Lekcje etyki czy religii? Brak wyboru


Brak możliwości wyboru w polskich szkołach etyki zamiast religii narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności - uznał we wtorek, 15 czerwca, Trybunał w Strasburgu.
W roku 2002 skargę do Trybunału złożyła Urszula i Czesław Grzelakowie z Wielkopolski. Twierdzili, że ich syn Mateusz nie miał możliwości uczęszczania na lekcje etyki oraz że był dyskryminowany przez szkołę i innych uczniów, gdyż nie chodził na religię. Nie zapewniano mu też - jak pisali w skardze - opieki w czasie, kiedy inni uczniowie byli na lekcji religii. Grzelakowie zwracali też uwagę, że syn dwukrotnie zmieniał szkołę.

Trybunał uznał, że doszło do naruszenia art. 14 Konwencji, zakazującego dyskryminacji w związku z art. 9, gwarantującym wolność myśli, sumienia i wyznania. W uzasadnieniu Trybunał podkreślił, że uczniowie uczęszczający na religię mają na świadectwie ocenę, podczas gdy osobie niewierzącej, która chciała uczęszczać na etykę, przekreśla się w tym miejscu słowa religia/etyka.

Wyrok zapadł stosunkiem głosów sześć do jednego. Trybunał nie zasądził żadnego odszkodowania, uznając że uznanie naruszenia Konwencji powinno być wystarczającą satysfakcją. Grzelakowie domagali się od państwa polskiego 150 tys. euro zadośćuczynienia.

Z najnowszych danych MEN wynika, że etyka jest nauczana w 2,4% polskich szkół, a religia w 72%. MEN nie dysponuje danymi, ilu uczniów chciałoby korzystać z lekcji etyki, jednak nie może.

Na podstawie: PAP