Białorusi są zatrzymywani po powrocie do kraju z zagranicy


Fot. BNS
Od początku 2023 roku co najmniej 125 obywateli Białorusi zostało zatrzymanych po powrocie do kraju z zagranicy w wyniku sprawdzenia ich telefonów przez służby; z reguły są oskarżani o rozpowszechnianie materiałów ekstremistycznych - poinformował we wtorek, 26 grudnia, portal Radia Swoboda. Najczęściej zatrzymywani są na granicy Białorusini przyjeżdżający z Litwy.




Radio Swoboda przypomniało, że w myśl przepisów, wprowadzonych przez białoruski reżim we wrześniu br., obywatele Białorusi nie mogą obecnie wymieniać, ani przedłużać ważności paszportów w ambasadach i konsulatach - mogą to zrobić jedynie na Białorusi, osobiście. Muszą też przyjeżdżać do ojczyzny, jeśli chcą przeprowadzić transakcje z samochodami lub nieruchomościami.

Białoruscy obrońcy praw człowieka uważają, że wszystko to ma na celu zwabienie na Białoruś obywateli tego kraju, którzy sprzeciwiają się reżimowi Łukaszenki i są zmuszeni do opuszczenia kraju pod groźbą postępowania karnego.

Litwa ogłosiła, że będzie wydawać tak zwane "paszporty cudzoziemców" mieszkającym tam obywatelom Białorusi. Środek ten zostanie zastosowany wobec tych Białorusinów, którzy zostali poddani represjom w swojej ojczyźnie i nie mogą wrócić do kraju, aby uzyskać nowy dokument. Obecnie na Litwie przebywa około 1000 takich osób - podało Radio Swoboda.

W listopadzie białoruskie władze zdecydowały natomiast, że obywatele planujący przenieść się do innych krajów na pobyt stały będą musieli uzyskać specjalne zezwolenie w urzędzie migracyjnym w miejscu zamieszkania.

Portal Radia Swoboda przytacza dane białoruskiej organizacji broniącej praw człowieka Wiasna, z których wynika, że tylko od maja 2023 r. na terytorium Białorusi zatrzymano ponad 1500 przeciwników reżimu Łukaszenki. Mniej więcej tyle samo skazanych wyrokami białoruskich sądów uznaje się za więźniów politycznych.

Na podstawie: PAP