Dzieci to lubią: "Co za szczęście! Co za pech!"


Okładka książki "Co za szczęście! Co za pech!", fot. eneduerabe.redcart.pl
Szklanka jest do połowy pełna czy pusta? Odpowiedź na to pytanie szybko pokazuje, jak odbieramy otaczającą nas rzeczywistość. Pesymista zawsze zauważy brak, optymista będzie się cieszył z tego, co ma… Autor Thomas Halling oraz ilustratorka Eva Eriksson w swojej książeczce "Co za szczęście! Co za pech!" przypominają, że na świat zawsze można spojrzeć z dwóch stron. Tej tezie podporządkowano formę publikacji - można ją czytać od przodu do tyłu i od tyłu do przodu. Tylko gdzie tu przód, a gdzie tył? Książka przewrotna i zabawna. Daje do myślenia.
Książka ma dwie pierwsze strony okładki i dwa tytuły. Nieważne, od której zaczniemy, i tak widzimy: tytuł, autora, cenę, kod kreskowy. Tyle, że z jednej strony tytuł brzmi "Co za szczęście!" i okładka przedstawia przerażoną dziewczynkę, z drugiej "Co za pech!" - dziewczynka jest zadowolona i uśmiechnięta. O co chodzi?


Dwie okładki książki "Co za szczęśćie! Co za pech!", fot. eneduerabe.redcart.pl
 
Otóż każda z dwóch połączonych ze sobą historii opowiada o jednym dniu z życia pewnej małej dziewczynki. "Jest piękny, słoneczny dzień. Amanda wybiera się na spacer" - z jednej strony widzimy wszystkie złe rzeczy, które mogłyby jej się przydarzyć, ale się nie przydarzyły (co za szczęście!), a z drugiej wszystkie dobre, które mogłyby ją spotkać, ale nie spotkały (co za pech!). I tak mija dzień, na koniec którego dziewczynka kładzie się do łóżka uśmiechnięta, bo nie wie o tym, co mogłoby być, a nie było. Nieważne, czy byłoby to dobre czy złe…


Przykładowa strona książki "Co za szczęśćie! Co za pech!", fot. eneduerabe.redcart.pl
 
Autor, Thomas Halling, zaprasza swoich czytelników do dyskusji o względności pewnych zjawisk i do zastanowienia się nad subiektywnością postrzegania świata. Robi to w sposób przewrotny i wciągający. Najmłodsi czytelnicy mogą w pierwszej chwili poczuć się zagubieni, wszak abstrakcyjne myślenie, na zasadzie "co by było, gdyby", nie jest człowiekowi dane od urodzenia, a przychodzi z wiekiem. Wystarczy jednak wspólna lektura, kilka słów wyjaśnienia, by dziecko podchwyciło konwencję. Sprzyja temu także forma książki - niewiele tu tekstu, za to dużo sugestywnych i zabawnych ilustracji Evy Eriksson, które lepiej niż słowa oddają emocje towarzyszące poszczególnym wydarzeniom.

Przykładowa strona książki "Co za szczęśćie! Co za pech!", fot. eneduerabe.redcart.pl
 
"Co za szczęście! Co za pech!" zdobyło statuetkę NAJLEPSZEJ KSIĄŻKI DZIECIĘCEJ 2010 w konkursie Empiku "Przecinek i kropka". W tym konkursie, co ciekawe i nietypowe dla plebiscytów literackich, wyboru dokonują czytelnicy, a nie profesjonalne jury. Co za pech, że tak późno trafiamy na tę książkę! Co za szczęście, że nadal jest w ofercie Empiku!

"Co za szczęście! Co za pech!"
Tekst: Thomas Halling
Ilustracje: Eva Eriksson
Wiek: 3+
Wydawnictwo: EneDueRabe