Tu jest bosko! Katolickie Dni Młodzieży w Szumsku
Małgorzata Mozyro, 24 sierpnia 2010, 12:00
Katolickie Dni Młodzieży znów przyciągnęły do Szumska młodzież z Wileńszczyzny i tę zza granicy. Chrześcijańskie Centrum Rozwoju Młodzieży i parafia pw. św. Michała Archanioła zorganizowały - jak co roku - spotkanie kończące wakacje. Rok temu spotkanie młodzieży nie odbyło się w tradycyjnej formie - z powodu braku dofinansowania zorganizowano jedynie pielgrzymkę i spływ kajakowy.
W tym właśnie celu organizowane są konferencje, na których młodzież pracuje w grupach, dyskutuje, dzieli się swoimi doświadczeniami. Prelegentem na tegorocznej konferencji był teolog Andrzej Wronka z Polski. „Jeżeli prelegent mówi interesującym i atrakcyjnym językiem, nawet o rzeczach, które nie są popularne, budzi to zainteresowanie młodych osób. Najczęstszą reakcją są pytania „dlaczego”, jest to dla mnie bardzo twórcze, oznacza bunt myślenia i płaszczyznę intelektualną” - mówił Andrzej Wronka.
Katolickie Dni Młodzieży to jednak nie tylko zajęcia intelektualne i religijne. Kajaki, biegi orientacyjne, paintball, film, wieczorny koncert, wejście na Górę Trzech Krzyży – taki był program trzydniowych spotkań. „Chcemy pokazać młodzieży, że można robić fajne rzeczy również przy Kościele, gdzie uczestnikami są również księża. Chcemy właśnie w ten sposób dostarczać ludziom wartości moralne, wartości Kościoła”- mówił organizator imprezy Antoni Ciunowicz z Chrześcijańskiego Centrum Rozwoju Młodzieży.
Od 2006 roku spotkania mają charakter międzynarodowy. Chociaż w tym roku nie było aż tak wielu osób zza granicy, to z samej Estonii i Ukrainy przyjechało dwadzieścia osób.
Pomysłodawcą KDM jest ks. Wojciech Górlicki. Pierwsze spotkanie zorganizowano około dziesięciu lat temu, ale wówczas miało zupełnie inny charakter. Spotkania młodzieży miały zakres lokalny. Dla Szumska i parafii było to ogromne przeżycie, wszyscy przygotowywali się do tego wydarzenia, bo młodzież była lokowana w domach mieszkańców. Kiedy w 2006 roku spotkania te stały się międzynarodowe, młodzież zaczęto lokować w szkołach. „Są tego dobre i złe strony - chociaż parafia nie przeżywa już tego tak szczególnie, dzieci mają możliwość spędzenia ze sobą więcej czasu, a integracja jest przecież jednym z nadrzędnych celów imprezy” - mówi Antoni Ciunowicz.
Zdjęcia: Jan Wierbiel
Montaż: Paweł Dąbrowski








Komentarze
Dodaj nowy komentarz