Pamiętajmy o polskości!
W sposób naturalny, zgodny z przemijaniem, z upływem czasu, słabnie, a nawet przeszkadza pamięć historyczna. W Wilnie-Vilniusie, obserwujemy ciekawe zjawisko socjologiczne, a mianowicie wzrost, nawet pewien "trend" do odsłaniania, sztucznie ukrywanej polskości. To zrozumiałe, że "polskość" jest niepoprawna politycznie, ale prawda jak oliwa. W pracy zatytułowanej "Tristum Liber" - "Księga Żalów" najnowasza historia Wilna, splata się z rodzinnymi wspomnieniami, dziwne sprawy zawsze działy się nad Wilją, także teraz Europa patrzy z zainteresowaniem na miasto Piłsudskiego. Książkę pokazuję w Wilnotece, a zarazem informuję, że jest e-bookiem do pobrania w Wydaje.pl , tam także fragmenty, o wileńskiej partyzantce AK. Proszę pamiętać, że Tristum Liber znaczy Księga Żalów, ale nie jest to rzecz o "ostatnim pożegnaniu".









Komentarze
#1 Z Worzian .w styczniowy
Z Worzian .w styczniowy poranek.......
#2 Wynika z tego ze Polacy
Wynika z tego ze Polacy nienawidza Ukraincow a Rosjan toleruja...
#3 Jeszcze w czasie trwania II
Jeszcze w czasie trwania II wojny światowej Sowieci podjęli krwawą walkę z nacjonalistycznym podziemiem na Ukrainie, które mordowało Polaków na Kresach. Tygodnik "Polska Zbrojna" opisuje historię obławy urządzonej przez NKWD na Kłyma Sawura, jednego z dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii, który przez wielu został zapamiętany jako rzeźnik Wołynia.
Oto polska nowomowa, przyklady w nawiasach:
W przeciwieństwie do innych rejonów kraju, na Wołyniu Polacy z wielką niecierpliwością oczekiwali nadejścia Armii Czerwonej. Wkroczenie Wojsk Radzieckich (Sowietów) oznaczało bowiem koniec trwającej od 1943 roku rzezi dokonywanej przez ukraińskich band UPA (nacjonalistów) i dawało szansę na przeżycie. Tragedię mieszkańców Wołynia pogłębiało to, że jedynym ratunkiem dla nich były działania NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR) - tej samej organizacji, która stała za masowymi wywózkami Polaków w 1940 i 1941 roku oraz wyłapywała żołnierzy Armii Krajowej działających na tamtym terenie.
Dwuznaczność sytuacji, w której znaleźli się ocalali z rzezi Polacy, najlepiej widać na przykładzie kierowanych przez czekistów Batalionów Niszczycielskich, czyli formacji samoobrony złożonych z miejscowych (patrz: "Polska Zbrojna" numer 48 z 27 listopada 2011 roku). W nielicznych ocalałych wsiach Polacy stanowili spory odsetek tych oddziałów. Strach przed okrutną śmiercią z rąk bandziorow UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii) sprawił, że działania NKWD wymierzone w ukraińskich nacjonalistów zyskały spore poparcie polskiej ludności.
#4 Wyrazy szacunku i sympatii.
Wyrazy szacunku i sympatii.
Dodaj nowy komentarz