"PRZEGLĄD PRASY"
Małgorzata Kozicz |
13.07.2011 - 09:05
Histeria albo lekceważenie – tak w skrócie można określić sposoby przedstawiania problematyki polsko-litewskiej w mediach. Gdy jedni pogrążają się w nacjonalistycznym amoku, w którym każda ze stron widzi tylko swoje racje i nie może się zatrzymać, inni popadają w drugą skrajność, bagatelizując lub negując istniejące bądź co bądź problemy.
Małgorzata Kozicz |
07.06.2011 - 15:25
W minionym tygodniu niektóre media porzuciły wreszcie konwencję przepisywania doniesień agencji prasowych i sypnęły autorskimi artykułami. Ich ostateczna wymowa nie była może przychylna Polakom, ale przynajmniej różniły się od mdłych informacji agencyjnych.
Małgorzata Kozicz |
28.05.2011 - 16:51
Znów o nas pisano, i znów w większości źle. Dziś krótko o tym, co napisano, i dłużej o tym, dlaczego nie piszą tak, jak byśmy chcieli.
Małgorzata Kozicz |
13.05.2011 - 16:21
Tydzień w prasie minął pod hasłem: Nazwiska. Nazwisko na płycie promocyjnej konkursu Eurowizji, orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie nazwiska, kwestia przyszłości wszystkich polskich nazwisk na Litwie... A najpopularniejsze nazwiska tygodnia to: Tomaszewski, Saszenko, Wardyn.
Małgorzata Kozicz |
06.05.2011 - 19:23
Nastroje antypolskie w mediach okrzepły. Czy to spokój po burzy czy dopiero zaczerpnięcie oddechu przed nową falą ujadania - nie wiadomo. Tymczasem jest dość spokojnie i nudnawo, bo, co tu kryć, litewskie dziennikarstwo nie jest opiniotwórcze, a jedynie odtwórcze. Dlatego dzisiaj o kilku rodzynkach, które dodają smaku przaśnemu chlebowi powszedniemu litewskiej informacji.
Małgorzata Kozicz |
22.04.2011 - 16:19
Podobno na wiosnę budzi się nadzieja i można spodziewać się zmian. Czy dotyczy to także retoryki mediów litewskich i sposobu przedstawiania przez nie spraw polskich? W mijającym tygodniu zaskakującej metamorfozy raczej nie było, przeleciało jednak parę jaskółek usiłujących czynić wiosnę. Ale o tym dopiero na końcu.
Małgorzata Kozicz |
15.04.2011 - 20:12
Nie ma dnia, żeby w mediach litewskich nie mignęło słowo „lenkai” (lit. Polacy). To doskonała przynęta na czytelników, temat bowiem, niezależnie od kontekstu, niezmiennie wzbudza emocje.















