudskiego na wileńskiej Rossie oraz mszy świętej w Ostrej Bramie w intencji Polaków rozsianych po całym świecie. Dotąd tradycją był polski pochód ulicami Wilna, który często prowokował dyskusje, czy ze względu na polsko-litewskie dysonanse takie manifestowanie polskości jest konieczne.
Walenty Wojniłło |
29.04.2010 - 19:51
Zamieszczając relację z wileńskich uroczystości ku czci Bożego Miłosierdzia, nie chciałem psuć świątecznej atmosfery, tym bardziej że w przeddzień tego święta wydarzył się tragiczny wypadek pod Smoleńskiem i Litwa razem z Polską pogrążyła się w żałobie (patrz: http://www.wilnoteka.lt/pl/video/miej-milosierdzie-dla-nich ).
Uznałem jednak, że do tematu powrócić warto, bo - jak rzadko który - boli wileńskich Polaków...
Walenty Wojniłło |
24.04.2010 - 01:00
Już niespełna rok pozostał do kolejnych wyborów samorządowych na Litwie, jak twierdzą politycy AWPL - wyborów najważniejszych dla Polaków na Litwie, od których wręcz zależy przyszłość polskości na Wileńszczyźnie. Ostatnio w tych wyborach w Radzie Samorządowej rejonu solecznickiego Polacy zdobyli 21 z 25 miejsc, a w Wilnie po raz pierwszy utworzyli koalicję rządzącą. Co prawda nie na długo...
Walenty Wojniłło |
16.04.2010 - 12:20
Prezydent Lech Kaczyński jednego z ostatnich wywiadów udzielił nam na płycie wileńskiego lotniska tuż przed odlotem do Warszawy po uroczystościach Millenium Litwy w lipcu 2009 r. Wówczas po raz ostatni Pierwsza Para Rzeczypospolitej była razem w rodzinnym mieście ojca pani Marii...
Słowa Prezydenta RP brzmią dziś jak testament ś.p. Lecha Kaczyńskiego dla Litwy i dla Polski.
W tle feralny Tu-154 M. Pasażera Nr 1 wita przed wejściem na pokład kpt. Arkadiusz Protasiuk...
Walenty Wojniłło |
08.04.2010 - 19:51
Taki, a nie inny finał sprawy z ustawą, a raczej ustawami o pisowni nazwisk, był do przewidzenia już na początku, gdy się okazało, że będą dwie ustawy. Dziś przypomnimy naszym widzom reportaż i dyskusję na ten temat, która wynikła już na etapie składania obu projektów.














